KKCh: Miłosierdzie to nie hobby

„Jeśli nie mamy swojego ubogiego, nawet nie myślmy, że trafimy do czyśćca!”

Troje osób, które na co dzień pomagają potrzebującym, dzieliło się w piątek z uczestnikami IV Kongresu Kultury Chrześcijańskiej swoimi świadectwami. - Nie robię nic innego, niż inni ludzie na świecie – piorę, gotuję, sprzątam, nawet wychowuję przybrane dzieci – mówiła s. Małgorzata Chmielewska, która we Wspólnocie „Chleb Życia” żyje z biednymi i bezdomnymi. Jak mówi, miłosierdzie ma nadal za mały wpływ na kulturę. – Stwarzamy ubogim kawałek chleba, ale nie stwarzamy przestrzeni, w której mogliby żyć dobrem, pięknem i miłością. Kiedyś zorganizowaliśmy pielgrzymkę na Święty Krzyż dla chorych, starszych, niepełnosprawnych. Po kilku latach spotkałam w Warszawie mężczyznę, którego nie poznałam. Ale on mnie poznał i powiedział: Siostro, byłem bezdomny, stanąłem na nogi. Najważniejsze przeżycie dla mnie to pielgrzymka na Święty Krzyż.

Podobnego zdania był ks. Jacek Stryczek, organizator „Świątecznej Paczki”. – Kontestuję wiele form pomagania biednym. Nie ma w nich miłosierdzia. Jeśli biednym dzieciom dajemy poszarpane zabawki, to kodujemy im w mózgu: „jesteś biedny, gorszy, tobie należą się najgorsze rzeczy” – opowiadał. Tłumaczył także, że Świąteczna Paczka stała się „modelem kulturowym”. - Naszą grupą docelową są ludzie, którzy często nawet nie wiedzą, gdzie obok nich jest bieda. Ale w naszej bazie danych mogą znaleźć rodziny, które ich potrzebują. Nasz przekaz jest taki: zanim zrobisz prezent bliski, zrób potrzebującym. Ostatnio wzięło w tym udział 200 tys. osób.

Ze sposobem ujęcia tematu nie zgodziła się s. Chmielewska: - Nie chcę krytykować księdza, ale klient, grupa docelowa, to język achrześcijański. Chrześcijańska kultura miłosierdzia musi polegać na przemianie języka. To zrozumienie, że drugi człowiek, który nie ma co jeść, jest moim bratem. A przed tym się bronimy – tłumaczyła. Ks. Stryczek ripostował: - W przypowieści o siewcy siewca idzie siać, ale nie wie, gdzie ziarno trafi. To jest grupa docelowa. Gdy ziarno trafi na podatny grunt, zaczyna się indywidualna relacja.

W słowach nie przebierał ks. Mieczysław Puzewicz, twórca Centrum Wolontariatu w Lublinie. - Miłosierdzie traktuje się często jako nieszkodliwe hobby w chrześcijaństwie. Tymczasem jeśli ktoś z nas nie ma swojego ubogiego, bezdomnego, niech nawet nie myśli, że trafi do czyśćca. Niech drży o swoje zbawienie – mówił. - Co roku mam bezdomnych na Wigilii. Czy w Lublinie nie ma  500 rodzin, które by przyjęły wszystkich lubelskich bezdomnych na wigilię, żeby nie musieć organizować szopek pt. „wigilia dla bezdomnych”? Na sterylnych stolikach stawiamy talerzyk dla „niespodzianego gościa”, kiedyś Pan Jezus te talerzyki porozbija nam na głowach – dodał.

«« | « | 1 | » | »»
  • jola1501
    28.09.2012 20:10
    Jeżeli wiesz, że ktoś jest sam na wigilie,to zaproś Gościa do domu, a na pewno otrzymasz prawdziwy dar od Pan Boga, bo jestem żywym świadectwem, bo dostałam największy skarb dusze czyśćcową mojego wujka chrzestnego Stanisława, który popełnił samobójstwo,a za dusze czyśćcowe modliłam się i modlę książeczką z komunii św. Wianek Maryjny Małą koronka ku czci Serca Jezusowego, a ostatnio dokupiłam i poświęcił mi ksiądz modlitewnik Droga do Nieba Złota koronka do Najsłodszego Serca Jezusowego. Bogu niech będą dzięki!
  • jola1501
    28.09.2012 20:11
    Jeżeli wiesz, że ktoś jest sam na wigilie,to zaproś Gościa do domu, a na pewno otrzymasz prawdziwy dar od Pan Boga, bo jestem żywym świadectwem, bo dostałam największy skarb dusze czyśćcową mojego wujka chrzestnego Stanisława, który popełnił samobójstwo,a za dusze czyśćcowe modliłam się i modlę książeczką z komunii św. Wianek Maryjny Małą koronka ku czci Serca Jezusowego, a ostatnio dokupiłam i poświęcił mi ksiądz modlitewnik Droga do Nieba Złota koronka do Najsłodszego Serca Jezusowego. Bogu niech będą dzięki!
  • jola1501
    28.09.2012 20:12
    Jeżeli wiesz, że ktoś jest sam na wigilie,to zaproś Gościa do domu, a na pewno otrzymasz prawdziwy dar od Pan Boga, bo jestem żywym świadectwem, bo dostałam największy skarb dusze czyśćcową mojego wujka chrzestnego Stanisława, który popełnił samobójstwo,a za dusze czyśćcowe modliłam się i modlę książeczką z komunii św. Wianek Maryjny Małą koronka ku czci Serca Jezusowego, a ostatnio dokupiłam i poświęcił mi ksiądz modlitewnik Droga do Nieba Złota koronka do Najsłodszego Serca Jezusowego. Bogu niech będą dzięki!
  • A
    28.09.2012 20:13
    Co to znaczy: żeby nie musieć organizować szopek pt. „wigilia dla bezdomnych”? Czy taka pomoc to szopka? Myślę, ze to świetna okazja, żeby okazać serce bezdomnym. Nie tak łatwo rozwiązać problem ubóstwa, bezdomności. To nie jest tylko kwestia pojedynczego spotkania rodziny z jednym ubogim. Potrzebne są rozwiązania systemowe. Trzeba nauczyć dzieci i dorosłych, jak radzić sobie w życiu. Jeśli przyjdą do konkretnego domu, będą oczekiwać ciągłej pomocy. Wystarczy porozmawiać z pracownikami noclegowni, domów pomocy - ich podopieczni często są bierni, czekają na załatwienie im wszystkich spraw.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11