Mam Objawienie

Słowo „objawienie” kojarzy się nam z czymś tajemniczym, mistycznym, zarezerwowanym dla wybranych osób. A przecież dostęp do Bożego Objawienia ma każdy chrześcijanin, który z wiarą czyta Biblię.

Bóg mówi do nas jak do przyjaciół

Jeden z czterech najważniejszych dokumentów ostatniego soboru poświęcony jest koncepcji Objawienia (konstytucja o Objawieniu Bożym „Dei Verbum”). Ojcowie soborowi zwrócili uwagę, że Bóg ostatecznie dał się nam poznać przede wszystkim po to, by nas zbawić – czyli zaprosić do wspólnoty ze sobą. Jedno z najpiękniejszych sformułowań: „Przez Objawienie Bóg niewidzialny w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół”. Obraz przyjacielskiej relacji bardzo pomaga w zrozumieniu teologii Objawienia Bożego. Przyjaźń jest wydarzeniem, łaską, procesem. Jest drogą wzajemnego poznawania i budowania wyjątkowej więzi. Bóg nie przychodzi do nas jako wykładowca, który chce wyłożyć jakiś „neutralny” materiał, a my mamy go opanować. Bóg przychodzi jako ktoś, kto chce stać się naszym Przyjacielem. Owszem, także Mistrzem i Nauczycielem, co bynajmniej nie wyklucza przyjaźni. Każda przyjaźń wymaga czasu i zaangażowania obu stron. Bóg objawił się w historii konkretnego narodu i konkretnych ludzi (królów, proroków itd.), a najpełniej w historii Jezusa z Nazaretu. W tych historiach, które zostały opisane w Biblii, chodzi nie tylko o tamte minione dzieje, ale o nas, żyjących tu i teraz. Bóg objawił się jako Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba, a wreszcie Bóg Jezusa Chrystusa po to, by stać się Bogiem Tomasza Jaklewicza, Jana Kowalskiego i…. (tu, drogi Czytelniku, wstaw swoje imię i nazwisko).

Co Bóg-Przyjaciel ma do zaoferowania? Siebie, swoją przyjaźń, swoje życie. Bóg się objawił, by „zaprosić ludzi do wspólnoty z Sobą i przyjąć ich do niej”, powiada sobór. Zwróćmy uwagę, że akcent pada na jedność, więzy, komunię. Można powiedzieć, że Bóg komunikuje się z nami w taki sposób, aby doprowadzić do komunii. To nie oznacza oczywiście rezygnacji z elementu racjonalnego. W każdej przyjaźni (miłości) następuje wzajemne poznanie. Przyjaciel jest kimś, przed kim mogę się wygadać, odsłonić moje uczucia, rany, pokazać cały mój świat. Robię to po to, by go zaprosić do tego świata, by stał się jego częścią. Tak właśnie jest z Bogiem. Siada obok mnie, jak Jezus przy studni, i zaprasza do serdecznej rozmowy, jak Samarytankę. Opowiada o sobie, daje mi się poznać, odkrywa się – jako sens, bezwarunkowa miłość, przebaczenie, nadzieja. Jeśli otworzę się na Niego, zaczynam opowiadać o sobie: o wodzie, którą zaspakajam swoje pragnienia i której wciąż pragnę.

Efektem takiego spotkania jest nie tylko wzajemne poznanie. Samarytanka odkrywa bliskiego Boga i zarazem siebie. Każda prawdziwa przyjaźń zmienia nasze życie, poszerza nasz świat o nowy wymiar, podnosi na duchu w chwilach próby, sprawia, że akceptujemy też samych siebie, ale jednocześnie coraz lepiej znamy naszego przyjaciela, odkrywamy jego świat, urok, mądrość, wierność itd. Przyjaźń z Bogiem przynosi te same owoce, tylko większe, trwalsze, głębsze. Dostrzegamy tu jeszcze jedną cechę Bożego Objawienia, a mianowicie dialogiczność. Jeśli uważnie czytamy Biblię, to dostrzegamy, że trwa w niej ciągła rozmowa Boga z ludźmi. Bóg nie tylko mówi, ale i słucha. Ludzie skłonni są bardziej mówić do Niego (proszą, narzekają, spierają się, przekonują do swoich racji), ale On cierpliwie powtarza „Szema, Izrael” (Słuchaj, Izraelu!). W komunikacji międzyludzkiej najważniejsze jest słuchanie. Podobnie rzecz ma się w komunikacji z Bogiem.

Bóg nadaje na trzech „kanałach”

Powie ktoś, że to wszystko abstrakcje. Gdzie jest ta mowa Boga, gdzie to Jego Objawienie? List biskupów przypomina trzy najważniejsze „kanały” komunikacyjne Boga.

Pierwszym jest świat i człowiek. Naukowcy cały czas rozkodowują informację zapisaną w dziejach wszechświata i człowieka. Potężne biblioteki, wielkie bazy danych zbierają wiedzę, której w całości nie ogarniamy. Skąd wziął się ten rozumny ład świata, który pozwala nam, rozumnym, pisać o nim księgi, mierzyć, badać, budować akceleratory i kosmiczne sondy? Z nicości? Tak po prostu? Z wielkiego Bum na początku? No dobrze, ale skąd to wielkie Bum się wzięło? Świat mówi nam: jest Ktoś, kto za tym stoi. To pierwotne Objawienie jest intuicją zdrowego rozsądku. Wskazuje ono, że istnieje stwórczy, racjonalny Rozum, będący fundamentem świata (tzw. logos filozofów). Zadaniem tego Objawienia jest rozbudzić nasz głód, by szukać odpowiedzi. Wyobraź sobie, że znajdujesz rano przed drzwiami bukiet wspaniałych kwiatów albo elegancki samochód z karteczką: „Dla ciebie!”. I co? Nie zastanowisz się, od kogo taki prezent?

Drugim kanałem, dodajmy ważniejszym, przez który Bóg objawia i daje nam siebie, jest historia. Najpierw była to historia narodu wybranego. Bóg – Jahwe objawiał swoją moc w pewnych wydarzeniach (wyjście z niewoli egipskiej, przymierze na Synaju) i przez słowa proroków. Najpełniej zaś wypowiedział się w Jezusie Chrystusie, nie przypadkiem nazwanym przez św. Jana Słowem (Logos) Boga. Jezus opowiedział nam, kim jest Bóg. Uczynił to nie tylko przez nauczanie, ale i przez swoje czyny. Najdobitniej przez krzyż i zmartwychwstanie. Nie można w ludzki sposób pełniej wyrazić miłości, niż oddając za kogoś życie, godząc się na cierpienie z tym związane. Jezus w ten właśnie ludzki sposób objawił, że Bóg jest najczystszą miłością. Jeśli teraz dane z pierwszego „kanału” połączymy z danymi z drugiego – otrzymujemy niesamowity przekaz: za rozumny, matematyczny ład świata jest odpowiedzialny Bóg-Miłość. Czyż nie jest to niezwykłe połączenie? Bóg jest stwórczym rozumem i zarazem bezinteresownym darem miłości. Ta miłość jest sensem świata.

Historia Jezusa doprowadziła do powstania trzeciego „kanału” Bożego Objawienia, a mianowicie Kościoła. Ta wspólnota wiary przekazuje świadectwo o słowach i czynach Jezusa oraz ciągle wyjaśnia i pogłębia rozumienie Objawienia. To w Kościele powstał Nowy Testament, który został uznany za wiarygodne świadectwo prawdy przyniesionej przez Jezusa. Dzięki żywej Tradycji Kościoła (liturgia, Biblia, wspólnota) dokonuje się w nim spotkanie kolejnych pokoleń wierzących z osobą Jezusa Chrystusa. Historia zbawienia trwa. Ten sam Bóg – Stwórca, ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, Duch Pocieszyciel – „zwraca się do ludzi jak do przyjaciół” – objawia się nam. Komunikuje i daje siebie, aby budować z nami przyjaźń, która ocala nam życie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6