Centrum dowodzenia

Kościołowi w Polsce brakuje przywództwa. Konferencja Episkopatu jest władzą ustawodawczą. Kto sprawuje władzę wykonawczą?

W czasach komuny sprawa była jasna. Na czele Kościoła w Polsce stał Prymas Tysiąclecia, który z urzędu pełnił rolę przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (KEP) oraz praktycznie funkcję nuncjusza. Sytuacja polityczna oraz charyzma kard. Stefana Wyszyńskiego sprawiały, że był on niekwestionowaną głową Kościoła w Polsce. On wyznaczał kierunki w duszpasterstwie, miał wpływ na nominacje biskupie, ustalał strategię postępowania wobec władz, był głosem Kościoła.

Po 1989 roku nastąpiła stopniowa decentralizacja zarządzania Kościołem w naszym kraju. Polska zawarła konkordat, powrócił urząd nuncjusza, przewodniczącym KEP nie jest już z urzędu prymas Polski, ale biskup wybierany na 5-letnią kadencję, prymasostwo z racji historycznych wróciło do Gniezna, co sprowadziło tę funkcję do roli honorowej. Demokratyzacji państwa towarzyszyła pewna demokratyzacja władzy kościelnej. Na ten proces nałożył się jeszcze wpływ autorytetu Jana Pawła II, który – rzecz jasna – miał wiele błogosławionych owoców, ale jego ubocznym skutkiem było to, że – jak napisał kiedyś George Weigel – Kościół w Polsce chował się za plecami papieża. W efekcie Kościół w naszej ojczyźnie cierpi dziś na brak przywództwa. W debacie publicznej nie słychać jego wyraźnego i przekonującego głosu. Takiego, który szybko reaguje na problemy i proponuje tematy do rozmowy. Przydałaby się także lepsza koordynacja działań Kościoła na forum ogólnopolskim.

Kolegium potrzebuje głowy

Kiedy stawia się pytanie o lidera Kościoła, z ust polskich hierarchów pada najczęściej taka odpowiedź: „Dzisiaj są inne czasy, przywództwo w stylu prymasa Wyszyńskiego nie jest już nam potrzebne, każdy biskup dba przede wszystkim o swój lokalny Kościół, czyli diecezję, a Konferencja Episkopatu Polski jest ciałem kolegialnym, odpowiedzialnym za sprawy ogólnopolskie. Tak jest dobrze i tak być powinno”.

To prawda, że Kościół funkcjonuje przede wszystkim w strukturach diecezji czy metropolii (zespół kilku diecezji), a to, że działa w ramach określonego państwa, ma znaczenie drugorzędne z punktu widzenia teologicznego. Konferencje biskupów danego kraju czy regionu zaczęły powstawać w XVIII wieku z powodów pragmatycznych. Ich celem było rozwiązywanie problemów duszpasterskich wobec nasilających się ingerencji władz świeckich w wewnętrzne sprawy Kościoła. Dziś sytuacja jest analogiczna. Nacisk państwa i mediów na Kościół jest coraz silniejszy i zmierza w kierunku jego osłabienia, wypchnięcia go ze sfery publicznej. Poza tym zdecydowana większość praktycznych problemów (duszpasterskich, prawnych, ekonomicznych, organizacyjnych) jest identyczna w każdej polskiej diecezji. Sensowniej i skuteczniej rozwiązywać je wspólnie.

Powie ktoś, że tym właśnie zajmuje się Konferencja Episkopatu. Owszem, ale sposób działania tej struktury nie jest adekwatny do szybkiego tempa życia publicznego, napędzanego przez media. Widać wyraźnie potrzebę wzmocnienia „logistycznego centrum” Kościoła w Polsce. Z taką oceną zgadza się bp Andrzej Czaja. Opolski ordynariusz goszcząc na Uniwersytecie Śląskim, powtórzył niedawno, że nie potrzebujemy przywództwa w stylu Prymasa Tysiąclecia. Zwrócił jednak uwagę, że Konferencja Episkopatu Polski jako ciało kolegialne (demokratyczne) powinna mieć „głowę”, tak jak kolegium biskupów całego Kościoła ma głowę w osobie papieża. To nie może być jeździec bez głowy, stwierdził bp Czaja. Przy czym chodzi nie tyle o jakąś nadrzędną władzę czy charyzmatyczną jednostkę, ile raczej o mocny, stały zespół specjalistów na etacie, który tworzyłby wokół przewodniczącego KEP jakiś rodzaj rządu, czyli grupy „ministrów” koordynujących na bieżąco różne odcinki życia Kościoła, zgodnie z wytycznymi ustalonymi przez zebrania plenarne KEP.

Jeden prawnik na cały Kościół

Jak wygląda organizacja prac KEP? Zebrania plenarne odbywają się na ogół cztery razy w roku. Raz w roku spotyka się węższe grono – rada biskupów diecezjalnych. Przewodniczącym KEP drugą kadencję jest abp Józef Michalik, który musi dzielić swój czas między Przemyśl a Warszawę. Wspierają go zastępca (obecnie abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański) i sekretarz generalny (obecnie bp Wojciech Polak). Sekretarz to jedyny biskup, który na stałe rezyduje i pracuje w siedzibie Sekretariatu KEP w Warszawie. Ponadto istnieje tzw. Rada Stała, w której skład wchodzi 14 biskupów – część z urzędu, część z wyboru. Rada spotyka się kilka razy w roku. Prace KEP wspierają tematyczne komisje, zespoły i rady, w których skład wchodzą biskupi oraz specjaliści z poszczególnych dziedzin. Ciała te działają często niewydolnie, dlatego że ich członkowie spotykają się doraźnie, zależnie od inicjatywy przewodniczącego, nie mają ani swojego budżetu, ani etatowych pracowników.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9