Sudan: Listy z misji

Sytuacja naszych chrześcijan, tu na północy, jest pełna napięcia i lęku. Powracającym autobusami ludziom na południe zwykle, jeżeli nie zawsze, na granicy miedzy północą i południem przez władze północy są odbierane wartościowe rzeczy, żywność, pieniądze. To samo się dzieje na lotnisku. Są to momenty bardzo upokarzające i smutne. Jeszcze wiele tysięcy ludzi czeka na powrót. W szkole mamy ponad 360 dzieci. W większości są to dzieci z obozów oczekujących na powrót.

Transport pociągiem rzekomo jest wstrzymany. Tysiące ludzi już długie miesiące czeka w dwóch miasteczkach portowych  na powrót  statkami - Renk i Kosti - idzie to strasznie powoli.

Podziwiam ludzi za ich wielką cierpliwość i wiarę w jutro ich powrotu. Nie potrafię wyobrazić sobie siebie na ich miejscu.

I tu na pustyni koczują ludzie we wprost nieludzkich warunkach, pełnych też lęku - czas jest krótki, a nadziei na powrót nie widać.

Jestem pewna, że Biskup Macram Gassis będzie najlepszym przekazicielem wiadomości o  sytuacji całego Sudanu.

Kończąc serdecznie pozdrawiam i w modlitwie polecam

zawsze szczerze wdzięczna s. Teresa

 

14 września 2011

Drodzy Przyjaciele!

Serdecznie dziękuje za e-maila!

Dziś dodzwoniłam się do Ks. Biskupa Daniela. Był w "terenie" swojej diecezji.

Z pierwszymi dniami września rozpoczęły się nowe walki w jednej z części diecezji, w której On jest Biskupem. Jest bardzo i to bardzo źle. Zginęło wiele kobiet i dzieci i innych osób. Wiele ludzi ucieka w stronę Kosti, są głodni , zmoknięci i chorzy. Teraz jest pora deszczowa w tych rejonach. Biskup Daniel przezywa to bardzo, jest po prostu bezradny.

Powiedziałam mu, że miałam wiadomość z Polski z PKWP, że chcą wiedzieć, czy Jego przyjazd do Polski jest aktualny, Biskup zamilknął na pewien czas, a potem powiedział - „jutro dam odpowiedz". Czułam że się boi zostawić ludzi w tej sytuacji. Zobaczę jutro co mi powie, odraz prześlę Wam wiadomość.

Odnośnie Laptopa dla kleryka, (on już został wyświecony - Ks. Joseph). Jestem pewna że dla niego będzie to ogromna pomoc.

Odnośnie leków, byłyby one bardzo pożyteczne, tylko jest ogromny problem tutaj. Jestem pewna że oni (rząd Sudanu Północnego) nam ich nie dadzą. A w tej chwili tutaj na północy są jeszcze większe trudności niż w latach ubiegłych ze strony rządu.... i to na każdym polu - wystarczy że należymy do Kościoła i do nowego Sudanu....

Na początku ubiegłego roku otrzymaliśmy leki z niemieckiej Organizacji do naszego Dyspensarium - wszystko było zatrzymane. Każdy rodzaj leku był pobrany na badania do specjalnych laboratoriów i to 3 różnych. Za analizy trzeba było płacić i również za to, że zabrane leki przetrzymywali w swoim magazynie też trzeba było płacić za każdy dzień. Dzięki Bogu, że księża salezjanie nas wsparli. Byłyśmy gotowe, by leki odesłać.

Sudan: Listy z misji   pkwp.org

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11