Boję się tych, którzy wszędzie węszą nieuczciwość. Szlachetnych, pobożnych i czystych ludzi bez ludzkich odruchów – opowiadał ks. Roman Indrzejczyk. Wysoki, opatulony nieodłącznym białym szalem ksiądz z innej epoki.
Był rybakiem pochodzącym z Betsaidy Galilejskiej. Razem ze swym bratem Szymonem osiadł później w Kafarnaum.