W pełni się zgadzam. Halloween nie może być świętowane przez katolików. To byłby przejaw ich niewiedzy, ignorancji na temat znaczenia tego pogańskiego, antychrześcijańskiego święta.
Przebieranie się za świętych to jest dobry wybór dla dziecka, a nie za jakieś odrażające, rodem z horrorów postacie. Dzieciaki należy otaczać pięknymi rzeczami, a nie przyzwyczajać do brzydoty :)
Marku, Ty wymieniasz nasze piękne, dobre tradycje i starasz się je zestawić z czymś co jest nam obce i złe. Jest różnica pomiędzy tymi zwyczajami i obyczajami, które wymieniłeś a Halloween. Porównaj sobie czym motywowane jest np. położenie pustego talerza na wigilijnym stole a czym wystawienie odpowiednio wykrojonej dyni ze świeczką w swoim oknie.
Jak rozumiem piękne zwyczaje porównujesz z odrażającym Halloween? Powodzenia w szukaniu egzorcysty kiedy już Szatan przyjmie zaproszenie na skutek "zabawy"... Tylko proszę się później głupio nie tłumaczyć że nie wiedziałem...
Gościu, jak dotąd nie spotkałem nikogo kogo opętał by szatan a kto wcześniej przebierał się lub wykrawał dynię na Halloween. Ale znam sporo katolików opętany przez alkohol i zabijających po pijaku niewinnych ludzi. Może przeprowadzisz jakąś akcję zabraniającą picia alkoholu?
Nie jest to prawdą - od zawsze Wszystkich Świętych było w Polsce ważnym świętem rodzinnym. Wiele ludzi w te dni wracało do swoich bliskich, odwiedzało ich groby praktycznie tylko w okolicach 1 listopada. W ostatnich latach zmieniło się o tyle, że częściej bywamy na grobach bliskich, a nie tylko 1 czy 2 listopada.
Ejże! Napisałeś: "poznajemy świętych" - to bardzo dobra wiadomość! Co za różnica w jakich okolicznościach? Okoliczności to moim zdaniem drugorzędna sprawa. Bardzo się cieszę, że Katolicy się tu spotykają i proponują korowody świętych dla dzieci w odpowiedzi na haloween! Alleluja! Radujmy się!
Myślę że warto wspomnieć, że całe to halloween wynika z komercjalizacji pogańskiego kultu. Liczy się mamona, a że przy okazji dzieci się pobawią....
Szkoda jedynie, że wielu katolików zapomina że niewinne z pozoru zabawy mają swoje skutki. I szkoda ze tak łatwo porzucamy pamięć o świętych i naszych zmarłych.
ps. Wszystkich Świętych powoli tez zamienia się w wyścig kto da więcej na kwiaty czy znicze.
...pytanie tylko, czy rzeczywiście "zwyczaj się u nas nie przyjął"? Smutna prawda jest niestety taka, że - co pokazują dobitnie widoczne 31. października wieczorem "scenki rodzajowe" na naszych ulicach zwyczaj przyjął się... aż zanadto dobrze! Niestety. Jako katolicy możemy odpowiedzieć tylko naszym własnym świadectwem i organizacją "kontr-święta" [np. Balu Wszystkich Świętych].
zastanawia mnie w kontekście stwierdzenia, ze to może budzić późniejsze lęki u uczestników polski zwyczaj kolędników i przebieranie się np za Heroda, śmierć czy diabła?
Różnica jest diametralna. Diabeł w jasełkach jest jednoznacznie zły. W halloween zamazywana jest granica między złem, a dobrem, złe postacie są ukazywane jako przyjazne, oswajane. Ktoś kto diabła w jasełkach raczej nie utożsamia się z nim, a nawet chce by inni go odrzucili. W halloween jest całkiem odwrotnie.
Brawo kościół- jasno mówić co jest dobre a co prowadzi na manowce! Miałem kolegę-ateistę który bawił się wywoływanie duchów itp. bawili się dopóki raz laleczce złamali nogi, na drugi dzień koleżanka, współuczestniczka .. złamała nogę! Fajna zabawa, nie..?
Wywoływanie duchów to nie żarty i przestrzegał bym każdego.Natomiast wycinanie z dyni śmiesznych twarzy jest tak samo groźne jak topienie marzanny na odejście zimy czy stawianie ozdób w oknach na Wielkanoc.
Rozumiem zatem że przykładny katolik nie powinien mieć w domu choinki na święta, kłaść sianka ma stół wigilijny, ani nie pozwalać dzieciom na polewanie się wodą w "dyngusa"? Przecież te i wiele innych tradycji zaczerpnięto wprost od słowiańskich pogan albo pożyczono np od protestantów (zgroza!). A co z naszymi swojskimi Andrzejkami? Od lat w szkołach są zabawy andrzejkowe, młodzież spotyka się w domach na laniu wosku i o to jakoś nikt nie kruszy kopii? Halloween raczej nie jest pomyślane jako"atak" na dzień Wszystkich Świętych, dzień ten obchodzony jest w Polsce wyjątkowo uroczyście, ale za granicą trudno szukać tłumów na cmentarzach, to raczej taka nasza tradycja. Inna sprawa to komercjalizacja tego święta, ale podobnie obchodzimy Walentynki czy Mikołaja.
Co to są walentynki? I od kiedy katolicy sobie wróżą? Problemem jest przejmowanie pogańskich zwyczajów przez chrześcijan i tym samym zamiana wiary na pogaństwo. Boże Narodzenie to we współczesnym komercyjnym wydaniu mało ma już wspólnego z katolickim świętem i jest raczej świętem handlu i wyrabianiem przez handlowców planów rocznych.
Jeśli to jest Boże Narodzenie - to nie. Gorzej, jeśli to są (a niestety, coraz częściej są) - święta. Jakie? czyje? czego? choinki? prezentów? gwiazdki? stary poczciwy Died Moroz i Snieguroczka, wciskane nam na siłę w moich młodych latach niech się schowają. Sami się laicyzujemy...
"I od kiedy katolicy sobie wróżą?" A jednak sobie wróżą. Tacy już ci katolicy są ;) "Problemem jest przejmowanie pogańskich zwyczajów przez chrześcijan i tym samym zamiana wiary na pogaństwo". Nie zawsze przejmowanie pogańskich zwyczajów prowadzi do zamiany wiary w pogaństwo.Przykładem jest zapalanie świeczek czy zniczy na grobach. To był kiedyś pogański zwyczaj. Dziś oczywiście tłumaczymy to sobie, że jest to symbol oznaczający Chrystusa jako światło, albo że jest to po prostu światełko pamięci (to w wersji dla niewierzących). Wolny talerzyk na wigilijnym stole to też kiedyś pogański zwyczaj. W czasie święta Godów (w dawnej Polszcze długo tak nazywano Boże Narodzenie !) stawiano na biesiadnym stole pusty talerz dla duchów przodków, żeby uczestniczyły z żywymi w biesiadzie. Dzisiaj mówi się, że to dla wędrowca ... A polewanie wodą w tzw. Lany Poniedziałek to zawsze przypominało o "wodzie życia" i chrzcie ? Na Zachodzie Wielkanoc jest tylko w niedzielę, a u nas ...
"A jednak sobie wróżą. Tacy już ci katolicy są" - skoro nie rozumieją Słowa....
A co do reszty - to obecnie wielu chrześcijan staje się neopoganami. I raczej trudno odszukiwać się analogii pomiędzy choinką a konsumpcyjnym "świętem" halloween polegającym głównie na kupowaniu bzdurnych gadżetów. Szczególnie że chrześcijanie nie muszą sobie "ułaskawiać" śmierci jak to podobno czynią neopoganie.
ja mysle ze Halloween moze podobnie wniknac w kulture Chrzescijanska jak Choinka na Wigilii przed Bozym Narodzeniem. Smierc w naszej terazniejszosci jest tyle razy negowana, a tu Halloween ja nam swietnie przypomina. Tyle ze juz dzien pozniej wiemy, jaka jest na to odpowiedz Pana Jezusa. Jak dla mnie, to te trzy dni: Halloween, Wszystkich Swietych i Wszystkich Zmarlych doskonale sie dopasowywuja do siebie, jak triduum Wielkanocne: Pasja, Wielka Sobota i Zmartwychwstanie a nawet eschatologia: Pieklo, Niebo, Czysciec. Wiec zamiast zwalczac Halloween raczej proponuje jemu dodac tresci i podniesc na jakosci. Bo problem jest, ze stroje i wyglad tego sa podobnie marne jak aktualnie amerykanskiego Christmas. My Chrzescijanie potrafili bysmy zrobic cos duzo glebszego, co daje odpowiedzi na pytania ludzi.
Halloween to taka postchrześcijańska tradycja.... Wynika wprost z odrzucenia wartości chrześcijańskiej w życiu neopogan. Plus komercja jako podstawa wszystkich neopogańskich "świąt".
@ Stefan W, w bardzo delikatnej wypowiedzi rzecznika KEP brakło przytoczenia oficjalnego wystąpienia egzorcystów sprzed kilku dni, a także informacji, że noc 31.10/1.11 jest bardzo ważna dla satanistów, którzy właśnie wtedy z uwagi na kult śmierci intensywnie się uaktywniają. Pewnie nie bez powodu. Nie ma co takich praktyk próbować chrystianizować. To tak, jakby diabła namawiać do kąpieli w święconej wodzie...
Uważam, że KEP powinien się zwrócić do minister edukacji o wykreślenie z list lektur pogańskich Dziadów Mickiewicza. Potem wezwać wiernych do zaprzestania kupowania dzieciom choinki na Boże Narodzenie oraz pisanek na Wielkanoc. Co to ma być?! Masoneria demoralizuje nam dzieci!
Baśnie braci Grimm czy np. Władca Pierścieni, choć jest w nich magia nie są na "liście zakazanych ksiąg" przez Kościół. A wiesz dlaczego? Bo nie promują, nie ukazują jako coś dobrego magii, czarów, jak na przykład robi to Harry Potter, przed którym Kosciół ostrzega.
Okultyzm, spirytyzm to groźne obszary dla dzieciaków, a to do tego prowadzi. Prowadzi to do fascynacji złem, tym co mroczne, a co w następstwie wiąże się z odejściem od Kościoła.
P.S. Nie wszystko co pochodzi od pogan jest złe (nie róbcie z katolików głupków) ;)!
Rzecznik Episkopatu ma racje. Ale co z tego? Halloween jest bardzi symaptyczna tradycja dla dzieci. Niech sie troche pobawia. Dlaczego swiat zdominowany przez chrzescijan musib byc ponury, pozbawiony humoru i radosci?
Przecież w listopadzie są organizowane różne zabawy dla dzieci promujące dobro i życie np. bale czy marsze świętych. Dzieci lubią się przebierać to niezaprzeczalny fakt. Ale dlaczego promować wśród nich zachowania złe i ponure - bo takie właśnie są postacie, za które przebiera się dzieci w ramach Halloween.
Tylko dlaczego przed Halloween ostrzegają egzorcyści? Bo już mieli przypadki zniewolenia przez Szatana na skutek otwierania mu drzwi właśnie taką "zabawą"?
Nie wiem, co sądzicie na temat Waszych dzieci. Moje dzieci są tak mądre, dobre i ładne, że propozycję przebrania ich za jakieś paskudztwa uznałabym za coś wysoce obraźliwego.
Wystarczy chociażby życiorys jednego ze Świętych Pańskich, by zobaczyć jaki pięknych ludzi stworzył Duch Święty! W niebie wszyscy będziemy się zachwycać pięknem Boga, a teraz możemy zachwycać się pięknem Świętych, na czele z Maryją i Aniołami:)
Św. Tomasz z Akwinu o kobietach: "Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych"...... Nie pasuje to do Ducha Świętego.
Ech te Aldonkowe mądrości nabyte przez kopiuj-wklej z racjonalista.pl. Aldonko podaj źródło cytatu (dzieła Akwinaty są dokładnie opisane), albo uznam Cię za plotkarę spod magla.
A ja polecam rzetelny artykuł ojca Augustina Thompsona OP o chrześcijańskich korzeniach Halloween: https://www.crossroadsinitiative.com/media/articles/truth-about-halloween/ Jak wygląda Halloween dziś i nie że każdemu podoba się ta forma zabawy to jedno, ale chrześcijańskość jego korzeni jest mocno uargumentowana.
Pamietam ze jako dziecko mialem koszmary po wieczorze spedzonym na cmentarzu 1 listopada. Twarze ze zdjec na nagrobkach, kamienne aniolki, ukrzyzowane Jezusy - prawdziwy horror.
Halloween nie może być świętowane przez katolików.
To byłby przejaw ich niewiedzy, ignorancji na temat znaczenia tego pogańskiego, antychrześcijańskiego święta.
Przebieranie się za świętych to jest dobry wybór dla dziecka, a nie za jakieś odrażające, rodem z horrorów postacie.
Dzieciaki należy otaczać pięknymi rzeczami, a nie przyzwyczajać do brzydoty :)
Jest różnica pomiędzy tymi zwyczajami i obyczajami, które wymieniłeś a Halloween. Porównaj sobie czym motywowane jest np. położenie pustego talerza na wigilijnym stole a czym wystawienie odpowiednio wykrojonej dyni ze świeczką w swoim oknie.
Tylko proszę się później głupio nie tłumaczyć że nie wiedziałem...
W ostatnich latach zmieniło się o tyle, że częściej bywamy na grobach bliskich, a nie tylko 1 czy 2 listopada.
Szkoda jedynie, że wielu katolików zapomina że niewinne z pozoru zabawy mają swoje skutki. I szkoda ze tak łatwo porzucamy pamięć o świętych i naszych zmarłych.
ps. Wszystkich Świętych powoli tez zamienia się w wyścig kto da więcej na kwiaty czy znicze.
Boże Narodzenie to we współczesnym komercyjnym wydaniu mało ma już wspólnego z katolickim świętem i jest raczej świętem handlu i wyrabianiem przez handlowców planów rocznych.
A co do reszty - to obecnie wielu chrześcijan staje się neopoganami. I raczej trudno odszukiwać się analogii pomiędzy choinką a konsumpcyjnym "świętem" halloween polegającym głównie na kupowaniu bzdurnych gadżetów. Szczególnie że chrześcijanie nie muszą sobie "ułaskawiać" śmierci jak to podobno czynią neopoganie.
Bo nie promują, nie ukazują jako coś dobrego magii, czarów, jak na przykład robi to Harry Potter, przed którym Kosciół ostrzega.
Okultyzm, spirytyzm to groźne obszary dla dzieciaków, a to do tego prowadzi. Prowadzi to do fascynacji złem, tym co mroczne, a co w następstwie wiąże się z odejściem od Kościoła.
P.S. Nie wszystko co pochodzi od pogan jest złe (nie róbcie z katolików głupków) ;)!
Poza tym prozie Tolkiena przecież jest mnóstwo przykładów dobrej magii!
Uważam, że należy promować piękno, a nie brzydotę.
Jak wygląda Halloween dziś i nie że każdemu podoba się ta forma zabawy to jedno, ale chrześcijańskość jego korzeni jest mocno uargumentowana.