Wydalony z kapłaństwa ksiądz nie pracuje w Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, jak podała „Gazeta Wyborcza” – czytamy w oświadczeniu kurii. Zdaniem rzecznika archidiecezji poznańskiej kuria w żadnym stopniu nie chroni byłego księdza.
„Po zgłoszeniu przypadku molestowania ksiądz został usunięty z parafii, a działania archidiecezji doprowadziły do wszczęcia postępowania kanonicznego w związku z oskarżeniem o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą poniżej 18 roku życia. Wyrok sądu kościelnego o wydaleniu ze stanu kapłańskiego został wydany 31 października 2018 r.” – czytamy w oświadczeniu kurii.
„Były ksiądz znalazł zatrudnienie w diecezjalnym archiwum na stanowisku magazyniera do czasu znalezienia innej pracy. Tego rodzaju praca w miejscu bez kontaktu z dziećmi czy młodzieżą nie niesie za sobą zagrożeń i jest też formą społecznej prewencji” – pisze ks. Maciej Szczepaniak.
Rzecznik poznańskiej kurii przypomina, że „z pokrzywdzonym kilkukrotnie spotykał się delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży, proponował mu opłacenie terapii psychologicznej, zwracano mu zawsze koszty podróży, choć pokrzywdzony nie był zainteresowany taką formą pomocy”.
„W 2019 r. archidiecezja nie mogła przekazać Prokuraturze Rejonowej w Chodzieży akt postępowania kościelnego, ponieważ ich dysponentem była w tym czasie Stolica Apostolska, a Kodeks prawa kanonicznego zobowiązywał stronę kościelną do zachowania tajemnicy” – czytamy w oświadczeniu kurii.
Na potwierdzenie słuszności takiej decyzji ks. Szczepaniak przywołuje niedawną wypowiedź abp. Charlesa Scicluny z Kongregacji Nauki Wiary przy okazji decyzji papieża o zniesieniu sekretu papieskiego.
„Diecezja, która posiada daną dokumentację nie jest już zobowiązana do zachowania tajemnicy papieskiej i może zadecydować, jeżeli będzie taka potrzeba, o współpracy” – mówił w grudniu 2019 r. abp Scicluna.
Nazwał to „kwestią sprawiedliwości”, bardziej, aniżeli hojności.
Dotychczasowy Dyrektor - ks. Marcin Iżycki - został odwołany z funkcji.
To właśnie modlitwa i ofiara ma największą siłę, a nie broń czy wojska.