Misjonarki Krwi Chrystusa w Wilkanowie Wierne Jezusowi

Żywotność Kościoła objawia się w naszych czasach m.in. powstawaniem nowych wspólnot życia konsekrowanego.


Misjonarki Krwi Chrystusa od prawej: s. Klara, S. Henryka i s. Beata Maria.

Bywa, że kiedy człowiek zachwyci się miłością Boga, tą ukrzyżowaną, wtedy szuka sposobu, by tej miłości oddać całe swoje życie. Bez reszty. Niektórzy odkrywają w ten sposób wezwanie do trwania pod krzyżem Jezusa, by ani jedna kropla Jego przenajświętszej Krwi nie została zmarnowana. Odkrywają wezwanie do wspólnoty Świętej Rodziny od Krwi Chrystusa. W jej życie można się włączyć przez złożenie ślubów zakonnych lub realizując charyzmat w stanie świeckim przez przynależność do Przyjaciół Świętej Rodziny od Krwi Chrystusa. – W niej świeccy wspierają misyjno-charytatywne inicjatywy Dzieła i rozszerzają jego charyzmat w swoich środowiskach – wyjaśnia s. Beata Maria, przełożona domu sióstr misjonarek Krwi Chrystusa w Wilkanowie.

Na drodze ku dojrzałości
Wspólnota istnieje zaledwie dwadzieścia dwa lata. Została założona w Częstochowie pod wpływem charyzmatu, jaki realizują tam Misjonarze Krwi Chrystusa. Historia misjonarek jest więc na początku swojego biegu. Dlatego wiele spraw natury organizacyjnej, stroju czy reguł wspólnotowego życia podlega doskonaleniu. Jest to z jednej strony bardzo intensywny i ciekawy okres życia młodej wspólnoty, z drugiej odpowiedzialni za jej ostateczny kształt muszą dokładać ogromnego starania, by całe dzieło rozwijało się zgodnie z wolą Boga.

Na końcu krainy Pana Boga
Kiedyś s. Beata Maria, gdy pracowała w częstochowskim domu, bardzo tęskniła za spokojem Wilkanowa. – Od dwóch lat mieszkam tutaj i jestem szczęśliwa, że razem z s. Henryką i s. Klarą budujemy klimat tego miejsca – wyznaje. A skoro o budowaniu, to tuż koło starego domu Heleny Peteckiej, która oddała go kilkanaście lat temu czcicielom Chrystusowej Krwi, rośnie nowy budynek. Klasztor z prawdziwego zdarzenia. Tam siostry i ich dzieło będą miały dobre warunki do rozwoju.

Dzisiaj wszystko, co czynią misjonarki (4 lipca minęły cztery lata od ich przeprowadzki do diecezji świdnickiej) musi liczyć się ze skromnymi warunkami bytowymi. – Naszą posługę apostolską będziemy mogły realizować z pełnym rozmachem, na większa chwałę Bożą dopiero po zakończeniu budowy – zaznacza przełożona domu, który dzisiaj obchodzi swoje święto patronalne, jest bowiem pod wezwaniem Krzyża Świętego.

Ze Słowem i dla Słowa
Niewielki Wilkanów staje się więc powoli bardzo znany. Misjonarki bowiem chętnie przeprowadzają rekolekcje, dni skupienia i inne spotkania formacyjne dla wszystkich stanów, a także nabożeństwa i spotkania modlitewne. – Jednak pełnia naszego powołania objawia się w Rawie Mazowieckiej, gdzie zbudowałyśmy Miasteczko Krwi Chrystusa – dodają siostry. – Tam prowadzimy nasz rodzinny ośrodek, w którym stwarzamy możliwość uzupełnienia braków w wychowaniu i formacji dzieci, młodzieży i dorosłych – dopowiadają. Nie trzeba jednak jechać tak daleko, by doświadczyć siostrzanej serdeczności. Siostry są otwarte na przyjmowanie gości, którym zapewniają dobre warunki wyciszenia, modlitwy i refleksji.

Macierzyństwo maryjne – duch rodzinny
Maryja jest przede wszystkim naszą Matką, ale również Mistrzynią i Królową. W Niej widzimy wzór dla naszego życia osobistego, dla naszej wspólnoty i dla naszego apostolstwa. U Niej znajdziemy obronę i pomoc we wszystkich trudnościach i problemach. Przez Nią przyjmujemy życie Boże i dar duchowego macierzyństwa w służbie tworzenia i umacniania ducha rodzinnego w całym Kościele. Jak Maryja pragniemy być „żywym kielichem”, zawsze czystym i otwartym dla Woli Bożej – wypełnionym pod Krzyżem Krwią Zbawiciela i ofiarowanym dla jedności Ludu Bożego w „zwycięskim boju” Niewiasty obleczonej w słońce. (Ap 12, 1–6)

Siostry Misjonarki Krwi Chrystusa noszą symboliczny krzyż, na którym Maryja jest przedstawiona bardzo blisko Serca Jezusa i tym, co Ich łączy, jest kielich. Znak kielicha ma podwójne znaczenie. Z jednej strony to znak kapłana, znak składania ofiary, a z drugiej strony znak maryjny, oznaczający gotowość, aby zostać wypełnionym Krwią Chrystusa, ofiarną miłością Bożą. Maryja w całej swojej postawie jest jakby żywym kielichem, bo od samego początku istnienia była oczyszczona przez szczególny dar Niepokalanego Poczęcia. Potem w Nazarecie wypowiedziała pełne „tak”, oznaczające otwartość na wszystko, co daje Pan Bóg.

Na Golgocie widzimy Maryję jako kielich ofiarowania. Była wypełniona miłością, ale też cierpieniem Chrystusa. Jezus przeżywał ból fizyczny i duchowy, Maryja współcierpiała duchowo. Po zmartwychwstaniu ten „żywy kielich” został rozdany, gdy Maryja służyła pomiędzy Apostołami. To nieprzypadkowe, że właśnie w Jej obecności apostołowie przygotowali się w modlitwie do przyjęcia Ducha Świętego.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8