Eutanazja czy opieka paliatywna?

Aby zrozumieć to, nad czym dziś pochyla się wielu Polaków, a mianowicie kwestią dopuszczalnością w Polsce „eutanazji”, należy sobie wpierw dobrze uświadomić, co nam tak naprawdę w spadku pozostawiła epoka „oświecenia”, która na dobre zadomowiła się w Europie wraz z nadejściem rewolucji francuskiej.

Przypisy

1 Zdaniem profesora Rogera Higgs’a z King’s College Hospital Medical School w Londynie: „/.../ W społeczeństwie pluralistycznym nie jest łatwo utrzymać tradycyjne założenia, że życie człowieka nie jest jego własnością, ale że należy do Boga lub do państwa. Trzeba zdawać sobie sprawę, że dla wielu ludzi takie odniesienie nie ma większego znaczenia”. Kośmicki M., Eutanazja – spojrzenie lekarza praktyka, w: „Nowy Przegląd Wszechpolski, nr 8-9(15-16)1995, s.29.

2 Zdaniem profesora Petera Ramsey’a z Uniwersytetu w Cambridge: „Śmierć nie jest czymś godnym i dobrym dla człowieka, lecz jest złem, które go dotyka”. Zob. Ramsey P., The indignity of „death with dignity”, w: Lammers S.E., Verhey A., On moral medicine. Theological perspectives in medical ethics, Granad Rapids/Cambridge, Wm. B. Eerdmans Publishing Co., 1998, s.209-222. Zatem twierdzenie, że „eutanazja” nadaje choremu godność, a nie zadana odbiera mu to miano, jest wielką niedorzecznością. Dyskryminuje bowiem ona wszystkich chorych, niepełnosprawnych i starych, którzy w imię swej „godności” mężnie idą przez życie – cierpiąc.

3 „Etyka permisywna” – relatywizująca wartość życia ludzkiego usprawiedliwia zarówno pozbawienie życia dzieci w okresie życia płodowego, jak i skracanie cierpień nieuleczalnie chorych bądź ludzi starych, przez zaoferowanie im tzw. „godnej śmierci”.

4 Eutanazja czynna, polega na przyspieszeniu śmierci lub niepodejmowanie kroków mających jej zapobiegać. Ten rodzaj eutanazji zazwyczaj dokonuje się wyraźnie (choć nie zawsze) na życzenie chorego. Zob. Aumonier N., Beignier B., Letellier P., Eutanazja, tłum. Burska E., Warszawa 2003.

5 Deklaracja Kongregacji Nauki Wiary „Iura et boba”, opublikowana w Rzymie 5 maja 1980, w rozdziale II zatytułowanym „Eutanazja” przypomina: „/.../ Nikt ani nic nie może w żaden sposób zezwolić na zadanie śmierci niewinnej istocie ludzkiej, bez względu na to, czy chodzi o płód lub embrion, o dziecko, osobę dorosłą, czy starca, o osobę nieuleczalnie chorą, czy znajdującą się w agonii. Ponadto nikomu nie wolno prosić o taką śmiercionośną czynność, ani dla siebie, ani dla kogoś innego, powierzonego jego odpowiedzialności; co więcej, nikt nie może zgodzić się na to, bezpośrednio lub pośredni”.

6 Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” pisał, że choć określone uwarunkowania psychologiczne, kulturowe i społeczne mogą skłonić do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu na chorym „eutanazji czynnej”, łagodząc lub eliminując subiektywną odpowiedzialność chorego, to z obiektywnego punktu widzenia jest to akt głęboko niemoralny. W numerze 66 niniejszej encykliki czytamy: „/.../ Kto popiera samobójczy zamiar drugiego człowieka i współdziała w jego realizacji poprzez tak zwane (samobójstwo wspomagane), staje się wspólnikiem, a czasem wręcz bezpośrednim sprawcą niesprawiedliwości, która nigdy nie może być usprawiedliwiona, a nawet wówczas, gdy zostaje dokonana na żądanie”. Zob. Lettera Enciclica di S.S. Papa Giovanni Paolo II, Evangelium vitae. Valore e inviolabilita’ dela vita umana. Testo integrale con introduzione e guida alla lettura di S.E. Mons. Tettamazi D., Piemme 1995, s.5-44; por. Miranda G., „Cultura della morte”: Analisi di un conecetto e di un dramma, in Pontificia Accademia per la vita, Commento interdisciplinare alla „Evangelium vitae”, edit. it. (a cura di) Sgreccia E., Lucas R.L., Vaticano 1997, s.225-243.

7 Z badań COBS wynika, że „eutanazję” p o p i e r a od 37 proc. do 50 proc. Polaków. Różnice procentowe wynikają ze sformułowanych pytań: jeśli mówi się o „skróceniu cierpienia”, poparcie jest wyższe; jeśli o „skróceniu życia” – niższe. Gdy w 2000 roku profesor Jacek Łuczak, pionier polskiej medycyny paliatywnej, przeprowadził sondaż wśród studentów medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego, za „legalizacją” eutanazji opowiedziało się 41 proc. z nich. Z badań prof. J. Łuczaka wynika, że w razie „legalizacji” eutanazji, co 10-ty polski lekarz byłby gotów ją praktykować.

8 Wyraźny sprzeciw wobec praktyk „eutanatycznych” wyraziła w 1985 roku Papieska Akademia Nauk, w wydanej przez siebie Deklaracji. Również Katechizm Kościoła Katolickiego w kanonach od 2276 do 2283 definiuje, czym jest „eutanazja”. I tak w kanonie 2277, czytamy: „Eutanazja bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków, polega na położeniu kresu życia osób upośledzonych, chorych lub umierających /.../. W ten sposób działanie lub zaniechanie działania, które samo w sobie lub w zamierzeniu zadaje śmierć by zlikwidować ból, stanowi zabójstwo głęboko sprzeczne z godnością osoby ludzkiej i z poszanowaniem Boga żywego, jej Stwórcy”. W świetle powyższego „eutanazja” może mieć dwojaki charakter: 1) zabójstwa; 2) samobójstwa, które z kolei może przyjąć postać samobójstwa: a) samodzielnego; b) wspomaganego przez innych.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11