Świętość z sąsiedztwa

Każdy z nas powołany jest do świętości, także ty – przekonuje papież Franciszek w swojej najnowszej adhortacji, zatytułowanej „Gaudete et exultate”, czyli „Cieszcie się i radujcie”. Wiedziałeś o tym?

Franciszek skupia się na 25 rozdziale Mateuszowej Ewangelii, który zawiera konkretne kryteria, według których będą oceniane nasze czyny. To swoisty rejestr pytań, które Pan nam postawi w dniu sądu. Nie będziemy mogli rościć sobie prawa do tytułów czy przywilejów. Pan rozpozna nas, jeśli my poznaliśmy Go w ubogim, głodnym, znoszącym niedostatek, zepchniętym na margines, cierpiącym, samotnym. W tym kontekście papież wskazuje na dwa istotne jego zdaniem błędy.

– Pierwszy polega na rozdzielaniu działania na rzecz dobra wspólnego, ubogich i potrzebujących od osobistej relacji z Jezusem. Wtedy mamy chrześcijaństwo, które niewiele różni się od działania organizacji całkowicie świeckich. Drugi polega na wyimaginowanej jedności z Panem Bogiem przy jednoczesnych podejrzeniach wobec działalności społecznej – że jest to działalność zbyt świecka, a nawet komunistyczna. I po ignacjańsku próbuje nas przekonać, że trzeba umiejętnie połączyć akcję z kontemplacją – podkreśla ks. Kowalczyk. Franciszek wskazuje, że obrona niewinnych nienarodzonych powinna być jasna, stanowcza i gorliwa, bo stawką jest tu godność ludzkiego życia, które zawsze jest święte i wymaga miłości dla każdego człowieka, bez względu na stadium jego rozwoju. Jednakże „równie święte” jest życie ubogich, osamotnionych i pokrzywdzonych; chorych i starców narażonych na kryptoeutanazję; ofiar handlu ludźmi i nowych form niewolnictwa. Również sytuacja migrantów nie powinna być mniej doniosła niż kwestie bioetyczne. W tym kontekście papież pisze o znaczeniu wspólnoty na drodze dążenia do świętości.

Nie ma świętości bez walki

Ostatni rozdział adhortacji jest zaskakujący. Franciszek podkreśla, że życie chrześcijańskie jest ciągłą walką. Również powołanie do świętości oznacza walkę – z grzechem, z mentalnością tego świata, a także z pokusami diabła. „Nie myślmy, jakoby był to [diabeł] jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. To oszustwo, które prowadzi nas do osłabienia czujności. Do braku troski o siebie i do bycia narażonymi. On nie musi nas opętać. Zatruwa nas nienawiścią, smutkiem, zazdrością, wadami” – pisze papież. Te słowa są bardzo ważne, bo w ostatnim okresie próbowano przypisywać Franciszkowi stwierdzenie, że diabła nie ma. W tym dokumencie bardzo jasno mówi dokładnie na odwrót i wzywa do czujności. Trzeba rozeznawać, czy pomysły pochodzą od Ducha Świętego, od ducha świata, czy wprost od diabła.

W kontekście walki duchowej pada konkretna prośba do chrześcijan, aby nie zaniedbywali codziennego rachunku sumienia i świadomie odmawiali modlitwę „Ojcze nasz”, w której słowa „uwolnij nas od Złego” nie dotyczą zła abstrakcyjnego, ale istoty osobowej, która nas dręczy. „Jezus nauczył nas, abyśmy codziennie prosili o wyzwolenie, aby jego [diabła] moc nie panowała nad nami” – pisze papież. Adhortację Franciszek kończy zachętą: wspierajmy się nawzajem w pragnieniu bycia świętymi. „W ten sposób będziemy mieli udział w szczęściu, którego świat nie może nam odebrać” – przekonuje.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10