Świętość z sąsiedztwa

Każdy z nas powołany jest do świętości, także ty – przekonuje papież Franciszek w swojej najnowszej adhortacji, zatytułowanej „Gaudete et exultate”, czyli „Cieszcie się i radujcie”. Wiedziałeś o tym?

Biorąc do ręki najnowszy papieski dokument, nie należy się spodziewać traktatu o świętości, z naukowymi definicjami i analizami. Franciszek przekazuje tekst praktyczny, pokazujący, że Bóg pragnie naszego szczęścia i oczekuje, że nie zadowolimy się przeciętnością, tylko sięgniemy po świętość. Tłumaczy, jak to zrobić i jakich narzędzi używać, by rozwijać własną drogę świętości, a nie kopiować czyjeś wzory. Świeżość tej adhortacji nie polega na pisaniu o rzeczach nowych, bo powszechne powołanie do świętości to ważny element odnowy soborowej, ale na nowym języku. – Adhortację dobrze się czyta, miejscami napisana jest wręcz językiem mówionym, który zrozumie każdy. Ten sposób wypowiadania się o rzeczach ważnych to nowość – podkreśla ks. Dariusz Kowalczyk, jezuita. I przypomina, że podejmując refleksję nad tym, co będzie najważniejsze w duszpasterstwie XXI w., Jan Paweł II bez wahania wskazał właśnie świętość. Nic dziwnego, że Franciszek ten temat podejmuje. Jest to podstawowa perspektywa duszpasterstwa.

Prosta definicja

– Byłem poruszony początkiem, gdzie Ojciec Święty odwołuje się do Abrahama, pisząc, że „żył w zażyłości z Bogiem i bez skazy”. To jest bardzo prosta definicja świętości – mówi o. Michał Legan, paulin, wskazując, że warto zwrócić uwagę na kolejność. – Nam się wydaje, że świętość polega na tym, żeby się wyzbyć wszystkich grzechów; że jak już będę doskonały, to mogę szukać relacji z Bogiem. Dopóki nie będę perfekcyjny, oczyszczony, to mi się to nie uda. Papież odwraca tę kolejność. Nie da się być bez skazy, nie wchodząc najpierw w relację z Bogiem, który może dać nam świętość – twierdzi. Odwołanie do Abrahama zaraz na początku adhortacji powinno zmienić nasze myślenie o świętości. Tylko spotkanie z Bogiem może mnie uczynić kimś, kto przestanie kochać grzech – podkreśla paulin, który w czasie prezentacji dokumentu uczestniczył w Rzymie w spotkaniu papieża z misjonarzami miłosierdzia z całego świata.

Ta zbieżność wydarzeń wydaje się nieprzypadkowa. – Ukazując nam przez ostatnie lata Boga, którego imię to miłosierdzie, papież pokazuje, że chrześcijanin nie może dzielić swego życia na to, które jest duchowe i stanowi podążanie ku świętości, i na to, które jest życiem zawodowym, rodzinnym. To jest całość, spójna droga i nie ma życia chrześcijańskiego, które nie byłoby drogą do świętości – podkreśla ks. Michał Olszewski, sercanin. I dodaje, że na tej drodze niejednokrotnie upadamy, nieraz nawet bardzo nisko, ale dzięki Bogu możemy powstać. – Nie byłoby naszej drogi do świętości, gdyby nie Bóg, któremu na imię miłosierdzie. Ta adhortacja fenomenalnie podsumowuje papieskie nauczanie – podkreśla zakonnik.

Nie dla wybrańców

Już na początku 50-stronicowego dokumentu papież w fascynujący sposób pisze o wielu rodzajach świętych. Mówi o „klasie średniej świętości”, przypominając, że nie możemy myśleć tylko o tych, którzy już są kanonizowani lub beatyfikowani. „Lubię dostrzegać świętość w rodzicach, którzy z wielką miłością pomagają dorastać swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach pracujących, by zarobić na chleb, w osobach chorych, w starszych zakonnicach, które nadal się uśmiechają. W tej wytrwałości, aby iść naprzód, dzień po dniu, widzę świętość Kościoła walczącego. Jest to często »świętość z sąsiedztwa«, świętość osób, które żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga” – pisze papież. Zachęca, byśmy dali się pobudzić znakami świętości. Ważne jest, aby każdy rozpoznał własną drogę i nie marnował czasu, naśladując coś, co nie było dla niego pomyślane.

– Bardzo ważne jest to wskazanie zwykłych ludzi. Myślę tu o moich braciach, którzy nie są księżmi, którzy pracują zawodowo, wychowują dzieci. O mojej siostrze odbywającej praktyki pielęgniarskie, która przejęła się losem kobiety, która właśnie urodziła i porzuciła dziecko – mówi ks. Olszewski, wskazując, że takiego życia uczy Franciszek. – Jesteś politykiem, poświęć wszystkie siły dla dobra społeczeństwa; jesteś pielęgniarką – poświęć je dla pacjentów; jesteś księdzem – to oddaj się cały parafianom. Świętość nie jest zarezerwowana dla wybrańców i nie jest też jakimś dodatkiem czy przestrzenią, w którą wchodzimy po pracy. Świętość to nasza codzienność – zaznacza sercanin.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11