O. Joachim Badeni o Mocy z wysoka

Ukazały sie konferencje słynnego zakonnika o Duchu Świętym.

- To nie jest księżowskie gadanie, a dar - tak mówił w czasie konferencji, poświęconych Duchowi Świętemu charyzmatyczny duszpasterz o. Joachim Badeni OP. "Moc z wysoka" - to tytuł książki zawierającej jego konferencje, poświęcone Trzeciej Osobie Boskiej. Notatki z konferencji, odnalezione po latach we własnym prywatnym archiwum, opracował Sylwester Szefer, a wydała je oficyna Esprit.

- To nie jest księżowskie gadanie, to jest coś, co we mnie się dzieje, to dar, który tkwi w człowieku - mówił do swoich słuchaczy o. Badeni. Cały jego wysiłek, co pokazują głoszone przez niego konferencje, skierowany jest na doprowadzenie słuchaczy do osobistego zetknięcia z Nadprzyrodzonym, a jest to możliwe dzięki działaniu Ducha Świętego.

Konferencje były głoszone w latach 1982-1985. Ojciec nieraz odwołuje się do konkretnych bieżących wydarzeń, np. czuwania za Ojczyznę w przeddzień zbojkotowanych wyborów w 1985.
W konferencjach koncentruje się przede wszystkim na duchowości charyzmatycznej. Przypomina, że jest to swoisty powrót do korzeni - ta duchowość narodziła się w gminach chrześcijańskich, gdy jeszcze nie było szkół i metod, za to powszechne było osobiste poszukiwanie Boga, zrodzone z wielkiego pragnienia. Zakonnik chce przekonać swoich słuchaczy, że to pragnienie to podstawa i że nie pozostanie ono bez odpowiedzi. Mówi o powrocie do tego rodzaju duchowości, wędrówka ma doprowadzić do źródeł.

Dominikanin wyjaśnia słuchaczom, jakie są dary Ducha Świętego, na czym polega modlitwa uwielbienia i jakie są jej owoce. Stwierdza, że "sensacyjnym odkryciem odnowy stała się bliskość", która jakby kończy formalno-konwencjonalny tradycyjny sposób przeżywania wiary, owe normy i prawnicze podejście, które powoduje, że chodzi się do kościoła tylko w niedzielę.

O. Badeni zachęca do wyjścia z domu niewoli by ową bliskość - człowieka z człowiekiem w Chrystusie - osiągnąć, by być w Chwale Boga. Do tego jednak potrzeba cierpliwości czekania na moc z wysoka.
Konferencje były wygłaszane bardzo prostym i zrozumiałym językiem. Wyjaśniają kwestie teologiczne i są świadectwem głębokiego przeżywania wiary zakonnika, który zmarł w 2010 r. w opinii świętości. Gdy w Polsce został przeszczepiony zrodzony w Pittsburghu w USA w latach 60. ruch Odnowy w Duchu Świętym, charyzmatyczny duszpasterz, o. Joachim Badeni, aktywnie się w niego zaangażował. Głosił konferencje przed czuwaniami i dniami skupienia, we wspomnieniach opisywał swoje przeżycie chrztu w Duchu Świętym. Do końca życia zachęcał wierzących do nauczenia się modlitwy kontemplacyjnej, nawiązania z Nim osobistego kontaktu. Co więcej - nauczenie modlitwy było jego zdaniem najważniejszym zadaniem duszpasterskim, jakie stoją przed Episkopatem i duchownymi.

«« | « | 1 | » | »»
  • Sewer
    06.05.2015 21:50
    Pokażcie mi jednego, któremu dzięki modlitwie odrosła odcięta kończyna. Nie ma takiego? To jaki jest sens modlitwy? Żaden, powtarzanie w kółko jednego i tego samego, jakby Wszechmogący Bóg nie rozumiał co powie mu się raz jeden. A, że człowiekowi potrzebna? Może do odrośnięcia urwanej kończyny?
  • podstawa
    07.05.2015 08:36
    Na modlitwie My się zmieniamy, a nie zamiary i plany Boga. Modlitwa jest potrzebna nam, nie Bogu.
  • Radek
    07.05.2015 08:43
    do Sewer: moc Boża nie zna granic, jednak Duch udziela jej komu chce, jak chce i gdzie chce. Błogosławieni,którzy nie widzieli a uwierzyli! http://teologia.blox.pl/2010/11/CUD-W-CALANDZIE-ZDUMIEWA-PO-DZIS-DZIEN.html PS przy odrobinie dobrej woli szukającego odnajdziesz setki świadectw uzdrowionych ludzi dzięki łasce Bożej.
  • beat
    07.05.2015 10:32
    Wielki dominikanin, ktory niestety dosyc szybko wycofal sie z ruchu Odnowy. A w dodadku jego wspolbracia do dzis nietoleruja charyzmatykow, zwlaszcza w Krakowie. Wydaje sie to dziwne, ale niestety zniszczono tam wiele grup modlitewnych w tym Nowe Zycie i sw. Jacka. Obecna grupa Janki tez ma problemy z przelozonymi. Meczennicy nowych wspolnot na razie sa niezauwazeni przez hierarchie. Szkoda.
    Najgorzej jesli intelektualici redukuja wszelkie przezycia do emocji nawet dzialanie Ducha Swietego. To sa katastrofane skutki, dla Kosciola, wszak jak powiedzial papiez Franciszek, czlowiek jest w stanie zniszczyc dzielo Boze na ziemi, czego przykladem sa puste koscioly.Taki polski sposob naduszpasterstwo pelne splendoru, ale bez otwierania sie na dary Ducha Swietego. Potrzeba duzo modlitwy i postu, wszak to jest ten rodzaj ducha.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11