Papież: Wybierzcie drogę pokory a nie sukcesu!

Do wyboru drogi pokory a nie sukcesu - zachęcał papież Franciszek podczas uroczystości Niedzieli Palmowej nazywanej także „Niedzielą Męki Pańskiej" w Watykanie. Ojciec Święty zaznaczył, że droga pokory to służba innym i tym, którzy cierpią prześladowania tylko dlatego, że są chrześcijanami. Są to współcześni męczennicy, a droga sukcesu to światowość, która oferuje nam drogę próżności, pychy i sukcesu.

Od 30 lat Niedziela Palmowa jest obchodzona jako Światowy Dzień Młodzieży, który w 2016 r. będzie miał miejsce w Krakowie. W tym roku odbywa się on na szczeblu diecezjalnym pod hasłem: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). "Drodzy młodzi, zachęcam was do kontynuowania waszej drogi zarówno w diecezjach jak i w pielgrzymce poprzez kontynenty, która zaprowadzi was w przyszłym roku do Krakowa, ojczyzny Świętego Jana Pawła II, twórcy Światowych Dni Młodzieży" - powiedział w trakcie modlitwy Anioł Pański.

W homilii papież nawiązał do słów hymnu z Listu do Filipian św. Pawła: „uniżył samego siebie" i podkreślił, że słowa te "objawią nam styl Boga i chrześcijanina: pokorę". Wyjaśnił, że "Bóg się uniża, aby pielgrzymować ze swoim ludem, aby znosić jego niewierności" i nawiązał do fragmentu Księgi Wyjścia w którym Żydzi szemrali przeciwko Bogu, który wyprowadził ich z niewoli i doprowadził w pielgrzymce przez pustynię do ziemi wolności.

"W tym tygodniu, Wielkim Tygodniu, który prowadzi nas ku Wielkanocy, pójdziemy tą drogą upokorzenia Jezusa. Tylko w ten sposób będzie on „święty” także dla nas!" - zaapelował Franciszek i dodał: "Usłyszymy o pogardzie przywódców Jego ludu i ich oszustwach, by spowodować Jego upadek."

Papież przypomniał zdradę, pojmanie, sąd, drogę krzyżową i śmierć Jezusa. "To jest droga Boga, droga pokory. To droga Jezusa, a innej nie ma. I nie ma pokory bez upokorzenia. Przemierzając dogłębnie tę drogę, Syn Boży przyjął postać sługi. Pokora oznacza służbę, oznacza pozostawienie miejsca dla Boga, rezygnację z samego siebie, ogołocenie się" - mówił Franciszek.

Wskazał też inną drogę jaką może pójść człowiek, sprzeczną z drogą Chrystusa a jest nią: światowość. "Światowość oferuje nam drogę próżności, pychy, sukcesu..." - zaznaczył papież i przypomniał kuszenie Jezusa na pustyni. "Ale Jezus ją bez wahania odrzucił" - dodał.

Franciszek zwrócił uwagę, że wraz z Jezusem "my też możemy pokonać tę pokusę, nie tylko przy specjalnych okazjach, ale w zwykłych okolicznościach życia". Wskazał na przykład wielu mężczyzn i kobiet, którzy "w ciszy i ukryciu, na co dzień wyrzekają się samych siebie, aby służyć innym: choremu krewnemu, samotnej osobie starszej czy niepełnosprawnej".

Przypomniał dalej upokorzeniu tych, którzy "ze względu na swoją wierność Ewangelii są dyskryminowani i osobiście za to płacą", którzy "cierpią prześladowania z tego powodu, że są chrześcijanami, o współczesnych męczennikach, którzy nie zapierają się Jezusa i godnie znoszą obelgi i zniewagi" . Idą za Nim Jego drogą".

Na zakończenie papież gorąco zachęcał: "Także i my wraz z nimi stanowczo pójdźmy tą drogą, z wielką miłością dla Niego, naszego Pana i Zbawiciela. To miłość nas będzie prowadzić i da nam siłę. A gdzie On jest, także i my będziemy".

W modlitwie wiernych modlono się w różnych językach. Po polsku za święty Kościół Boży: "Niech męka Jezusa, aż po śmierć na krzyżu, da Kościołowi moc do głoszenia Ewangelii bez zastrzeżeń"; po francusku za prześladowanych chrześcijan: "Niech męka Jezusa zniesiona i przyjęta z wolnością uczyni ich uczestnikami dzieła zbawienia; po indonezyjsku za młodzież: "Niech męka Jezusa przeżywana w posłuszeństwie woli Ojca uczyni jej serca czystymi, niepodzielnymi i wielkodusznymi"; po chińsku za szukających prawdy: "Niech męka Jezusa znoszona i przyjęta ze względu na miłość prowadzi ich do poznania, że On jest prawdziwie Synem Bożym"; w języku swahili za ubogich i cierpiących: "Niech męka Jezusa przeżywana dla zbawienia człowieka pocieszy ich rany i rozpali w nich nadzieję".

Podczas modlitwy Anioł Pański nawiązując do obchodzonego od 30 lat w Niedzielę Palmową Światowego Dnia Młodzieży - który w tym roku odbywa się na szczeblu diecezjalnym - Franciszek powiedział: "Na koniec tej uroczystości serdecznie pozdrawiam was wszystkich tu obecnych, a zwłaszcza młodych. Drodzy młodzi, zachęcam was do kontynuowania waszej drogi zarówno w diecezjach jak i w pielgrzymce poprzez kontynenty, która zaprowadzi was w przyszłym roku do Krakowa, ojczyzny Świętego Jana Pawła II, twórcy Światowych Dni Młodzieży. Temat tego wielkiego spotkania: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7), dobrze współbrzmi z Rokiem Świętym Miłosierdzia. Pozwólcie się napełnić czułością Ojca, aby ją szerzyć wokół was!"

Następnie zwrócił się w modlitwie do Maryi, aby pomogła nam w przeżywaniu z wiarą Wielkiego Tygodnia. "Również Ona była obecna, gdy Jezus wjeżdżał do Jerozolimy wśród wiwatujących tłumów; ale Jej serce, podobnie jak serce Syna, było gotowe na ofiarę. Uczymy się od Niej, Panny wiernej, aby iść za Panem, nawet wówczas, gdy Jego droga prowadzi na krzyż. Jej wstawiennictwu powierzam ofiary katastrofy lotniczej w miniony wtorek, wśród których była również grupa niemieckich uczniów" - powiedział Ojciec Święty.

Po modlitwie Anioł Pański zabrzmiała pieśń do słów papieża Franciszka. Skomponował ją i wykonał argentyński piosenkarz Odino Faccia. Utwór nosi tytuł „Para que todos sean uno” (Aby wszyscy byli jedno). Został już nagrany i wydany przez Sony Music w czterech wersjach językowych: hiszpańskiej, portugalskiej, włoskiej i angielskiej.

Na początku uroczystości pod Obeliskiem Watykańskim Franciszek poświęcił gałązki oliwne i palmy. Odczytano fragment Ewangelii wg. św. Jana o uroczystym wjeździe Chrystusa na osiołku do Jerozolimy. Następnie papież wyruszył wraz z kardynałami, biskupami, księżmi, grupą młodych w procesji do ołtarza.

Podobnie jak w minionych latach, również i teraz, na rozpoczynający się Wielki Tydzień oraz uroczystości wielkanocne, przygotowano na placu św. Piotra dekoracje z gałęzi palmowych oraz kwiatów, które ofiarował m. in. region Apulii.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| FRANCISZEK

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • służba narodowi
    29.03.2015 20:48
    Miłość + czułość = czystość (ks. Marek Dziewiecki)

    Czystość, która jest dziś tak wyśmiewana. Jest wyśmiewana, zwłaszcza przez młodych ludzi, właśnie dlatego, że jest prawdziwą wartością. Mogą z niej drwić lub jej nie rozumieć tylko ludzie nie szanujący samych siebie.

    "Ta gwałtowność (Boża) nie jest jednak gwałtownością wobec innych; jest to męstwo w zwalczaniu własnych słabości i nędz, dzielność, by nie ukrywać osobistych niewierności, odwaga, by wyznawać wiarę również wtedy, gdy środowisko jest nieprzychylne." (o. Escriva na dzień).

    Kocham Cię Jezu, bo wiem, że moc w słabości się doskonali. Pragnę powstawać razem z Tobą. Szatan, choćby mi przewracał w oczach, jak na diabelskim młynie, nie zwycięży, bo TY Jesteś ze mną. Pragnę trwać z Tobą z wiarą w uzdrowienie w Twoim Imieniu.
  • c-a
    30.03.2015 16:38
    ,, Wybierzcie drogę pokory , a nie sukcesu ... ". Ale według mnie to jedno nie zaprzecza drugiemu . Człowiek sukcesu też może być pokorny .Sukces odnosimy wtedy , gdy nam się udaje zrealizować to co zamierzyliśmy . Jeżeli ten zamiar osiągamy z Bogiem , za Jego przyzwoleniem , uważając po drodze , aby nie skrzywdzić drugiego człowieka , spokojnie , bez robienia wokół siebie nadmiernego hałasu , to wszystko jest w porządku .A ,, światowość " to ułuda . Nawet człowiek ,, światowy " na co dzień zmaga się z różnymi problemami . Więc nie krytykowałabym tak bardzo ludzi sukcesu . Sam Jezus Chrystus powiedział - ,, kto ma , temu jeszcze dodane będzie ... ". Dla mnie ludzie sukcesu są godni podziwu , bo to oni są motorem rozwoju cywilizacji . Oczywiście , jeżeli przestrzegają koniecznych zasad . Takich ludzi wspiera Bóg !!! Pokora dla samej pokory nie ma sensu !!! Przykro mi , że obecny Papież tak często kogoś dotknie , urazi . Szkoda , że najpierw mówi , a potem myśli !!! I jak tu z Niego brać przykład ? Naszemu JP II to się nigdy nie zdarzało !!!
  • AQQ
    30.03.2015 22:20
    O ironio! Facet który dopchał się na najwyższy możliwy stołek w swojej branży woła żeby inni nie robili kariery tylko byli pokorni. Lubię gościa. Niezły z niego jajcarz.
  • służba narodowi
    31.03.2015 17:57
    Powiedzmy co byłoby dla mnie pokorną, godnie wypełnianą pracą jako:
    a) przyszłego politologa - gdybym przygotował i obronił napisaną obiektywnie pracę magisterską, dostał zatrudnienie na uczelni i rozpoczął przewód doktorski, wszystko w imię prawdy, nie wolności naukowej
    b) dziennikarza - rzetelna informacja przekazywana opinii publicznej,
    c) wykładowcy - gdyby z moich wykładów studenci wychodzili nie tyle z dobrymi ocenami co z umiejętnościami i wiedzą praktyczną, którą będą mogli wykorzystać np. w dalszej pracy naukowej lub w pracy zawodowej,
    d) urzędnika państwowego - gdyby moja praca nie utrudniała życia całej rzeszy petentów,
    e) piłkarza - nie zwycięstwo w LM, ale wkładanie maksimum wysiłku w przygotowanie się do każdego meczu oraz rozwój umiejętności gry zespołowej,
    f) polityka - głosowanie zgodne z własnym sumieniem, przeciwstawienie się mainstreamowi i cywilizacji śmierci,
    g) lekarza czy prawnika - obrona ludzkiej godności, praca dla dobra odbiorcy usługi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9