Zbezczeszczone

Suzanne uwięzili w piwnicy. Przez trzy miesiące była bita, kilkanaście razy dziennie gwałcona, szprycowana narkotykami. Jane sprzedał stryj. A Florence? Miała zaledwie 13 lat, gdy zrobiono z niej seksualną zabawkę. Nie wytrzymała. Powiesiła się.

Zbrodnia profesjonalna

– W minionym roku udało nam się pomóc ok. 50 osobom, wcześniej wywiezionym do Kataru, Emiratów, Arabii Saudyjskiej. Jedna z kobiet zmarła. Odmawiano jej lekarza. Kiedy do nas trafiła, miała już zaawansowanego raka szyjki macicy. W okresie Bożego Narodzenia uratowaliśmy przed sprzedaniem 16-latkę. Dzięki interwencji naszych ludzi została uwolniona – opowiada Malinowski. Handel ludźmi to proceder coraz bardziej profesjonalny. W Kenii sprzyja mu powszechny brak świadomości o zagrożeniu, a konkretne przypadki są trudne do wykrycia. Obszarem działań HAART, obok doraźnej pomocy ofiarom, są kampanie i szkolenia uświadamiające, kierowane zarówno do prostych ludzi, jak i do pracowników instytucji państwowych. – Bywa, że policja jest zamieszana w działalność przestępczą. Zadzwoniła raz do nas dziewczyna, która uciekła od właścicieli. Nawet nie wiedziała, że jest  w Nairobi. Powiedzieliśmy jej, aby udała się na najbliższy posterunek i na nas poczekała. A oni ją tam kilkakrotnie zgwałcili. Zaopiekowaliśmy się też dziewczyną z Rwandy. Podczas psychoterapii dostała epilepsji. Zmuszano ją do seksu nawet z 20 mężczyznami dziennie. Wciąż widziała ich twarze. Mam głęboko w pamięci jej obraz, wijącej się na podłodze w ataku choroby – opowiada Malinowski.

Trzeba działać!

Organizacja HAART powstała w 2010 r. z inicjatywy Radosława i s. Mary. Zakonnica ze zgromadzenia Medical Missionaries of Mary, kobieta o drobnej sylwetce, ale o dużej sile perswazji, pracuje w Kenii od lat 80. XX wieku. Była świadkiem wielu dramatów rodzin ze slumsów Nairobi. – Poznałam rodziców, których dzieci zostały zwerbowane przez handlarzy pod pozorem wyjazdu do szkoły. Dziś ci rodzice angażują się w nasze działania. Dobrze, kiedy złość i gniew zamieniają się w działania mogące zapobiec podobnym dramatom – mówi. Formalnie HAART jest organizacją poza strukturami kościelnej instytucji. Współpracuje jednak ściśle z diecezjami Ngong i Nairobi oraz kościelną organizacją Miseror. – Kościół jest naszym podstawowym partnerem. Ma najlepszy dostęp do ludzi. W wielu rejonach Kenii brak państwowych instytucji, ale jest Kościół – wskazuje Malinowski. Swoimi działaniami obejmują Kenię, wspomagają ofiary z Tanzanii czy Ugandy. Organizacja zaczynała praktycznie od zera. – Pierwsze spotkania odbywały się na ulicach. Teraz jest małe biuro przy parafii w pobliżu slumsów. HAART oferuje porady prawne i schronienie ofiarom. Wolontariusze przeprowadzają wywiady środowiskowe.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12