Prokuratura: Wiadomo, gdzie pochowano rektora

Naczelna Prokuratura Wojskowa zaprzeczyła, by w wyniku ostatnich ekshumacji wykryto pomyłkę polegającą na zamianie ciała więcej niż dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. W niewłaściwych grobach złożono ciała dwóch osób - podkreślono w poniedziałek.

W ten sposób NPW odniosła się do spekulacji części mediów, że po ekshumacjach ciał ks. Zdzisława Króla - kapelana warszawskich Rodzin Katyńskich i ks. prof. Ryszarda Rumianka - rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, okazało się, że ciało ks. prof. Rumianka pomylono z ciałem jeszcze innej osoby - co może rodzić konieczność kolejnych ekshumacji.

"Wbrew publikowanym przez niektóre media informacjom, jakoby wyniki badań DNA nie potwierdziły tożsamości jednego z ciał ekshumowanych przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie w dniu 12 listopada 2012 r., z całą stanowczością, po raz kolejny informujemy, że przeprowadzone przez dwa niezależne ośrodki akademickie badania DNA, nie pozostawiają cienia wątpliwości, że ekshumowane w listopadzie br. ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej zostały złożone wzajemnie w niewłaściwych grobach" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie kpt. Marcina Maksjana z NPW.

Jak podkreślił, tożsamość tych ofiar została potwierdzona "z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością na podstawie wyników badań DNA przeprowadzonych przez Zakład Genetyki Molekularnej i Sądowej Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy oraz Zakład Technik Molekularnych Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu".

Prokuratura zwróciła uwagę, że "publikowanie i powielanie tego typu nieprawdziwych informacji (bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich weryfikacji w prokuraturze wojskowej) powoduje ból i cierpienie rodzin ekshumowanych ofiar oraz niepewność pozostałych osób pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej".

NPW nie podaje nazwisk ekshumowanych, ale podkreśla, że rodziny tych ofiar oraz ich pełnomocnicy zostali zapoznani z wynikami badań DNA i że przekazano im kopie sprawozdań z przeprowadzonych badań. Ostatnie ekshumacje przeprowadzano w Świątyni Opatrzności Bożej - gdzie powinien był spocząć ks. infułat Król oraz na cmentarzu w Pyrach - gdzie miał być pochowany ks. prof. Rumianek.

Jeszcze w zeszłym tygodniu NPW informowała, że najprawdopodobniej, "pomimo prawidłowej identyfikacji przeprowadzonej przez rodzinę, ciała zostały błędnie oznaczone przez stronę rosyjską w toku ich czynności w moskiewskim instytucie medycyny sądowej".

W ostatnim czasie prokuratura z powodu wątpliwości dotyczących określenia tożsamości ciał z urzędu przeprowadziła sześć ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Obecnie - jak zaznaczyła prokuratura - nie są planowane kolejne ekshumacje. Do rozpoznania przez śledczych pozostają natomiast dwa złożone przez bliskich wnioski w sprawie ekshumacji ciał Tomasza Merty i Stefana Melaka.

We wrześniu w Warszawie i Gdańsku ekshumowano dwie ofiary katastrofy smoleńskiej. Po przeprowadzeniu badań genetycznych poinformowano, że doszło do zamiany ciała legendarnej działaczki Solidarności Anny Walentynowicz z ciałem Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, wiceprzewodniczącej fundacji "Golgota Wschodu". Prokurator generalny Andrzej Seremet mówił wówczas, że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji było nietrafne rozpoznanie ciał przez członków rodzin.

W drugiej połowie października dokonano ekshumacji ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz innej ofiary - na wniosek rodziny nie ujawniono, o kogo chodzi. W tym przypadku prokuratura również poinformowała, że w 2010 r. doszło do błędnej identyfikacji tych ciał. Za błędną identyfikację zwłok prezydenta Kaczorowskiego przeprosił były wiceszef MSZ Jacek Najder.

Przed ekshumacjami z drugiej połowy tego roku w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej wojskowa prokuratura dokonała wcześniej ekshumacji trzech ofiar tragedii - Zbigniewa Wassermanna (w 2011 r.) oraz Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki (obie w marcu 2012 r.). Prokuratorzy informowali jednak wtedy, że nie mają wątpliwości dotyczących tożsamości tych ofiar.

«« | « | 1 | » | »»
  • Miro
    26.11.2012 12:05
    Prokuratura zwróciła uwagę, że "publikowanie i powielanie tego typu nieprawdziwych informacji (bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich weryfikacji w prokuraturze wojskowej) powoduje ból i cierpienie rodzin ekshumowanych ofiar oraz niepewność pozostałych osób pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej"
    Rozumiem ze Prokuratura nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie wielokrotnej zamiany ciał.? Jak to nazwać jak nie "publikowanie i powielanie tego typu nieprawdziwych informacji (bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich weryfikacji ". Żenada.
  • myślenienieszkodzi
    26.11.2012 12:48
    myślenienieszkodzi

    Do Pana "Uważny_2"

    "Może to prowokacja, np. "Naszego dziennika" . Jak teraz wyglądasz prawniku ze swym wpisem, który szkaluje bez wahania innych ludzi."

    1. W artykule jest napisane o spekulacji portalu wpolityce.pl, a nie spekulacjach Naszego Dziennika, dlatego nie rozumiem dlaczego szkaluje Pan dziennikarzy Naszego Dziennika. Zanim zacznie Pan kogokolwiek upominać radzę zastanowić się nad swoimi słowami.

    2. Nawet jeśli to prowokacja, to użytkownik "prawnik" wcale nie wypada źle ze swoim wpisem i nikogo nie szkaluje. Przeczytał Pan informacje zawarte w linku, który przesłał "prawnik"? Nie pisze tam nic na temat ekshumacji, czy też katastrofy smoleńskiej.. Zacytuję dwa fragmenty 

    "w 2008 r. we Francji było 9 sędziów/100 tys. ludności, w Polsce 26!",

    "W 2008 r. w Anglii, Danii i Irlandii na sądownictwo wydano 0,2% budżetu państwa, w Polsce 1,82%. Dziewięć razy więcej!".

    Co do tego ma "Nasz Dziennik"?

    Pan "prawnik" pisze o tym, że wymiar sprawiedliwości nie wyjaśni katastrofy smoleńskiej, bo jak wnioskuję jest drogi, nie wydajny, mało skuteczny i uwikłany w poprzedni system.

    "Wolę postkomunistycznego prokuratora i sędziego, niz takiego prawnika jak ty."

    To bardzo boli. Wolisz moralnych degeneratów, którzy z powodów ideologicznych chętnie sięgaliby po mordowanie ludzi i fabrykowanie dowodów... Chyba zdajesz sobie z tego sprawę, że za komuny tak właśnie się działo. Żołnierze AK, patrioci byli roztrzeliwani w więzieniach za brak poprawności politycznej. Jak rozumiem sędzia "postkomunistyczny" to taki, który ma głęboki sentyment do tamtych czasów... Jestem w stanie zrozumieć, że z powodów ekonomicznych ktoś ma sentyment do czasów komuny (bo np. nie było bezrobocia), ale jeśli to sędzia, jeśli odczuwa tęsknotę za tamtymi czasami to jest to przerażające....

    "A obok redaktor Łoziński pisze języku nienawiści."

    Jak wyżej- to znaczy jeśli ktoś pisze w języku nienawiści to właśnie Pan...

  • micked
    26.11.2012 15:08
    Tylko, że Nasz Dziennik wcale nie sugerował sprostowanej przez prokuraturę tezy.
    Ale kolega Uważny wbrew swojemu nickowi nie przywiązuje żadnej uwagi do faktów....

    A poza tym nasza prokuartura wojskowa tyle razy wydawała już (nawet w odstępie kilku dni) sprzeczne ze sobą komunikaty, że jej sprostowania obarczone są dużą dozą niepewności.

  • Jasio
    26.11.2012 19:07
    Ludzie prawicy dajcie swoim i nam odpocząć od tej bzdurnej teorii zamachu oraz nigdzie nie potwierdzonych faktów. Jak długo możecie to ciągnąć. Wasi bliscy już także maja dość tych nieuprawnionych sensacji. Ocknijcie się.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9