Nic nadzwyczajnego

Największy wróg wiary? Stawiam na grzech i kulejące duszpasterstwo.

Biskupi postanowili się zająć zagrożeniami dla wiary, jakie stwarzają grupy i zjawiska pseudoreligijne – ogłoszono podczas trwania Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Podczas obrad zajmowali się zatwierdzeniem listu dotyczącego tej kwestii. Chodzi między innymi o okultyzm, wróżbiarstwo czy satanizm. I bardzo dobrze. Choć nauczanie Kościoła w tej kwestii jest niby znane, czas najwyższy, by je mocno przypomnieć. Zbyt często bowiem dzisiejsi chrześcijanie lekceważą sobie pierwsze przykazanie. I najgorsze, że chyba często nawet nie zdają sobie z tego sprawy.

Nie tak dawno prawosławny patriarcha Cyryl stwierdził, że od wojującego ateizmu gorszy jest relatywizm moralny. Oblicze tego pierwszego jest klarowne. Wiadomo w czym rzecz. Destrukcyjne działanie relatywizmu jest bardziej podstępne, na pierwszy rzut oka niezauważalne. Wydaje się, że z  wróżbami, zabobonami, okultyzmem czy magią jest podobnie. Człowiekowi może wydawać się, że to drobiazg; że to zwykłe zaspokojenie ciekawości, naturalne wykorzystanie możliwości jakie stwarza człowiekowi przyroda czy  wręcz wykorzystanie jakiegoś Bożego daru. Dopiero z pewnej perspektywy widać destrukcyjną moc takich praktyk. Znacznie groźniejszą niż otwarte działanie przedstawicieli innych religii czy znanych sekt.

Trzeba jednak pamiętać, że zdefiniowanie zagrożeń to jednak za mało. Wiedza, że słowo Boże może upaść na drogę, na glebę skalistą czy między ciernie nie prowadzi automatycznie do głębokiej i owocnej wiary. Trzeba jeszcze szeroko otwierać przed ludźmi skarbiec wiary. Trzeba im pokazać, że dla tego, kto jest w ręku Boga znajomość przyszłości nie ma znaczenia, bo i tak wszystko dobrze się skończy, a nieznane i zaskakujące jest piękne. Trzeba ich doprowadzić do odkrycia, że nad panowanie nad otoczeniem za pomocą magii lepsze jest ufne zdanie się na Bożą Opatrzność. Trzeba przekonać, że Bóg jest dobry i nie muszą obawiać się, że nieodczynienie uroku rzuconego przebiegnięciem czarnego kota przez drogę może się skończyć katastrofą. Słowem – ewangelizacja, solidna katecheza i dawanie wsparcia we wspólnocie parafii. Nic nadzwyczajnego.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9