Jezus tchnął na uczniów i powiedział: „weźmijcie Ducha Świętego”. I co? Zerwali się i ruszyli w świat? Nie. Czekali jeszcze 49 dni.
Jezus tchnął na uczniów i powiedział: „weźmijcie Ducha Świętego”. I co? Zerwali i ruszyli w świat? Nie. Czekali jeszcze 49 dni. Słowa Mistrza nie podziałały na nich jak piorun. Nie były natychmiastowym duchowym trzęsieniem ziemi. Pozamykani na cztery spusty, zabarykadowani w skorupie lęku apostołowie czekali dalej, aż zostaną uzbrojeni mocą z wysoka. Jeszcze długich 49 dni.
Nie potrafię czekać. Żądam natychmiastowych efektów. A Pan Bóg ma czas. Jego słowo krąży i krąży tak długo, aż wyda owoc.
Szadrak, Meszak i Abed-Nego zostali wrzuceni do pieca. Nabuchodonozor rozpalił go, „tak że płomień wznosił się czterdzieści dziewięć łokci ponad piec”.
Po czterdziestu dziewięciu dniach tęsknoty zstąpił na apostołów Duch Święty, a języki ognia nie spalały ich.
– Istnieją piękne średniowieczne opowieści, w których Jezus zaskakuje cysterskich mnichów swoją mistyczną, rozpalającą serce obecnością w najbardziej zwykłych miejscach: w drewutni przy rąbaniu drzewa, w stajni, na pastwisku przy pilnowaniu wołów...– opowiadał mi. o. Michał Zioło, trapista – W życiu monastycznym chodzi o uważność. Bóg przychodzi, kiedy chce, Często robi takie właśnie psikusy, że przychodzi, gdy kompletnie nie jesteśmy do tego przygotowani. Nie jesteśmy ani umyci, ani dobrze ubrani, jesteśmy w trakcie przebierania się na modlitwę i wtedy jest dotknięcie. Mocne dotknięcie. Kiedyś brat Łukasz z Tiberine powiedział nam genialną rzecz. Opowiadał o tym, kim jest mnich. Mnich to taki facet, który stoi sobie na peronie dworca i czeka. Ktoś czyta gazetę, inny przechadza się nerwowo gadając przez komórkę, a on sobie stoi i czeka. Ludzie na niego patrzą i mówią: Skoro on czeka, to znaczy, że pociąg przyjedzie. A on stoi. Czeka. I nic przy tym nie robi.
„Czekamy, czekamy na sygnał z centrali” – śpiewał Tomek Lipiński w „Brygadzie Kryzys”. No to czekamy…
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Powrót do źródeł Kościoła bardzo nam służy. Ksiądz nie musi znać się na wszystkim.
Ewangelizacja nie opiera się na skuteczności struktur ani na znaczeniu społecznym...
Od wielkich organizacji katolickich po lokalne inicjatywy z Polski.
Doroczne zgromadzenie dyrektorów światowej sieci Papieskich Dzieł Misyjnych.