Radykalizm francuski

Czy religia we Francji stanie się jeszcze bardziej podejrzana „z natury”? Taki może być efekt nowej ustawy, która miała zwalczać islamski radykalizm, a w praktyce może wzmocnić radykalizm laicki.

Burka jak welon?

O ile przepisy dotyczące działalności fundacji i stowarzyszeń dają się jeszcze jakoś obronić jako narzędzie kontroli i zapobiegania rozwojowi radykalizmu islamskiego (choć wspomniane „zasady Republiki” są potencjalną pałką także na Kościoły, które chcą pozostać chrześcijańskie, a nie „republikańskie”), to już poważne wątpliwości zaczynają się w kolejnych przepisach. I tak na przykład artykuł 21 ustawy (podaję nadal za rządowym portalem vie-publique.fr) wprowadza obowiązek szkolny od… 3. roku życia! I to ma obowiązywać od najbliższej jesieni. Obecnie istnieje już obowiązek przedszkolny od tego wieku, ale wprowadzenie obowiązku szkolnego na tym etapie jest przekroczeniem niedopuszczalnej granicy interwencji państwa. Oczywiście w przekazie medialnym ustawodawca przekonuje, że ma to zapobiec wychowywaniu dzieci w środowisku radykalnym, gdy dorastają w rodzinach ekstremistów. Co więcej, rząd przekonuje, że wybierając edukację domową, rodzice muzułmańscy posyłają dzieci do tajnych szkół religijnych, w których są indoktrynowane w kierunku radykalnego islamu. Problem w tym, że w praktyce nowy przepis oznacza zabranie praktycznie wszystkich dzieci spod opieki rodziców i wtłoczenie ich już w tak młodym wieku w inny rodzaj indoktrynacji – tym razem skrajnie laickiej, nazywanej „republikańską”.

Autorzy ustawy mówią wprost, że edukacja dziecka w rodzinie staje się odtąd wyjątkiem, a nie prawem rodziców. Będzie można otrzymać zwolnienie z tego obowiązku wyłącznie „ze względów zdrowotnych, materialnych lub w przypadku szczególnej sytuacji dziecka”. Wątpliwości do takiego kształtu ustawy zgłaszali francuscy biskupi. Abp Eric de Moulins-Beaufort, przewodniczący Episkopatu Francji, słusznie zauważył, że w praktyce nowa ustawa może ograniczać prawa wszystkich osób wierzących. Jego zdaniem ustawa tworzy wrażenie, że wierzący co do zasady są „obywatelami, którzy powinni być nadzorowani”. Na potwierdzenie tych obaw można przywołać samą debatę w parlamencie, gdy jeden ze zwolenników ustawy porównał nawet islamską burkę… z welonem ślubnym panny młodej w kościele.

Koniec z poligamią?

Jest oczywiście w tej ustawie parę zapisów, które mają szansę ochronić samych muzułmanów, w tym zwłaszcza kobiety, przed islamskim radykalizmem. Na przykład wzmocniona zostaje ochrona spadkobierców nieruchomości znajdującej się na terenie Francji w sytuacji, gdyby ktoś chciał dokonać podziału majątku według zwyczaju, który nie uznaje równości dzieci, gdy jeden mężczyzna miał dzieci z wieloma żonami. Ustawa zresztą próbuje rozwiązać problemy z poligamią, m.in. wzmacniając walkę z przymusowymi małżeństwami. Ponadto znane w społecznościach muzułmańskich wydawanie tzw. świadectw dziewictwa stanie się zabronione i będzie zagrożone karą jednego roku więzienia i grzywny w wysokości 15 000 euro. Do tego dochodzą kary za „prowokowanie dyskryminacji, nienawiści lub przemocy w miejscu kultu” – tu kara zostaje podniesiona do siedmiu lat więzienia.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8