Marek Jurek: List biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu

List naszych biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu i sygnał ostrzegawczy wobec konsekwencji, również międzynarodowych, utrwalania tego stanu rzeczy - wskazuje poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek, komentując ogłoszony we wtorek Dokument Społeczny Konferencji Episkopatu Polski. Polityk zwraca uwagę na wezwanie do długofalowego zaangażowania społecznego i politycznego.

Publikujemy komentarz Marka Jurka, posła do Parlamentu Europejskiego:

List naszych biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu i sygnał ostrzegawczy wobec konsekwencji, również międzynarodowych, utrwalania tego stanu rzeczy. Bardzo przenikliwa jest obserwacja, że obecne konflikty mogą prowadzić do pomniejszania doświadczeń historycznych stanowiących fundament naszej tożsamości.

Szczególnie bolesny przykład tego zjawiska to słabnięcie consensusu moralnego, który ukształtował w Polsce Jan Paweł II. Kiedyś jego mechanizm polegał na tym, że prawica się z nim identyfikowała, podobnie ludowcy, ale również poszczególni ludzie w liberalnym centrum. Nawet lewica potrafiła zachowywać w konfrontacji z nim umiar, a otwarte ataki na ten consensus miały charakter wyraźnie mniejszościowy.

A dziś zamienianie zwykłej walki o władzę w krucjatę prowadzi do tego, że z jednej strony interesy władzy nabierają takiej autonomii, że stają się ważniejsze od konkretnych nakazów ładu moralnego, takich jak obrona życia, a przeciwnicy polityczni są wprost odpychani od Kościoła.

To samo zjawisko widać również w odniesieniu do tradycji "Solidarności", o której święty Jan Paweł II mówił, że zapoczątkowała zwycięstwo zniewolonych i zagrożonych narodów nad komunizmem. Deprecjonowanie tego dorobku to również podważanie solidarności i dumy narodowej, którą należy przekazać młodszym pokoleniom Polaków.

Szczególnie aktualny jest sprzeciw episkopatu wobec roszczeń partii do politycznej nieomylności, przed logiką „co dobre dla partii - dobre dla kraju”. Nasi biskupi chcą, żeby namiętności partyjne zastąpiła normalna debata, szacunek, który jest podstawą solidarności.

Bardzo ważny wątek listu to wezwanie do długofalowego zaangażowania. Dzisiejszy kryzys cywilizacji europejskiej jest tak głęboki, że obrona kultury chrześcijańskiej (ale także suwerenności narodowej) musi być procesem ciągłym. To nie są zadania na jedne wybory. I dlatego dobrze, że episkopat przypomina, że polityka zawsze musi mieć wymiar historyczny.

Tego listu nie należy czytać jedynie w kontekście walki władzy i opozycji, bo po pierwsze byłaby to lektura relatywistyczna, po drugie - obie strony mają udział w dekompozycji politycznej wspólnoty i consensusu narodowego. Istotą są końcowe fragmenty, mówiące o nawróceniu. Zjawiska, które list podnosi są na tyle poważne, że wymagają naprawdę głębokich zmian. I pojawienie się (lub nie) tych zmian - będzie prawdziwym sprawdzianem tego, czy ten list został naprawdę przeczytany.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Magdalena
    26.03.2019 20:31
    Cała ta dyskusja powyżej pokazuje moim zdaniem, że taki list naszych biskupów jest potrzebny. Tylko, czy zostanie on wysluchany? Czy słuchamy faktycznie biskupów jako naszych pasterzy? Czy nie za łatwo ich krytykujemy i tak jak ci w Ewangelii - odwracamy się mówiąc: to niedorzeczne, 'posluchamy cię innym razem'?
  • Petrus
    27.03.2019 00:09
    Naród żydowski 2000 lat temu też się przez To rozpadł,
  • Marek Aureliusz
    27.03.2019 07:00
    Skąd ten list ?

    Sytuacja bieżące uderza w naczelny interes instytucji kościoła , myślę ,że stąd ten list , o co chodzi ? Dualizm postaw ustawia EP poza ostrym sporem społecznym w którym nie uczestniczy , EP … nie ma , czy powinien być ? tak bo to o co spierają się Polacy jest wyborem także moralnym , nie tylko politycznym . to wybór pomiędzy :

    - biedą mas a bogactwem mniejszości .

    - wiarą ojców a zaprzaństwem . Gender to zaprzaństwo , wystarczy być półanalfabetą raz sięgnąć po Biblię aby to wiedzieć .

    - miłością ojczyzny , tożsamością narodową a komunistycznym internacjonalizmem .


    Dlatego dziwię się biskupom ,ściślej ich chyba jednak naiwności wobec ostrości sporu , nakładają się na siebie przyczyny z której każda z nich może stanowić o ostrym podziale chcą przywrócić stan zgody ,nie , nie ma zgody pomiędzy złem a dobrem [ Ks. Rodz. ] Jako teolodzy powinni o tym wiedzieć .


    Teraz o tym , na co nie mam dowodów , to jednie intuicja , skąd ten list ? moim zdaniem wziął się stąd ,że w ramach k.k. episkopatowi wyrosła potężna konkurencja środowiska RM , dlaczego konkurencja ?... bo jest po pierwsze aktywna , stanęła po jednej stronie sporu i w związku z tym jest ZAUWAŻALNA nieporównanie bardziej niż EP , po drugie jej głos jest tym silniejszy o ile prawdą jest uwaga Jana Pawła II o tym że w konflikcie miedzy kapitałem a pracą , bogactwem i ubóstwem Bóg stoi po JEDNEJ ze stron , a to jest konflikt pomiędzy biedą a ubóstwem . EP chciał " trzymać sztamę z obiema stronami na raz … nie da się . W tej chwili stoi na uboczu , nie ma go ,a co jest najważniejsze dla kościoła i EP w tej chwili ? ano prosta konstatacja :

    Były kiedyś czasy ,że siłę kościoła mierzono ilością kardynałów na konklawe , koszmarny błąd myślenia … były czasy ,że jedynym kardynałem w Polsce był kard. S. Wyszyński i ten kościół był silniejszy niż wiele pozostałych kościołów lokalnych z dużą ilością purpuratów . Dzisiaj jest chyba podobnie , odnoszę wrażenie ,że myślenie kategoriami "kościół to instytucja " bierze w łeb , i z tym infułaci nie mogą się pogodzić ,

    odnoszę wrażenie ,ze w kategoriach SPOŁECZNYCH można powiedzieć ,że "polski kościół to Rydzyk z przyległościami " i … nic ponad to , cóż nieobecni nie mają racji a EP był społecznie nieobecny , np. pod "jego nosem " w stolicy brutalnie wypędzono z mieszkań ok. 40 tys. [ różne są szacunki ] Warszawiaków .Nie widziałem żadnego biskupa { ! } który by swą postawą przypominał abpa . Romero czy ks. Popiełuszkę , instytucji społecznie nie ma …

    W tej sytuacji wezwanie 'do miłości " trąci marksizmem ? raczej komediami braci Marks . Taki list nie ma sensu . Są takie sytuacje w którym słowa tracą w ogóle rację bytu , bo to nie jest kwestia słów tylko postawy . Chociaż... to może być element walki o władzę , kościół w zasadzie NIE MA STRUKTUR , duchowieństwo , jego trzy promile i ich organizacja o niczym nie przesądzają , o władzy w kościele przesądza SIŁA SLOWA , tą EP stracił albo już traci , tracąc siłę słowa traci władzę , tak , ale jeden papier jej nie przywróci . A duchowieństwo to tylko trzy promile kościoła , jak się je oddzieli od laikatu … zginie .Wystarczy jeden "Luter " i po nich ,wystarczy jedna iskra . Luter to nie tylko inne credo , te "dorobiono "później to przed wszystkim bunt społeczny w ramach kościoła o jednakowym credo . Wystarczy jeden śmiały człowiek i... biskupi będą mogli żyć z wyprzedaży odzyskanych niedawno majątków.

    Ale Rydzyk to na całe szczęście nie Luter .

    A skoro jesteśmy w Wielkim Poście … ongiś kapłani judaistów o obronie swej pozycji posunęli się aż do morderstwa Chrystusa , u nas aż tak źle nie jest .
  • g.m.
    28.03.2019 21:29
    Moim zdaniem list powinien zostać napisany i bardzo się cieszę, że do tego doszło. Duchowieństwo porusza bardzo ważne kwestie np. brak ładu moralnego - (partia Wiosna i PO - nie mając żadnego programu, wpadła na genialny pomysł - "będziemy demoralizować dzieci". Natomiast PiS mając wszelkie narzędzia, nie chroni życia dzieci nienarodzonych, a więc jest zwolennikiem aborcji, mimo że wiele razy przed dojściem do władzy obiecywał, że zatrzyma zabijanie nienarodzonych.) Upadek moralny w kraju i w Europie, spowodował że List został napisany, po prostu miarka się przebrała i nie ma się co doszukiwać innych powodów. Poza tym wszyscy widzimy jak traktują nas w Unii. Może ktoś się oburzy na to co powiem, ale U. E. traktuje nas jak swojego niewolnika, który musi robić dokładnie to co rządzący tam dla nas wymyślą. I to ma być wolność! I to ma być suwerenność! Bardzo bym chciała żebyśmy wzięli przykład z Wielkiej Brytanii i wyszli z tego syfu, ale bez odwlekania!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9