Arcybiskup katowicki dziękuje za zaangażowanie w COP24

„Powinniśmy wzmacniać chrześcijańską duchowość, wolną od obsesji konsumpcji, jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu”.

W sobotę 15 grudnia, późnym wieczorem, przyjęty został jednomyślnie dokument końcowy Szczytu Klimatycznego COP24, który trwał w Katowicach od 3 grudnia. Jeszcze przed rozpoczęciem Konferencja ta została objęta modlitwą i duszpasterskimi działaniami Archidiecezji Katowickiej. W komunikacie do diecezjan z 13 listopada Metropolita Katowicki apelował:

„Serdecznie proszę was, drodzy Diecezjanie, o objęcie modlitwą tego wydarzenia, aby spotkanie przedstawicieli tak wielu narodów w sprawie ochrony środowiska naturalnego przebiegało w pokoju i doprowadziło do globalnego porozumienia. Wzywajmy szczególnie pomocy Ducha Świętego. Niech objawi się całej rodzinie ludzkiej jako moc gromadzenia, sprawca jedności i siła przemiany. A my sami – napełnieni Duchem Świętym – bądźmy dla uczestników forum gościnni i otwarci, przyjaźni i serdeczni, wprowadzający pokój i zgodę”.    

Bezpośrednio przed otwarciem Konferencji Klimatycznej ONZ mocno zaznaczył się głos Kościoła poprzez zorganizowane na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego sympozja. W trakcie trwania Szczytu Klimatycznego jego uczestnicy mogli korzystać z oferty duszpasterskiej w tzw. „Strefie duchowej”, która najmocniej wybrzmiała w niedziele 9 grudnia w katowickich parafiach i w trakcie nabożeństwa ekumenicznego w katowickiej archikatedrze.

Konferencja klimatycznej COP24 to był dla Kościoła katolickiego na Górnym Śląsku i dla Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej czas duszpasterskich działań. Poszczególne parafie miasta Katowice zaproponowały ofertę duszpasterską, przybliżały naukę Kościoła, zwłaszcza papieską encyklikę Laudato si' i ukazywały dotychczasowe działania Kościoła na Górnym Śląsku, chrześcijan na rzecz troski o nasz „wspólny dom”, rozumiany lokalnie i globalnie.

Abp Wiktor Skworc dziękuje wszystkim, którzy objęli modlitwą wszelkie wydarzenia związane z COP24, zwłaszcza za działania w tzw. „Strefie duchowej”. Jej materialnym wyrazem było wydanie brewiarza ekologa, który ukazał się również w języku angielskim.

Kościół na Górnym Śląsku z radością przyjmuje wiadomość o zgodnym podpisaniu dokumentu końcowego konferencji, czyli tzw. Pakietu Katowickiego, który ma na celu ograniczenie globalnego wzrostu temperatury na naszej planecie. – „Dziękuję wszystkim Diecezjanom, Katowiczanom i ludziom dobrej woli za modlitwę, życzliwe towarzyszenie, za gościnność i otwartość, za udział w spotkaniach towarzyszących, które przebiegały w atmosferze dobra, życzliwości i pokoju, co sprzyjało idei globalnego porozumienia” – podkreślił abp Skworc.

Metropolita Katowicki apeluje, aby troska o nasz wspólny dom, nie zakończyła się z chwilą zamknięcia obrad COP24. – Teraz jednak ważne jest, aby każdy z nas wyznaczył sobie własne ambitne cele, w kwestii ochrony środowiska i ekologicznego porządkowania własnego podwórka, co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień. Powinniśmy wzmacniać chrześcijańską duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział Arcybiskup.

Szczyt klimatyczny zakończył się przyjęciem Pakietu Katowickiego, który jest planem realizacji Porozumienia Paryskiego z 2015. Wzięło w nim udział ponad 20 tys. delegatów z całego świata, w tym m.in. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin oraz inni przedstawiciele Stolicy Apostolskiej.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Stanisław_Miłosz
    18.12.2018 21:40
    "Powinniśmy wzmacniać chrześcijańską duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział Arcybiskup."

    Jak najbardziej. Najlepiej byłoby wrócić do dawnych obyczajów, gdy pościło się 200-cie++ dni w roku. Od razu by się i duchowość i jasność umysłów polepszyła. A za tym i trafność różnych życiowych wyborów. Gdyby ludzie wiedzieli czym się naprawdę karmią...
    Dajmy na to, gdy Henryk Bourbon pod koniec XVI wieku obiecywał Francuzom kurczaka raz w tygodniu, to kapłonów nie bielono Ludwikiem, by apetyczniej wyglądały na straganch.

    Rozpasana konsumpcja? Tak. Ale najbardziej na zmiany klimatów na Ziemii wpływa swąd szatana. I jego emisję należy w pierwszej kolejności ograniczyć. Bez tego wszystkie inne zabiegi będą nieskuteczne.
    Niestety, śledząc obrady COP24 nie znalazłem żadnej grupy tematycznej poświęconej temu zagrożeniu. A i w samym dokumecie końcowym, nawet między wierszami, o tym pierwotnym zagrożeniu doczytać się niesposób.
  • kskiba19
    19.12.2018 01:17
    Ja to bym chciał, żeby rozumu więcej w tym było. Bo na razie to tylko jakiś bełkot, blekot czy co tam. I powinno się pamiętać o jednym: wciąż cel nie uświęca środków.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9