Oskarżenia wobec ks. Henryka Jankowskiego

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus (Teraz!) zaapelowała do prezydenta Gdańska o usunięcie pomnika ks. Henryka Jankowskiego w związku z zarzutami o wykorzystywanie seksualne małoletnich.

W poniedziałek w "Dużym Formacie" (dodatek do Gazety Wyborczej) pojawił się obszerny tekst na temat wykorzystywania seksualnego dzieci i nastolatków, z przewagą, zwłaszcza w późniejszych latach, chłopców, przez ks. prałata Henryka Jankowskiego. Pierwsze opisane w reportażu historie to koniec lat 60. XX w., ostatnie to początek XXI w. (w grudniu 2004 roku prokuratura umorzyła dwie sprawy przeciw księdzu o wykorzystywanie seksualne małoletnich, reportaż szczegółowo opisuje kulisy spraw).

Bożena Aksamit, autorka reportażu, cytuje wypowiedzi świadków wskazujące, że postępowanie ks. Jankowskiego było tajemnicą poliszynela. Miał wiedzieć także Kościół. Abp. Gocłowski w 2004 roku z tego powodu miał go usunąć z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku.

Zmarły w 2010 r. ksiądz Henryk Jankowski był blisko związany z ruchem "Solidarności" oraz opozycją antykomunistyczną w PRL. Został pochowany w kościele św. Brygidy, który odbudowywał po zniszczeniach wojennych, i w którym przez lata był proboszczem. Pomnik kapelana "Solidarności" został odsłonięty w rocznicę podpisania "porozumień sierpniowych" 31 sierpnia 2012 r. Odlany z brązu monument stanął na skwerze ks. Jankowskiego przy ul. Stolarskiej w Gdańsku, niedaleko parafii św. Brygidy.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, zapytany o sprawę na FB skomentował ją następująco:

"Jestem dogłębnie poruszony publikacją w Gazecie Wyborczej. Wierzę, że ta sprawa dla dobra kościoła i pamięci kapelana "Solidarności" powinna być wyjaśniona, a kościół w opisanej sprawie powinien zająć stanowisko. Sam ksiądz Jankowski już głosu nie zabierze, podobnie jak jego wieloletni zwierzchnik arcybiskup Gocłowski. Inicjatorem budowy pomnika księdza był społeczny komitet, a decyzję w tej sprawie i kwestii nadania nazwy skwerowi podejmowała Rada Miasta. 
Głos w sprawie pomnika i skweru powinni zabrać przede wszystkim mieszkańcy i ja sam tę dyskusje z mieszkańcami podejmę."

«« | « | 1 | » | »»
  • tomak
    05.12.2018 13:35
    Tak, od wielu lat ks. Jankowski nie żyje, jego biskup Gocłowski też już nie żyje, no więc teraz jest czas, by wyciągnąć przeciw niemu najróżniejsze oskarżenia. Wiadomo, teraz się już nie obroni. Teraz każda plotka, każda konfabulacja jest "prawdą". Teraz już ze zmarłym można zrobić wszystko co się chce. Za życia ks. Jankowski wygrał proces zniesławienie. Teraz już nie wygra, bo nie ma wśród żywych. Tak postępują kanalie i tchórze. Takich nigdy nie brakuje.
  • Scyro prowdoo
    05.12.2018 20:26
    De mortuis nisi bonum dicam, aut quid omnino non loqui. O zmarłym mówimy tylko dobrze, albo nie mówimy wcale
  • Waclaw
    07.12.2018 11:11
    W tym wszystkim sprzecznosc goni sprzecznosc.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 31 1 2 3 4 5