Oświęcimski Marsz Radości z ks. Bosko

Z relikwiami św. Jana Bosko przemaszerowali przez Oświęcim. Wcześniej modlili się za jego wstawiennictwem i wspominali wraz z bp. Grzegorzem Rysiem wskazówki świętego.

Podczas koncelebrowanej Eucharystii wokół ołtarza stanęli m.in. przełożony salezjańskiej inspektorii południowej ks. Dariusz Bartocha, dyrektor oświęcimskiego Zakładu Salezjańskiego ks. Bogdan Nowak, radca generalny ks. Tadeusz Rozmus.  Obecni byli przedstawiciele władz i setki salezjańskich wychowanków oraz ich rodzice.

- Św. Jan Bosko udzielił jednej z ważniejszych odpowiedzi w dziejach Kościoła, mówiąc, że wykształcenie i wychowanie jest sprawą serca. Dla niego samego, wcześnie osieroconego przez ojca i wychowywanego przez matkę, raczej w biedzie, pierwszym miejscem edukacji był dom - przypominał w homilii bp Grzegorz Ryś.

- Takich młodych ludzi, którzy nie mieli szans na sensowny start w życiu, wówczas nie brakowało. A on starał się ich zbierać, żeby dawać im szansę, żeby ich po prostu kochać, dawać im dom. Kiedy mówił, jakie mają być dzieła, które zakładał, często porównywał je do domu. Przełożony wspólnoty, w której młody człowiek będzie się wychowywał, ma być ojcem i matką, bratem i przyjacielem. Najważniejsza u niego ma być zdolność do miłości, do tego, że się z młodym człowiekiem jest, żyje się jego problemami, sukcesami, ambicjami - tłumaczył bp Ryś.

Urodzinowe dziękczynienie: Eucharystia pod przewodnictwem bp Grzegorza Rysia   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość Urodzinowe dziękczynienie: Eucharystia pod przewodnictwem bp Grzegorza Rysia
Jak dodawał bp Ryś, św. Jan Bosko uczy, że niezależnie od tego, czego młody człowiek już doznał, w jego sercu są zawsze pokłady dobra, które można rozwijać, by prowadzić go ku świętości. One są niezależnie od tego, w jakich miejscach młody człowiek już był, czego doznał. - Jeśli się nie udało go od złych doświadczeń uratować, to i tak w jego sercu są takie pokłady dobra, które można rozwijać: ostatecznie ku świętości. W ks. Bosko jest wiara w to, że młody człowiek może być świętym, w sposób bardzo praktyczny, bardzo trzymający się ziemi tak, jak praktyczna jest edukacja u salezjanów, skoncentrowana na zdobyciu zawodu - podkreślał kaznodzieja, przestrzegając przy tym, że tej świętości nie można utożsamiać ze zbiorem norm moralnych. 

- Świętość to nie jest zbiór postaw moralnych, choć mamy pokusę redukowania świętości do postępowania etycznego. Świętość nie oznacza bycia po prostu dobrym, ale wynika z relacji z Jezusem Chrystusem, z Komunii, do której On nas zaprasza. To jest życie z Jezusem - tłumaczył bp Ryś, przypominając, że wśród czterech kolumn, na których św. Jan Bosko oparł swoją wizję edukacji na pierwszym miejscu znalazła się Eucharystia. potem pokuta, miłość do Maryi i miłość do Kościoła.

Ulicami miasta wyruszyli gospodarze i goście urodzinowej uroczystości ks. Bosko - od lewej: ks. Bogdan Nowak - dyrektor oświęcimskiego Zakładu Salezjańskiego, ks. Dariusz Bartocha - przełożony inspektorii salezjańskiej i bp Grzegorz Ryś   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość Ulicami miasta wyruszyli gospodarze i goście urodzinowej uroczystości ks. Bosko - od lewej: ks. Bogdan Nowak - dyrektor oświęcimskiego Zakładu Salezjańskiego, ks. Dariusz Bartocha - przełożony inspektorii salezjańskiej i bp Grzegorz Ryś
- Świętości nie można nauczyć, świętość to jest życie, na które można kogoś innego otworzyć tylko wtedy, jeśli się ją samemu posiada. Prośmy wielkiego świętego: Jana Bosko, który rozumiał, że wychowanie jest sprawą serca, by w naszym pokoleniu pomagał nam odczytywać wielkie cele dla siebie i dla tych, których ośmielamy się prowadzić - kończył hierarcha modlitwą...

Do wspólnoty współbraci świętego i do oświęcimian listy gratulacyjne z okazji 200-lecia urodzin ks. Bosko przesłali: prezydent RP Andrzej Duda, a także bp Roman Pindel i radca generalny Towarzystwa Salezjańskiego ks. Tadeusz Rozmus. Odczytano je na zakończenie Mszy Świętej.

Uroczystość zakończyła się Marszem Radości, w którym z relikwiami św. Jana Bosko wszyscy uczestnicy przemaszerowali ulicami miasta. Marsz zakończył się na dziedzińcu Zakładu Salezjańskiego, gdzie bp Ryś poświęcił ostatni z urodzinowych darów dla patrona: kapliczkę Matki Bożej.

Później ks. dyrektor Bogdan Nowak zaprosił młodych na bigos matusi Małgorzaty - nawiązując do postaci mamy św. Jana Bosko, wspierającej jego dzieła.


 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10