Jedna drużyna

VI Ogólnopolska Pielgrzymka Liturgicznej Służby Ołtarza. – Służąc, jesteś blisko tajemnicy przeistoczenia. Możesz prawie jej dotknąć. Jesteś w centrum Eucharystii. To jest właśnie ten wielki dar – mówi Albert.

To mój świat

Służba liturgiczna ze swej natury jest formacyjna. Dzieje się ona wokół jasno zdefiniowanego świata wartości i w ramach systemu znaków i postaw ukierunkowanych na służbę Bogu i wspólnocie wiernych. Jeśli towarzyszy temu autentyzm i osobiste zaangażowanie, staje się dobrą drogą formacji. – Kapłan na drodze tej formacji staje się najbardziej konkretnym punktem odniesienia. On nie tylko uczy, jak posługiwać, on też sobą, swoją postawą tę posługę ilustruje. Ten przekaz ma cechy przekazu rodzicielskiego, gdyż wiąże się z autorytetem. Z tego wynika także duża odpowiedzialność – mówi abp Józef Górzyński. Wspomina swoje dzieciństwo, kiedy również nakładał komżę. – Byłem ministrantem i to od dziecka, jeszcze przed I Komunią św. Ministrantami byli moi starsi bracia, którzy mnie w ten świat wprowadzili. Ministranturę zaliczałem jeszcze po łacinie, gdyż było to przed reformą. Był to niewątpliwie mój świat, w którym dojrzewałem razem z kolegami. Ten świat mnie kształtował. Zapewne wpłynął na moje powołanie, chociaż bycie księdzem nie było moim dziecięcym czy młodzieńczym pragnieniem – wyznaje abp Górzyński. Dodaje, że w liturgii zapisany jest przekaz najważniejszych prawd naszej wiary. Ona jest najlepszym miejscem formacji duchowej. Bez niej, bez wymiaru duchowego karłowacieje nasze człowieczeństwo.

– Dzisiejszy świat niesie mało wartości. Chłopcy, którzy służą przy ołtarzu, są blisko Kościoła. To daje możliwość przekazywania im wartości chrześcijańskich. Oczywiście, nie można pominąć faktu, że najwięcej powołań kapłańskich rodzi się wśród ministrantów – mówi ks. Przemysław Soboń CRL. – Matka Boża dla ministrantów to przykład służby. Rzadko się o tym mówi. Ona jest wzorem cichej służby przy Chrystusie, cichej służby przy ołtarzu, która może jest niezauważalna, ale dokonuje wielkich dzieł. To istotna posługa przy samym ołtarzu. Tak jak Maryja była blisko Jezusa, tak każdy ministrant jest blisko ołtarza. Tu jest sens patronatu Maryi. Ona pokazuje, jak ważna jest służba pokorna i cicha – dodaje ks. Bartłomiej Matczak, wicerektor WSD „Hosianum”, duszpasterz SLO archidiecezji warmińskiej. Obszerna galeria zdjęć na: olsztyn.gosc.pl

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10