Kard. Re pokieruje obradami konklawe

Będę pomagał kardynałom, aby wybrali papieża, którego Kościół i świat dziś potrzebują – zadeklarował kard. Giovanni Battista Re. To on pokieruje obradami konklawe, gdyż dziekan i wicedziekan Kolegium kardynalskiego ukończyli już 80 lat i nie mogą brać w nim udziału.

W wywiadzie dla dziennika "Avvenire" z uznaniem wypowiada się o rezygnacji papieża, która była decyzją odpowiedzialną, skoro Benedykt XVI nie mógł już dobrze wypełniać swej posługi. Byłego papieża charakteryzuje jako miłego człowieka o głębokiej wierze i wielkich zdolnościach intelektualnych. Paradoksalnie jednak, jego głównymi przeciwnikami byli zwolennicy czystego rozumu i laicyzmu, którzy nie chcieli go zrozumieć i za wszelką cenę utrudniali mu życie – powiedział watykański purpurat.

Na najbliższym konklawe kard. Re będzie najstarszym stażem kardynałem biskupem. Od 1971 r. pracował w Kurii Rzymskiej. Był między innymi substytutem Sekretariatu Stanu oraz prefektem Kongregacji ds. Biskupów.

«« | « | 1 | » | »»
  • humalog
    03.03.2013 12:39
    Pomimo wczesniejszej niecheci do "adopcji" kardynałów w końcu się zdecydowałem i.....To własnie kard Giovani Battista Re jest tym, którego "wylosowałem". Postaram się więc zintensyfikowac moja modlitwe za niego by dobrze i w zgodzie z Duchem Św. prowadził podczas konklawe pozostałych kardynałów.
  • QW
    03.03.2013 14:41
    Wybór kobiety na papieża, to jedyny niemożliwy scenariusz najbliższego Konklawe. Innych ograniczeń Duch Święty nie ma. Największym przełomem w historii Kościoła byłoby wybranie na Stolicę Piotrową żonatego mężczyzny. Czy prawo kanoniczne na to pozwala?



    Kobiety, które w różnych okresach historii miały duży wpływ na decyzje papieży, nie zdobyły wśród wiernych dobrej sławy. W XVII wieku szwagierka papieża Innocentego X, Donna Olimpia, nazywana wówczas papieżycą, praktycznie rządziła w Watykanie. Ale ani ona, ani żadna inna z wpływowych kobiet nie była papieżem. I oby tak zostało. Natomiast żonatych papieży mieliśmy zarówno w pierwszych wiekach jak i pod koniec pierwszego tysiąclecia.



    Z całą pewnością do żonatych mężczyzn należał pierwszy papież. Także od jego pierwszych sukcesorów nikt nie wymagał celibatu. Żonatych następców św. Piotra znamy również z późniejszych czasów. Sylweriusz, żonaty papież z VI wieku jest świętym Kościoła katolickiego. Hadrian II, który zasiadał na tronie papieskim w IX wieku, miał w czasie swojego pontyfikatu żonę i córki. Żonaty był także papież Jan XVII, żyjący na przełomie X i XI wieku. Czy mogłoby tak być również w XXI wieku?



    Papieżem może zostać każdy ochrzczony mężczyzna, a więc także żonaty i posiadający dzieci. Jeśli dzieci byłyby niepełnoletnie, miałby obowiązek je dalej wychowywać, natomiast z obowiązków małżeńskich względem żony mogłaby go zdyspensować jedynie sama małżonka. Nie sądzę jednak, by kardynałom przyszedł do głowy taki scenariusz. Choć teoretycznie byłoby to możliwe. Czy Duch Święty nas jeszcze zaskoczy?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11