Pobożność czy turystyka?

W ostatnich latach pielgrzymowanie staje się praktyką niemal powszechną. Socjologowie tłumaczą to jego podobieństwem do ludzkiego życia.

Na listach bestsellerów od dłuższego czasu pierwsze miejsce zajmuje powieść brazylijskiego pisarza Paulo Coelho pt: „Pielgrzym”. Popularność tej książki stała się niemal niewytłumaczalnym fenomenem. Mimo nieprzychylnych opinii krytyków literatury sięgają po nią coraz liczniejsze rzesze czytelników. Być może tajemnica jej sukcesu tkwi w fabule. Główny bohater od pierwszych do ostatnich chwil swojej przygody wędruje na pielgrzymim szlaku.

W ostatnich latach pielgrzymowanie staje się praktyką niemal powszechną. Socjologowie tłumaczą to jego podobieństwem do ludzkiego życia. Każdy człowiek w momencie przyjścia na świat staje na początku jakiegoś szlaku, zmierza po wyznaczonej trasie, aż wreszcie dochodzi do końca. Tak się dzieje podczas każdej pielgrzymki.

Badania nad religijnością potwierdzają, że w ostatnich latach ta forma pobożności jest coraz popularniejsza. Katolicy najczęściej odwiedzają sanktuaria, nie tylko te ogólnopolskie czy regionalne. Popularnością cieszą się nawet lokalne miejsca kultu, gdzie przy różnych okazjach wiernych przyciągają barwne nabożeństwa odprawiane „na ludową nutę”.

Sanktuarium, zgodnie z definicją prawa kanonicznego, jest miejscem, gdzie przybywają liczni wierni. Zdaniem Antoniego Jackowskiego, zajmującego się opisywaniem różnych form pielgrzymowania, najczęstszym celem pielgrzymek zmierzających do sanktuariów są obrazy albo figury. Tak naprawdę katolików przyciągają święci, których te wyobrażenia przedstawiają oraz szczególna łaska związana z miejscem. Tadeusz Pawluk podkreśla w komentarzu do prawa kanonicznego: „Sanktuarium powstaje niejako samorzutnie, w związku ze spontanicznym ruchem pielgrzymkowym, u podstaw którego leży szczególna pobożność wiernych. Bezpośrednią przyczyną tego ruchu są zwykle słynące łaskami obrazy lub figury Matki Bożej...”.

Akt kultu religijnego

W Dyrektorium o Pobożności Ludowej i Liturgii można znaleźć ciekawą analizę pielgrzymowania. Choć po przyjściu na świat Jezusa Chrystusa nie ma obowiązku pielgrzymowania, bo Jego uczniowie całym życiem zmierzają do niebieskiego sanktuarium, Kościół nie tylko nie zniósł tej formy pobożności, ale wręcz do niej zachęcał przez wieki.

Pielgrzymowanie ma wymiar eschatologiczny. Droga do sanktuarium jest znakiem i obrazem drogi do królestwa niebieskiego. Drugim aspektem jest wymiar pokutny, bo zmierzanie po pielgrzymim szlaku przypomina drogę do nawrócenia i wiąże się z ascezą. Przede wszystkim zaś pielgrzymka jest aktem kultu. Jej uczestnicy idą do sanktuarium, by spotkać się z Bogiem. Czynią to we wspólnocie z innymi, co nadaje jej sensu wspólnotowego.

Nie ulega wątpliwości, że pielgrzymki są aktem religijnego kultu. Wierni przybywający do sanktuarium uczestniczą w liturgii, będącej najważniejszym elementem całego wydarzenia. W dokumentach Kościoła można znaleźć postulaty skłaniające do odpowiedniego kształtowania kultu. Ma on być wzorcowy i charakteryzować się pobożnością czy różnorodnością nabożeństw.

O religijnym charakterze pielgrzymowania świadczy chronologia: najpierw rodzi się kult związany z wiarą w szczególną moc miejsca, a później mamy do czynienia z jego zalegalizowaniem i konsekwencją w postaci pielgrzymek.

Pielgrzymka staje się grupą

Pielgrzymowanie jest wpisane w religijny słownik wielu kultur i wyznań. Posługują się nim nie tylko katolicy, ale także niechrześcijanie. W mediach szeroko komentowane są pielgrzymki muzułmanów do Mekki. Z Pisma Świętego znamy także praktykę pielgrzymowania Żydów do Jerozolimy.
Niezależnie od religijnego znaczenia pielgrzymki można w niej dostrzec także pewne mechanizmy socjologiczne. Wśród jej uczestników tworzą się społeczne więzi, naśladowane są wzorce zachowań i uznawane autorytety. Rodzi się wspólne poczucie identyfikacji, tożsamości czy wzajemnych zależności. Zupełnie inaczej ocenia się pod tym względem jednodniowe nawiedzenie świętego miejsca, a inną miarę przykłada się do dwutygodniowego marszu na Jasną Górę. Na temat wzajemnych relacji zachodzących między uczestnikami takiej pielgrzymki powstają prace naukowe. Wierni pełnią różne funkcje, zajmują określone miejsce w hierarchii. Każdemu towarzyszą inne motywy i wszyscy podlegają zmianom.

Maryjna Polska

W Polsce pielgrzymowanie najczęściej związane jest z kultem maryjnym. Po przyjęciu chrześcijaństwa od samego początku zwracano uwagę na rozpowszechnianie kultu świętych. Szczególnego znaczenia nabrała cześć kierowana pod adresem Najświętszej Maryi Panny. Władcom kształtującego się państwa polskiego zależało na ugruntowaniu państwowości polskiej na trwałych fundamentach, „sprawdzonych” już na Zachodzie. Jednak w skali całej Europy szczególnym zjawiskiem jest tak wczesne, bo obecne już w X wieku, zaznaczenie się kultu maryjnego na ziemiach polskich. Przyczyny takiej popularności Maryi i Jej kultu w Polsce związane są z lękiem towarzyszącym człowiekowi średniowiecza. Bano się wówczas chorób, wojen, katastrof i wszelkich nieszczęść. Wizerunek Matki Boga w świadomości Polaków kształtował się dzięki wierze w opiekę Najświętszej Maryi Panny. Nie bez znaczenia były wpływy duchowieństwa, które gotowe wzorce zachowań religijnych wszczepiało z Zachodu na tereny polskie. Chodziło także o uprawomocnienie kultu papieskim autorytetem. Ten zaś z całą stanowczością popierał wszelkie formy „maryjności” w ówczesnym świecie.

Zobacz mapki na następnej stronie
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11