Tego gościa to już znamy

O tym, dlaczego świeckich nie należy się bać, i o wychodzeniu z Jezusem na ulice mówi ojciec Bartosz Madejski OMI, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach-Koszutce.

Ilu wiernych liczy parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach-Koszutce i ilu księży na co dzień z nimi pracuje?

Parafia liczy 11 300 osób. W niedzielę na Mszach jest niecałe 3,5 tys. wiernych. Wiemy, że przychodzi do nas dużo ludzi spoza naszej parafii. Zastanawiam się więc, ilu koszutkowiczów co tydzień chodzi na Mszę… 20, 15 proc.? Posługuje tu pięciu duszpasterzy, ja, jako proboszcz, i czterech wikarych. Pomagają nam też pozostali domownicy, głoszą kazania, spowiadają. Łącznie w klasztorze jest nas 24.

Na stałe w parafii działa tylko pięciu ojców. A wspólnot jest cała masa. Czy proboszcz wie, ile ich jest?

35.

Parafia jako wspólnota wspólnot to jedno z głównych postulatów II Synodu Archidiecezji Katowickiej oraz wizja Kościoła według ks. Franciszka Blachnickiego. Koszutka synod wyprzedziła…

Ja jako proboszcz chciałbym, żeby jeszcze więcej osób wchodziło w te struktury wspólnoty wspólnot. Widzimy, że wiele osób jest w ogólnym duszpasterstwie i z różnych przyczyn nie chce wejść głębiej. Ale z tych, którzy są, jest wielka pociecha. Choć wiąże się z nimi też wiele pracy – spowiedź, formacja, rozmowy – to jest drugi obieg życia parafialnego. Ale wtedy tworzy się rzeczywisty Kościół. Mamy do kogo zagadać: „Wy, jako wspólnota, zróbcie bal karnawałowy, wy zajmiecie się zbiórką jałmużny wielkopostnej, wy zrobicie szopki…”. Jest więc i praca, i duża pomoc. Widzę to bardzo konkretnie w momentach, kiedy pojawia się wśród nas jakieś cierpienie. Jeśli na przykład zachoruje ktoś ze wspólnoty, to może liczyć na wsparcie swojej grupy. Ktoś za niego się modli, ktoś robi mu zakupy. Wspólnota wspólnot zmniejsza anonimowość. Warto iść w tę stronę, ale trzeba też cierpliwości, na siłę ludzi poszeregować się nie da…

Jeszcze do niedawna najpóźniejsza Msza św. niedzielna w Katowicach należała do was. Przebili was dominikanie, u nich Eucharystia jest o 21.30. Na Msze ostatniej szansy przychodzi sporo wiernych?

Wydaje mi się, że tych ludzi jest cały czas tyle samo. Pamiętam, że jak abp Wiktor Skworc dawał mi nominację proboszczowską, to powiedział: „Obok macie dominikanów, ale nie martwcie się, roboty starczy dla wszystkich”. I tak jest. Tych Mszy ostatniej szansy pojawia się coraz więcej. Trochę zmienia się styl życia ludzi. Po weekendzie zjeżdżają do Katowic i Mszę zostawiają na koniec dnia. Atmosfera tej Eucharystii jest inna. Ludzie siedzą w ławkach, tak trochę jak przy ognisku. Są bardziej chłonni. My, ojcowie, jesteśmy już zmęczeni, nieraz kazanie chcielibyśmy skrócić, ale się nie da, bo widać, że nas słuchają.

Podobno w czasie kolędy jedną z uwag wiernych było to, żeby 40-minutowa Msza o 16.00 nie robiła się coraz dłuższa…

Tak, to prawda. Ta Msza początkowo miała być dla rodzin z małymi dziećmi, dla schorowanych, dlatego też jest krótsza od innych. Chcemy tego pilnować. Kazania muszą być króciutkie.

À propos kazań. Można ich odsłuchać na waszej stronie.

Tak, zaczęliśmy je nagrywać ze względu na komórki parafialne, czyli grupy mające spotkania w oparciu o niedzielne homilie. Te kazania zaczęliśmy zamieszczać na stronie, a potem okazało się, że do tego samego zachęca i synod…

Parafialne komórki to znowu dowód na to, że Koszutka wyprzedza synod. Co to za twór?

Już dawno słyszałem o pewnej parafii z Mediolanu, która prowadzi taki system ewangelizacyjny. Czytałem o tym jeszcze, zanim poszedłem do seminarium. A gdy byłem tu, w Katowicach, to zacząłem czytać książkę „Odbudowana”, gdzie również przedstawiony jest system parafii jako małych grup. I trochę te dwie rzeczy złączyły mi się w głowie. Zobaczyłem, że oprócz tych wszystkich grup, jakie mamy, mogą powstać komórki nie mające osobnego charyzmatu, a zachęcające do pogłębionego nurtu życia ogólnoparafialnego.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gość
    10.02.2018 10:31
    To wyjątkowy proboszcz i wyjątkowy kościół. Otwarty, dla ludzi, przyjazny, pełny różnorodny ofert, dla mnie to wzór dla innych jak przybliżać do Boga i kościoła. Proboszczowi najlepsze życzenia z okazji urodzin!
  • wdzieczna
    11.02.2018 07:54
    Myślę, że ojciec Bartosz nawet nie wie o tym, że w pewnym bardzo trudnym momencie mojego życia, gdy odwrócili się ode mnie niemal wszyscy, wierząc komuś innemu a nie mnie...rozmowa i czas który mi poświęcił uratowała moją wiarę i nauczyły wybaczyć. Zresztą po to wtedy przyszłam po naukę jak wybaczyć. Będę wdzięczna za ten dar ojcu Bartoszowi do końca życia. Może przyjdzie czas że osobiście podziękuję. Nie jestem już parafianką Koszutki, ale tęsknię za tą parafią. Pozdrawiam
  • Marek
    12.02.2018 12:53
    U tego człowieka widać umiłowanie Jezusa i powołanie do kapłaństwa. Tacy właśnie powinni być księża. Opiekuńczy i otwarci dla swoich parafian, ufni Bogu i pozwalający działać Duchowi w swej parafii. Poprzez małe, codzienne rzeczy i przez wielkie, świąteczne wydarzenia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7