Papież z bezdomnymi w Kaplicy Sykstyńskiej

Papież Franciszek osobiście przywitał w Kaplicy Sykstyńskiej grupę 150 bezdomnych, którzy zostali w czwartek zaproszeni na zwiedzanie Muzeów Watykańskich. "Witajcie, to jest dom wszystkich, wasz dom" - powiedział papież cytowany przez agencję ANSA.

To nadzwyczajne zwiedzanie Watykanu zorganizował papieski jałmużnik arcybiskup Konrad Krajewski, który opiekuje się na co dzień rzymskimi bezdomnymi i ściśle współpracuje z Franciszkiem w realizacji kolejnych inicjatyw dobroczynnych.

Ubodzy podzieleni na trzy grupy weszli z przewodnikami do muzeów wczesnym popołudniem.

Po obejrzeniu papieskiej kolekcji sztuki przekroczyli próg Kaplicy Sykstyńskiej; chwilę potem wszedł tam Franciszek. Przywitał się po kolei ze wszystkimi zwiedzającymi, którym powiedział również: "Drzwi są zawsze otwarte dla wszystkich". Następnie papież podziękował arcybiskupowi Krajewskiemu za to, że przyprowadził swoich podopiecznych.

Zastępca rzecznika Watykanu ksiądz Ciro Benedettini przytoczył również następujące słowa papieża skierowane do bezdomnych: "Módlcie się za mnie, potrzebuję modlitwy takich osób, jak wy".

Franciszek rozmawiał z ubogimi około 20 minut, a następnie udzielił im błogosławieństwa. W przedstawionym wcześniej programie ich wizyty za Spiżową Bramą nie było spotkania z papieżem, ale dominowało przekonanie, że Franciszek zechce osobiście powitać nadzwyczajnych gości.

Po zakończeniu zwiedzania Muzeów Watykańskich bezdomni zostali zaproszeni na kolację w tamtejszym punkcie restauracyjnym.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • zaba na rowerze
    26.03.2015 19:46
    Zawsze wolałem określenie - Dom Boży.
    No ale tak się porobiło, że teraz kościoły to takie sale użyteczności publicznej w których gromadzą się wierni na modlitwę, oraz inne ciekawe spotkania i wygibasy.
    Tytuł własności przeniesiono z Boga na wspólnotę parafialną.
    Będąc konsekwentnym trzeba skończyć z praktyką konsekrowania kościołów i wystarczy taki kościół poświecić - jak zwykłe mieszkanie podczas kolędy.
  • Michau
    26.03.2015 22:25
    Tralala (nie chciałem napisać srutututu, aż się we mnie zagotowało, bo nie cierpię pustych patetycznych gestów) - byłem w Muzeach Watykańskich w kwietniu zeszłego roku. Maiłem opłaconą wizytę z przewodnikiem, ale coś mi się pomyliło i poszedłem następnego dnia, po wyznaczonej dacie (no moja wina). Pan w okienku nie chciał mnie dołączyć do innej grupy, nie chciał mi dać biletu bez przewodnika, nawet nie dostałem zniżki - musiałem jeszcze raz kupić normalny bilet. Parę dni wcześniej, po przylocie do Rzymu spóźliliśmy się na autobus z lotnika do Termini i nie było żadnego problemu, żeby pojechac następnym w ramach tego samego biletu. Dziwnym i przykrym było doświadczyć zrozumienia od jakiegoś kolesia w okienku biura autobusowego (bilet był tani, więc nie sądzę, żeby zarabiali na tym krocie), a potem spotkać się z watykańską maszynką do robienia kasy (ok. 3000 osób dziennie, bilety po 30Euro - dzienny zarobek łatwo policzyć).
    Muzea watykańskie sprzedać, a pieniądze rozdać biednym! :) ot!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9