Ubogi milioner

Jednym z przywilejów bycia milionerem jest to, że można mieć dużo, ale żyć ascetycznie.

Inaczej jest, gdy ktoś ma mało i nie jest w stanie zdobyć więcej. Bardzo by tego chciał, ale nie może, nie umie, nie chce mu się. Ja zachęcałbym katolików, by się bogacili, stawali się milionerami. I dopiero wtedy mogliby udowodnić swoją ewangeliczną duszę. „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną” – jaka fantastyczna możliwość!

Dystans do siebie, umiejętność samoograniczania się i niezwykła sztuka wykorzystania pozyskanego potencjału do tego, co najlepsze. Wygląda na to, że umiejętność samoograniczania się jest czymś niezrozumiałym dla wielu polskich katolików. Jak są biedni, mają pretensje do bogatych. A jak są bogaci, to pilnie strzegą swojego luksusu. Tymczasem nie chodzi ani o jedno, ani o drugie. Chodzi o ascezę.

Ubodzy w duchu, bo takie ubóstwo promuje Jezus, to ludzie, którzy nie pokładają nadziei w bogactwie, ale w Bogu. Nie potrzebują wielu rzeczy do życia, ale bardzo potrzebują Boga. Mam więc wizję ascetycznych milionerów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • w_kropce
    20.05.2014 18:53
    ...jest jeszcze inna postawa: kiedy ktoś jest ubogi materialnie, a mógłby się bogacić, bo ma czas, zdrowie i wykształcenie, ale tego nie czyni, bo widzi, że ma rodziców, rodzinę, która "ma" i oczekuje nieustannego wsparcia, żyjąc na koszt wyżej wymienionych... I wygląda to mniej więcej tak: ten ktoś wybrał ewangeliczne ubóstwo i porzucił troski tego świata, a zdezorientowana rodzina poczuwa się w odpowiedzialności o byt materialny ubogiego krewnego, bo trzeba dzielić się i dawać temu, który prosi... Bywa i tak, niestety... A może jest na to jakieś "salomonowe" rozwiązanie?
  • Anteas
    20.05.2014 22:44
    A co warty jest przyjaciel pozyskany mamoną? Przestanie być przyjacielem gdy tylko zbiedniejemy.
  • Barbanera
    26.08.2018 12:22
    Nie mylmy ubóstwa z ascezą. Asceza to ubóstwo z wyboru, nie z konieczności. Nie jestem biedakiem a ascezę i nogactwo mam gdzieś. IL PIRATA BARBANERA.
  • Barbanera
    26.08.2018 12:24
    Asceza to z wyboru, a ubóstwo z konieczności.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11