Rzecznik KEP: Triduum Paschalne i Wielkanoc w mediach społecznościowych

#Krzyz, #Swieconka, #Wielkanoc - pod tymi hasztagami w Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Niedzielę Wielkanocną internauci będą publikowali materiały związane z Triduum Paschalnym - powiedział rzecznik ks. Paweł Rytel-Andrianik.

W informacji przekazanej PAP przez Biuro Prasowe KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik podkreśla, że media społecznościowe, stwarzają możliwość komunikacji i tworzenia wspólnoty. "W czasie, gdy pozostajemy w domach są odpowiednią przestrzenią, w której w prosty sposób możemy dzielić się tym, jak przeżywamy Triduum Paschalne i Wielkanoc, oraz dawać świadectwo wiary" - zaznacza rzecznik KEP.

"Zapraszam, by w Wielki Piątek publikować zdjęcia krzyży, które mamy w domach z cytatami z Pisma Świętego i hasztagiem #Krzyz. W tym dniu umieśćmy krzyż w centralnym miejscu naszego domu, zatrzymujmy się przy nim na modlitwę i adorację. Pomyślmy także o naszym życiowym krzyżu i prośmy Pana Jezusa, aby nam pomógł nieść nasz codzienny krzyż" - powiedział.

Ks. Rytel-Andrianik zachęcił też, by w Wielką Sobotę zamieszczać zdjęcia koszyków wielkanocnych z hasztagiem #Swieconka. "W tym roku, z powodu rygorów sanitarnych, nie będzie tradycyjnego obrzędu poświęcenia pokarmów. W Niedzielę Wielkanocną, na początku uroczystego śniadania, pokarmy będzie błogosławił ojciec rodziny lub inna osoba. Nie rezygnujmy jednak z przygotowania tradycyjnych koszyczków wielkanocnych m.in. z pisankami, zaangażujmy do tego szczególnie najmłodszych. Efektem możemy podzielić się z innymi dzięki zdjęciom i filmikom z hasztagiem #Swieconka " - dodał Ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu zaproponował również, żeby w Niedzielę Wielkanocną publikować w mediach społecznościowych zdjęcia i filmiki z hasztagiem #Wielkanoc. "Wiemy, że władze państwowe zalecają, by tegoroczne święta z powodu epidemii spędzić tylko w gronie domowników. Nie oznacza to jednak, że nie mamy być w kontakcie z rodzinami i znajomymi. Oprócz rozmów telefonicznych i przez komunikatory internetowe, możemy przesyłać bliskim wraz z życzeniami zdjęcia i nagrania naszych świątecznych stołów oraz tych, którzy przy nich zasiadają. Wystarczy użyć smartfona. W ten sposób będziemy wspólnie przeżywać radość, którą przynosi zmartwychwstanie Jezusa. Publikacja naszych domowych materiałów z hasztagiem #Wielkanoc pozwoli stworzyć +wirtualny stół wielkanocny+ i rzeczywistą wspólnotę, choć za pośrednictwem mediów. Oczywiście nie zastąpi to bezpośredniego kontaktu, ale w tej trudnej sytuacji pozwala nam na wspólne świętowanie, tak by nikt nie był sam w tym czasie" - powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Zachęcił także, aby w czasie Triduum Paschalnego i Wielkanocy uczestniczyć w liturgiach poprzez transmisje telewizyjne, radiowe i internetowe.

"Możemy włączać się w transmisje ogólnopolskie na przykład z Jasnej Góry, od czwartku do soboty o godz. 18.00 w TVP3. Liturgie będzie transmitowało on-line również wiele parafii. Będą też transmisje z Watykanu, między inymi Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek o godz. 21.00 z papieżem Franciszkiem oraz w Wielkanoc w południe modlitwy Regina Coeli i błogosławieństwa +Urbi et Orbi+, którego całemu światu udzieli Ojciec Święty. W Wielką Sobotę o godz. 20.00 telewizyjne orędzie wielkanocne wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki"- zauważył rzecznik Episkopatu.

"W czasie Triduum Paschalnego czytajmy Pismo Święte, szczególnie ewangeliczne opisy Ostatniej Wieczerzy, Męki Pańskiej i zmartwychwstania, rozważajmy ich głębię. To czas, w którym dzięki wspólnej modlitwie w naszych najbliższych rodzinach możemy odkrywać znaczenie domowego Kościoła i liturgii domowej. Pamiętajmy również o osobach starszych, samotnych i chorych" - podkreślił ks. Paweł Rytel-Andrianik.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ, PAP

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Stanisław_Miłosz
    08.04.2020 21:07
    Rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik: "Wiemy, że władze państwowe zalecają, by tegoroczne święta z powodu epidemii spędzić tylko w gronie domowników. Nie oznacza to jednak, że (...)"
    Oczywiście zastosuję się do tego zalecenia - jak i do innych wg najlepszej wiedzy racjonalnych zaleceń ("Fide et ratio" - przypominał przy wielu sposobnościach nasz Ojciec Święty Jan Paweł II) - gdyż nie chcę znaleźć się w sytuacji jak w starym i w wielu odmianach dowcipie: "Boże, ratuj! Boże, ratuj!" Na co Pan Bóg: Tyle razy podsuwałem ci okazje ratunku, ty je odrzucałeś: Bóg mnie uratuje. Teraz to się ...

    To słowo "zalecają", choć prawdziwe, gdy się sięgnie do źródeł (prawa), jest chyba niezbyt fortunnie użyte przez ks. Pawła, ponieważ jak praktyka pokazuje zalecenie, gdy z miniestrialno-rządowych wyżyn po kaskadach biurokratyczno-funkcyjnych szczebli spłynie na poziom zwykłego (jak mawiają w krajach o ugruntowanej demokracji) "krawężnika", ulega cudownemu przeistoczeniu w Nakaz. Rzecz jasna nakaz na zasadach mniemanologii stosowanej: Temu się okaże łaskawość i "pouczy", a niech się z trochę czynnie skruszy, by zaspokoić Ego Władzy, temu zaś się mandatem przywali (bo dajmy na to ma gorączkę w oczach i krzywo się na Władzę - państwową, państwową przecież - spojrzał). A to się babcię co się w kolejce do marketu po jajka w godzinach dla seniorów wystała i na ławeczce przysiadła - choć wokół pustka, tylko wiatr hula, i nawt się "zawirusowanej" ławki nie dotyka, bo torbę trzyma by jej się jaja nie potłukły - pogoni: Bo Tu Jest "Skwer". A to rowerzystkę, bo niepełnoletnio wygląda pod byle pretekstem mandatem ukarze (a niech się potem przez apkę w smarkfonie e-odwołuje), a to ...
    Czyli - rzeczywistość skrzeczy. Wystarczy byle klepisko nazwać skwerem i - już. Tylko strzyc, tylko strzyc, i pokazywać kto tu rządzi. Tak więc, jak mawiał (choć nie on to wymyślił) śp. Rakowski: Punkt widzenia określa punkt siedzenia. Co innego zalecają lekarze (ruch, bo ruch to zdrowie) szczególnie "seniorom", co innego uliczna "władza".
    W ogóle w czas Zarazy reaktywuje się obyczajowość czasów nazistowskiej okupacji i swojskiegoo stanu wojennego - ludzie zaczynają się ostrzegać, gdzie "Wehrmacht" grasuje: patrol tam poszła*/
    Nie fantazjuję, piszę com widział i słyszał grzecznie idąc najkrótszą drogą załatwiać bytowe potrzeby (co przecież jeszcze wolno.

    I jeszcze jedna refleksja: Może najwyższy czas by pójść za ciosem i od przećwiczonych już wirtualnych aktywności w nabożeństwach, intymnych modlitw, różańców, koronek, medytacji nawiązać bezpośredni kontakt on-line z Panem Bogiem?
    Bo i po co choćby najbardziej zaufany pośrednik. Nie ma jak Face to face. Mam na mysli stworzenie apki eBóg. Oczywiście najlepiej od razu na wszyskie popularne platformy: i na okienka, i na Linuks, na Androida, iOsa (czy jak tam się zwie). Rzecz jasna zabezpieczonej przed podsłuchem i ingerencją, może Tor lub jakis inny Tunneling? Sam nie podejmę się takiego wyzwania, lecz służę sugestiami, jakby co.
    A do pomysłu nie roszczę sobie innych praw niż CC. Przecież nie ja, to ktoś inny na to by wpadł. To wisi w powietrzu.



    */ To nie błąd, tak przesympatycznym głosem przez megafony (w czasch gdy nie były jeszcze powszechne takie smycze jak walkie-talkie, pagery, komórki, czy smartfony) spikerka na Dworcu Centralnym wołała : "Patrol (tu numer) niech się natychmiast stawi (tu miejsce). Patrol ...)". TA patrol.
  • wietrzyk11
    09.04.2020 19:03
    Ciekawe, czy usłyszymy wkrótce, że Mark Zuckerberg jest mężem opatrznościowym, który stworzył Facebooka w natchnieniu własnie po to, by służył Kościołowi w czasie pandemii.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6