Dekalog syna marnotrawnego

Fragment publikacji "Gdy dawno nie byłeś u spowiedzi" księdza Andrzeja Cieślika, która ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rafael.

Dekalog jest o wiele starszy od chrześcijaństwa. Gdyby więc miał się okazać wystarczający, po co wówczas byłby potrzebny Chrystus ze swoim nauczaniem? Z drugiej strony sam Jezus dowartościowuje Dekalog i Prawo, nakazując swoim uczniom jego zachowywanie.

W Kazaniu na Górze Chrystus ukazuje, że Dekalog nie może zostać sprowadzony do roli martwego przepisu. Jego lakoniczne nakazy i zakazy w rzeczywistości bronią najważniejszych wartości, które trzeba dostrzec i uszanować. Na przykład zakaz cudzołóstwa nie tylko chroni jedność małżeństwa, lecz także ma za zadanie ukształtowanie patrzenia na ludzką seksualność w sposób pełen szacunku. Zakaz zabijania nie ogranicza się do potępienia odebrania niewinnemu człowiekowi życia, lecz również nie pozwala kierować się gniewem i poniżać drugiego obraźliwym słowem. Zakaz składania fałszywych zeznań odnosi się w rzeczywistości do każdego kłamstwa ukazując je jako coś moralnie nagannego. Dlatego robiąc swój rachunek sumienia według Dekalogu, musimy popatrzeć na ten swoisty kodeks tak, jak patrzył na niego Chrystus szukając nie tyle granic, poza którymi czai się grzech, ile raczej drogowskazu do pełni chrześcijańskiego życia.

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
W pierwotnym znaczeniu zakaz ten obejmował cześć oddawaną bóstwom sąsiednich narodów. Wiara Izraela była od początku monoteistyczna. Nie uznawała istnienia jakichkolwiek bogów poza Bogiem Jedynym. Cześć oddawana posągom, składanie ofiar bożkom, wchodzenie do pogańskich świątyń było od początku ostro piętnowane. W historii Izraela bardzo często dochodziło do pomieszania kultu Jedynego Boga z kultami bogów pogańskich, co zawsze kończyło się tragedią całego narodu. Na przykład mądry i bogaty król Salomon pod koniec życia zaczął oddawać cześć bogom, których czciły jego żony, co skończyło się cofnięciem Bożego błogosławieństwa i podziałem królestwa.

W dzisiejszych czasach ludzie rzadziej oddają się czczeniu obcych bogów, częściej natomiast mieszają chrześcijaństwo z elementami, które są mu całkowicie obce. Lektura horoskopów, posiadanie amuletów, wiara w zabobony, wplatanie w chrześcijaństwo elementów innych religii, jak choćby doktryny o reinkarnacji czy o nieodwołalnym przeznaczeniu powodują, że zamiast z chrześcijaństwem mamy do czynienia z jego parodią. Chrześcijanin chodzący do wróżki czy używający kart tarota dawno oderwał się od korzeni swojej wiary. Otworzył też drzwi swojego życia dla Zła, które skwapliwie skorzysta z tego typu okazji. Wiele do powiedzenia na ten temat mogliby mieć księża egzorcyści.

Innym przejawem łamania pierwszego przykazania jest stawianie na najważniejszym miejscu w swoim życiu (a więc na miejscu Boga) innych wartości, jak: pieniądz, władza, kariera zawodowa. Okazuje się to wówczas, kiedy człowiek musi dokonywać wyboru. Jeśli dla zdobycia którejś z tych wartości chętnie świadomie rezygnuje się z zachowania Bożego Prawa, prawdopodobnie pierwsze przykazanie Dekalogu zostało poważnie naruszone.

2. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego nadaremno
Przykazanie to broniło świętości imienia Bożego, co w Biblii równało się świętości samego Boga. W czasach Starego Przymierza tylko raz do roku najwyższy kapłan mógł głośno wypowiedzieć imię Jahwe wchodząc do świątyni w dniu przebłagania.

W potocznym języku, nawet w krajach mocno zlaicyzowanych, imię Boga, Matki Bożej, świętych pojawia się często używane jako rodzaj wykrzyknika, zwykle bez świadomej refleksji. Znane jest jako anegdota powiedzenie pewnego ateisty: „Jeśli Boga nie ma, to dzięki Bogu, ale jeśli jest, to niech Pan Bóg broni!”. Dla człowieka wierzącego imię Boga wiąże się z Jego osobą. Jest ono czymś o wiele cenniejszym niż imię własnej matki lub ojca. Cenniejszym, niż własne nazwisko. Jeśli więc wytaczamy dziś procesy sądowe za zniesławienie swojego nazwiska, czy nie z wiele większym zaangażowaniem powinniśmy dbać o to, by imię Boga pojawiało się na naszych ustach tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione, i by było wypowiadane zawsze z wielkim szacunkiem?

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9