Simone Martini, „Wizja świętego Marcina” fresk, 1312–1317, Bazylika św. Franciszka, Asyż.
Chrystus otoczony aniołami jak profesor studentami pokazuje im leżącego w łóżku mężczyznę. To święty Marcin, któremu Zbawiciel ukazał się we śnie.
Przyzwyczailiśmy się, że św. Marcin jest zawsze przedstawiany w jednej i tej samej scenie. Pewnego zimowego dnia ten rzymski legionista spotkał jakiegoś biedaka, który był nagi i nie dostał jeszcze od nikogo jałmużny. Marcin wyciągnął miecz i rozciął na dwie części płaszcz, który miał na sobie.
Połowę płaszcza dał żebrakowi. Ten szlachetny czyn miał swój ciąg dalszy, który jednak bardzo rzadko jest przedstawiany w sztuce. Simone Martini namalował konsekwencje wielkoduszności świętego na jednym z fresków w dolnym kościele Bazyliki św. Franciszka w Asyżu.
„Następnej nocy ukazał mu się Chrystus, ubrany w tę część jego płaszcza, którą dał biednemu, i tak rzekł do aniołów, którzy Go otaczali: »W tę szatę ubrał mnie Marcin, który jeszcze jest katechumenem!«” – tak opisuje tę historię żyjący w XIII wieku dominikanin Jakub de Voragine w swojej „Złotej legendzie”. Jezus lewą ręką wskazuje śpiącego Marcina, a prawą podtrzymuje połowę płaszcza, którą dostał od świętego. Aniołowie słuchają Mistrza z zainteresowaniem, będącym hołdem złożonym Marcinowi.
Wizja okazała się przełomowa w życiu tego żołnierza. Przyjął chrzest, porzucił wojenne rzemiosło i został duchownym. Z czasem doszedł do godności biskupa Tours. Kaplica św. Marcina jest pierwszą w lewej nawie dolnego kościoła w Asyżu. Została ufundowana przez kardynała Gentile Partino de Montefiore i ozdobiona jedenastoma freskami ze scenami z życia św. Marcina.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Nad sprawami duchowymi nie mamy pełnej kontroli i należy być ostrożnym.
Synodalność to sposób bycia i działania, promujący udział wszystkich we wspólnej misji edukacyjnej.
Droga naprzód zawsze jest szansą, w złych i dobrych czasach.
Symbole tego spotkania – krzyż i ikona Maryi – zostaną przekazane koreańskiej młodzieży.
Wraz z zakorzenianiem się praktyki synodalności w Kościele w Polsce - nadziei będzie przybywać.