Poszukiwania

Szukając balansujemy między zawierzeniem a uznaniem: to niemożliwe. Konflikt nie do przekroczenia?

Reklama

Wiara nie wymaga pewności. Nie wymaga braku pytań. Dopiero je zrodzi i będzie rodziła pewnie do końca. Wiara to wybór. Kierowany rozumem. Pobudzony i umocniony łaską.

Wracam do tej myśli, bo trzeba zadać pytanie: jeśli nie rozum, to co? Jaką mam rację, by wykroczyć poza to, co mi sugeruje, co nakazuje logika codziennego życia? Rozum skierował mnie na tę drogę, z jakiej racji mam z niego rezygnować? Skąd mam wiedzieć, że to, co słyszę, jest prawdą?

Racją wiary nie jest fakt, że prawdy objawione okazują się prawdziwe w świetle naszego rozumu naturalnego. Wierzymy z powodu „autorytetu samego objawiającego się Boga, który nie może ani się mylić, ani nas okłamać”. 

Tyle katechizm. Źródłem i korzeniem wiary nie przede wszystkim jest idea, teoria, kultura. Źródłem i korzeniem wiary jest Bóg.

Jeśli wierzę, że istnieje. Jeśli wierzę, że Pismo Święte jest Jego Słowem. Jeśli wierzę tym, którzy Go widzieli zmartwychwstałego i za tę prawdę oddali własne życie, niczego po ludzku nie zyskując... Jeśli wierzę, że jest Bogiem, wierzę, że się ani nie myli, ani mnie nie okłamuje.

Krok wiary wymaga kolejnych kroków. Tak było od zawsze. Ojciec naszej wiary – Abraham – wyruszył w drogę. Wykonał pierwszy krok z Bogiem. Zawierzył obietnicy. Ale przez lata balansował między zawierzeniem a swoimi koncepcjami na życie i szczęście. Przez lata uczył się, że Bóg jest w stanie i chce wypełnić w jego życiu wszystko, co obiecał. Jego własne pomysły i kombinacje przynosiły tylko kłopoty.

To także nasza droga. Szukając codziennie balansujemy między zawierzeniem a uznaniem „to niemożliwe”. Między zaufaniem a próbą wzięcia sprawy we własne ręce. Między wezwaniem do korzystania z rozumu a tym, co rozum przekracza. Konflikt nie do przekroczenia?

Jest charakterystyczne dla wiary, że wierzący pragnie lepiej poznać Tego, w którym złożył swoją wiarę, i lepiej zrozumieć to, co On objawił; głębsze poznanie będzie domagać się z kolei większej wiary, coraz bardziej przenikniętej miłością. 

To kluczowe stwierdzenie ze względu na jedno słowo: miłość. Prawdziwą miłość, która widzi właściwą, wielką wartość wszystkiego, co istnieje, i która nade wszystko pragnie dobra. Bez niej łatwo wybrać prostsze rozwiązania. Racjonalne tylko pod jednym warunkiem: że nie uwzględnimy części obrazu.

Jeśli dobrze rozejrzymy się wokół, rozum kierowany miłością pokaże Bożą drogę. I zrozumie, że są rzeczy, które przekraczają to, co dotąd wydawało mu się logiczne. Odkryje inną - większą - logikę.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • gut
    26.10.2012 22:08

    I zrozumie, że są rzeczy, które przekraczają to, co dotąd wydawało mu się logiczne. Odkryje inną - większą - logikę. Jakie to piękna i wymowne zakończenie a jak idealnie pasuję to tej fotografii krucyfiksu ze złotą postacią Zbawiciela. Dlaczego? Ponieważ fraza Odkryje inną - większą - logikę. To jest nic inego jak zdanie św. Pawła; "Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan" (1 Kor 1,18-23).Ukrzyżowany jest mądrością,to bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi". Benedykt XVI mówi, że to jest cała charakterystka wiary rzymsko-katolickiej, która wymyka się z pod zwykłej logiki dlatego jest tak znienawidzoną przez ludzi.  

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    30 1 2 3 4 5 6