Proces w Moskwie

90 lat temu w procesie pokazowym w Moskwie w 1923 r. skazano na karę śmierci i wieloletnie więzienie grupę księży. Otwarta została nowa karta w historii męczeństwa Kościoła katolickiego.

Rewolucja bolszewicka nie spowodowała natychmiastowego uderzenia w Kościół katolicki, jak to miało miejsce w przypadku Cerkwi prawosławnej, która była jednym z fundamentów caratu. Przez kilkanaście miesięcy katolicy mogli korzystać z niezwykłej, jak na Rosję, przestrzeni wolności religijnej, stworzonej dekretem rządu tymczasowego Aleksandra Kiereńskiego, który nadał katolikom takie same prawa, jakie mieli prawosławni. Zaczęły się nawet tworzyć wspólnoty katolików obrządku wschodniego, skupione wokół ks. Leonida Fiodorowa, pierwszego egzarchy obrządku bizantyjsko-rosyjskiego.

W tym czasie Kościół katolicki na terenie Rosji liczył ponad milion wyznawców, skupionych przede wszystkim w archidiecezji mohylewskiej ze stolicą w Piotrogrodzie, obejmującej tereny Rosji europejskiej i wschodniej Białorusi. Na południu istniała diecezja tyrasspolska (obecnie saratowska), w której przeważali katolicy narodowości niemieckiej. Parafie katolickie były prawie we wszystkich większych miastach Rosji. Wyjątkowe miejsce na mapie Kościoła katolickiego w Rosji zajmował Piotrogród, gdzie mieszkało wówczas blisko 100 tys. Polaków. Ich centrum życia religijnego i narodowego stanowiła parafia pw. św. Katarzyny, położona przy Newskim Prospekcie.Kierował nią ks. prałat Konstanty Budkiewicz, prawdziwy lider życia duchowego na tym terenie.

Profanacja świątyń

Do otwartej konfrontacji z bolszewikami doszło w lutym 1922 r., kiedy Rada Komisarzy Ludowych wydała dekret o konfiskacie naczyń liturgicznych. Uzasadniono to koniecznością zebrania środków na pomoc dla głodujących na Powołżu. Faktycznie chodziło o pretekst do uderzenia w świątynie, gdyż prawosławni i katolicy deklarowali, że dobrowolnie zbiorą podobne sumy na rzecz potrzebujących. W Moskwie zaś w tym czasie działała papieska misja charytatywna, która rozdawała codziennie prawie 160 tys. posiłków.

Administrator apostolski archidiecezji mohylewskiej abp Jan Cieplak, za radą ks. Budkiewicza, który był jego wikariuszem generalnym, nakazał duchowieństwu zbojkotowanie tego prawa. Nie zgodził się także na podpisywanie umów o dzierżawie świątyń przez parafię. Ten spór nie dotyczył tylko umowy, jakiej domagały się władze. Jego istotą było rozstrzygnięcie, czy świątynie są własnością Kościoła, czy państwa, które mogło je dzierżawić wskazanej przez siebie grupie wiernych. Łudzono się przy tym, że być może traktat ryski, zawarty przez Polskę z komunistyczną Rosją w marcu 1921 r., którego 8. punkt gwarantował wolność religii i wyznania, będzie instrumentem umożliwiającym skuteczne przeciwstawienie się przemocy. Pomimo że polscy dyplomaci ostrzegali przed próbami umiędzynarodowienia sporu, kolejne petycje duchowieństwa Piotrogrodu z prośbą o interwencję trafiały do władz polskich, bezradnie rozkładających ręce. Dla Sowietów były zaś dowodem na agenturalną rolę katolickiego duchowieństwa w Rosji.

Przestrogą mógł być los odważnego prawosławnego metropolity piotrogrodzkiego Benjamina (Kazanskiego). Za opór wobec władzy sowieckiej, jako przywódca kontrrewolucyjnego buntu został w pokazowym procesie skazany na śmierć i rozstrzelany w sierpniu 1922 roku. Zawiodły także próby stworzenia międzynarodowej ochrony nad Kościołem w Rosji, czynione przez Piusa XI podczas negocjacji handlowych z Rosją sowiecką w Genui w kwietniu 1922 r.

Gdy przyszedł czas próby, katolicy w Rosji zostali sami. W grudniu 1922 r. władze Piotrogrodu zamknęły wszystkie świątynie w mieście. Następnie zbrojne oddziały wdarły się, dewastując wnętrza, profanując Najświętszy Sakrament, zabierając nie tylko pozłacane naczynia liturgiczne, ale także wota, a nawet plądrując krypty, w których spoczywały ciała biskupów i dobrodziejów parafii. Dla ludzi, mimo że zahartowanych represjami w carskich czasach, był to szok. Najgorsze zaś miało dopiero nastąpić. 2 marca 1923 r. grupa 15 duchownych z Piotrogrodu z administratorem apostolskim metropolii mohylewskiej abp Janem Cieplakiem otrzymała wezwanie do stawienia się przed Trybunałem Rewolucyjnym w Moskwie. Gdy 4 marca wieczorem wyjeżdżali do Moskwy na dworzec Mikołajewski, przyszły tysiące ludzi, aby swoją obecnością ich umocnić. Nikt nie przewidywał, że to ostatnie pożegnanie.

Seanse nienawiści

W Moskwie oskarżeni mieli odpowiadać z wolnej stopy, ale przed pierwszą rozprawą ich aresztowano. 21 marca 1923 r. przed Trybunałem Rewolucyjnym (odpowiednik Sądu Najwyższego) rozpoczął się proces, w którym głównym oskarżonym był abp Cieplak, wówczas najwyższy rangą hierarcha katolicki na obszarze komunistycznej Rosji. Wszyscy z oskarżonych, poza egzarchą Fiodorowem, byli Polakami.Rozprawy odbywały się w wielkiej sali Domu Związkowego, nieopodal Kremla.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • juka
    12.04.2013 11:52
    Zapomniał pan napisać, wiele ważnych rzeczy odnośnie abp. Jana Cieplaka.
    Cieplak Jan abp (1857 1881 1926). Biskup sufragan i wikariusz gen. archidiec. mohylewskiej, członek Rzymsko-Katolickiego Kolegium Kośc. w Petersburgu, nast. arcybiskup tytularny Ochrydy i arcybiskup nominat archidiec. wileńskiej, dr teologii, prałat metropolitalnej kapituły mohylewskiej. Ur. 17.08 w rodzinie robotn. w Dąbrowie Górniczej jako syn Jacentego i Julii z Bugajskich. Uczył się w gimnazjum w Kielcach (1869-1873), a nast. w tamtejszym seminarium duch. (1873-1878). Studia specjalistyczne odbył w Akademii Duch. w Petersburgu (1878-1882), uzyskując magisterium i doktorat z teologii. Święcenia kapł. otrzymał w Kielcach w 1881. W latach 1882- -1908 pełnił obowiązki profesora wspomnianej Akademii, będąc jednocześnie katechetą w szkole żeńskiej św. Katarzyny i kapelanem zakładu wychowawczego dla dziewcząt na tzw. Bazylówce. W 1900 otrzymał tytuł kanonika kapituły kieleckiej, a 16.04.1908 został mianowany biskupem tytularnym ewaryjskim, z przeznaczeniem na biskupa pomocniczego metropolity mohylewskiego, abpa Apolinarego Wnukowskiego w Petersburgu. Sakrę biskupią przyjął 7.12.1908 w kościele św. Katarzyny z rąk swego ordynariusza. W latach 1910-1911 wizytował parafie kat. w Rosji, na Syberii i na Sachalinie. W 1910 został przez władze carskie zwolniony z prezesury Kolegium Duch. w Petersburgu za wystąpienia polityczne i antypaństwowe, a także za propagandę katolicką w Mińszczyźnie i środkowej Rosji. Dn. 6.08.1914, po rezygnacji abpa W. Kluczyńskiego z godności metropolity, został wybrany przez kapitułę metropolitalną na administratora archidiec. mohylewskiej. Był organizatorem życia rel. i społ. katolików w Rosji, a w czasie I wojny świat. także akcji charytatywnej na rzecz uchodźców z Polski i opieki rel. dla nich. Był członkiem Komisji ds. Kościoła kat. w Rosji, stworzonej przez władze państwowe wiosną 1917 za czasów Rządu Tymczasowego. 19.04.1919 pap. Benedykt XV mianował go arcybiskupem tytularnym akrydeńskim (Ochryda w Albanii). Po rewolucji bolsz. pod koniec 1917 przez 6 lat energicznie i odważnie bronił praw rel. katolików w Rosji sow., gwałconych przez władze bolsz. na podstawie rozporządzeń wykonawczych do dekretu o rozdziale Kościoła od państwa z 23.01.1918. W związku z tym był wielokrotnie nękany wezwaniami przed ludowego śledczego do spraw najważniejszych w Piotrogrodzie, zagrożony aresztowaniem i dalszymi karami. Dokooptowany przez charytatywną misję Nansena w Rosji do jej piotrogrodzkiej podkomisji, nie został zatwierdzony przez władze sow. Po raz pierwszy na krótko aresztowany 1/2.04.1920 na tle sporu z władzami po nacjonalizacji kościołów i wszystkich instytucji rel. Powtórnie zatrzymany w czerwcu 1922 w związku z konfliktem po ogłoszeniu dekretu władz państwowych, nakazującego konfiskatę przedmiotów liturgicznych i innych w kościołach. Sekretarz stanu kard. Pietro Gasparri interweniował wówczas telegraficznie u Lenina w jego sprawie. Po kolejnych zwłokach rozprawę sądową przeciwko arcybiskupowi wyznaczono na 17.11.1922 na podstawie oskarżenia z art. 69 i 119 KK RSFSR (d. redakcji), mówiących o agitacji i propagandzie antyrządowej, połączonej z wezwaniami do obalenia istniejącej władzy, oraz o wykorzystywaniu w tym samym celu zabobonów szerokich mas ludności. Na skutek petycji katolików Petersburga, którzy skierowali do WCIK opatrzone 2450 podpisami pismo w jego obronie, proces odroczono. W tym czasie rząd pol. powiadomił go o gotowości wciągnięcia jego nazwiska na listę osób do wymiany w wypadku wyroku skazującego, czego arcybiskup stanowczo nie przyjął. Wezwany razem z 14 księżmi z Petersburga do Moskwy, udał się tam dobrowolnie w nocy z 2 na 3.03. Na dworcu tysięczny tłum miejscowych katolików żegnał odjeżdżających śpiewami i modlitwą. Arcybiskup został aresztowany w Moskwie 10.03.1923 (razem z pozostałymi księżmi). Kilka dni przedtem (6.03) komisja antyreligijna przy Politbiurze KC WKP(b) poleciła przed rozpoczęciem procesu zorganizować wiec dla zmobilizowania "opinii publicznej" za wymierzeniem przez sąd najwyższej kary wszystkim oskarżonym. W pokazowym procesie, który odbył się w dn. 21-25.03.1923, abp Cieplak razem z ks. Konstantym Budkiewiczem (zob. biogram) został skazany przez Sąd Najwyższy na karę śmierci. Podstawę wyroku stanowiło oskarżenie z art. 16, 62, 69, 119 i 121 KK RSFSR, zawierające m.in. zarzut stworzenia kontrrewolucyjnej organizacji katolickiej [55: passim], za co groziła kara śmierci. Polskie MSZ w celu wywarcia presji moralnej na władze sow. nadało procesowi i wyrokowi na abpa Cieplaka rozgłos międzynarodowy i ogólnokościelny przez noty skierowane do wielu państw zach., katolickich i protestanckich, zwracające uwagę, że oskarżony jest obywatelem ros. i działał zgodnie z prawem kośc. Pod wpływem nadchodzących z całego świata protestów wyrok zamieniono na 10 lat więzienia. Arcybiskup był więziony na Butyrkach i na Łubiance w Moskwie. Dn. 9.04.1924 został przez GPU wydalony na Łotwę, skąd przybył do Polski. Wydalenie miało być jakoby odpowiedzią na prośbę Komunistycznej Partii Irlandii, dla której więzienie arcybiskupa w ZSSR było w kat. kraju propagandowo niekorzystne. 8.05.1924 przybył do Rzymu, gdzie spotkał się z pap. Piusem XI. Potajemny podział archidiec. mohylewskiej na 10 administratur apost., dokonany w 1926 przez Piusa XI (za pośrednictwem tajnego delegata, bpa Michela d'Herbigny'ego), został zaprojektowany wg sugestii abpa Cieplaka. 25.10.1925 arcybiskup wyjechał do USA, gdzie odbył wizyty duszp. w ok. 700 parafiach pol. W czasie pobytu tam 14.12.1925 został mianowany ordynariuszem i pierwszym metropolitą wileńskim. Przez rząd RP został odznaczony Wielką Wstęgą Orderu Polonia Restituta. Zm. 17.02.1926 w Passaic k. Nowego Jorku na skutek przeziębienia i silnego zapalenia płuc. Zwłoki po zabalsamowaniu sprowadzono do Polski i pochowano 16.03.1926 w katedrze wileńskiej (w ścianie dotykającej zakrystii, niedaleko grobu wojewody Tomasza Wawrzeckiego). Dn. 19.06.1929 odsłonięto nagrobek, autorstwa prof. Bolesława Bałzukiewicza, upamiętniający go jako pierwszego metropolitę wileńskiego (zniszczony po II wojnie świat.). W 1994 na tym samym miejscu umieszczono (za zgodą miejscowej kurii biskupiej) popiersie litew. abpa Teofila Matulionisa (zob. biogram). W 1952 z inicjatywy ks. Waleriana Meysztowicza rozpoczął się w Rzymie proces beatyfikacyjny abpa Cieplaka. Posiadał Order św. Stanisława I, II i III klasy, Order św. Włodzimierza III kl. i Order św. Anny II i III kl. Źródła: [3: syg. 70, duża część dokumentów, które zawiera teczka]; [4: syg. 46, k. 48]; [14: 1883-1917, 1923- -1925]; [16]; [19]; [20]; [21]; [32: syg. A.12.P.4/4; syg. A.12.P/5; syg. A.12.P.5/3]; [34]; [55]; [57: 1926, nr 10 i 11]; [65]; [67]; [68]; [116: 1926, nr 1-7]; [147: syg. 773, 781, 787, 912, 913, 1674, k. 1-9]; [175]; [196]; [210]; [228]; [233]; [259].
  • zulu
    17.05.2013 15:01
    Skoro Rosja jest obecnie państwem demokratycznym, to dlaczego bolszewickie bandziory do tej pory nie zostały osądzone za zbrodnie, których dokonali? - widać z tego, że jaka demokracja, takie prawo!
    W Polsce jest chyba tak samo! - oprawcy stali się niewinnymi "barankami", albo sprawy przedawnione, albo brak świadków i t.d.
    To wszystko wskazuje tylko na to, kto naprawdę rządzi.
  • M.R.
    17.05.2013 19:35
    Trzeba pamiętać o skali zezwierzęcenia motłochu, który dopuszczano do profanowania i bezczeszczenia świątyń, wywlekania zwłok z krypt i sarkofagów, ograbiania ich. Była to ściśle zaplanowana akcja w której z jednej strony urządzono pokazowe procesy hierarchii Kościoła katolickiego w Rosji, w których skala absurdu przekraczała wszelkie wyobrażenie, lub po prostu zabijano księży bez procesu, z drugiej strony w terenie motłoch napuszczono na Kościoły parafialne w celu dewastacji, bezczeszczenia i ograbiania.
    Ikoną, pomysłodawcą i inicjatorem radzieckiej walki przeciw religiom był osobisty przyjaciel towarzysza Lenina, pochodzenia żydowskiego Jemielian Michałowicz Jarosławski, przywódca Związku Wojujących Bezbożników.
    Jednocześnie z procesem żywych członków Kościoła, który był również do pewnego stopnia zemstą za przegraną w na ziemi polskiej próbę rozniecenia rewolucji bolszewickiej w całej Europie, urządzano pokazowe procesy katolickim świętym. Zwłoki bestialsko zamordowanego przez kozaków patrona Polski Andrzeja Boboli, przetrwały w stanie nienaruszonym przez prawie 300 lat w w kościele w Połocku, gdzie były otaczane czcią. W przeddzień procesu biskupów katolickich w 1922 r., bolszewicy wywlekli je z kościoła podczas jego ograbiania i wystawili na pośmiewisko jako przykład "naturalnej mumifikacji" - osobliwość w Gmachu Higienicznym Wystawy Ludowego Komisariatu Zdrowia. Jednocześnie kościoły masowo burzono, zamieniano w muzea ateizmu, sale koncertowe, obory, lub magazyny. Trzeba pamiętać, że był to okres będącego efektem akcji kołchozowej i przymusowych dostaw oraz wojny domowej i niesprzyjających warunków pogodowych pierwszego wielkiego głodu w Rosji. Głodu, który wystąpił po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w takiej skali - umarło od 5 do 7 milionów ludzi, a Lenin był zmuszony w końcu wystąpić o pomoc międzynarodową, której w największym stopniu, wobec izolacji Sowietów udzielała Stolica Apostolska. Pierwszy o międzynarodową pomoc humanitarną zwrócił się w 1921 r. prawosławny patriarcha, co wprawiło władze sowieckie w furię. Uznano to za przejaw kontrrewolucji, a sama pomoc humanitarna stała się pretekstem do rozpoczęcia prześladowań. Zebrane przez hierarchów prawosławnego i katolickiego pieniądze władze sowieckie przyjęły, co nie przeszkodziło im w obrabowaniu świątyń. Mimo deklaracji o przekazaniu tak pieniędzy, jaki wyposażenia kościołów, wotów (np. w Kamieńcu Podolskim zrabowano szablę Wołodyjowskiego ze złotą rękojeścią), oraz naczyń liturgicznych na pomoc głodującym, nie przekazano ani z zebranych dobrowolnie pieniędzy (160 mln. rubli), ani ze zrabowanych przedmiotów ani rubla na pomoc głodującym. Parafian broniących kościołów rozstrzeliwano i mordowano na miejscu.
    W zorganizowanym w Moskwie pokazowym procesie, 54 księży skazano na śmierć, rozstrzelano 9 zakonników oraz 3 świeckich. W ciągu 1922 roku ofiarami represji padło ogółem 2691 księży, 1962 zakonników oraz 3447 zakonnic. W święta kościelne np. Boże Ciało organizowano bluźniercze procesje, karnawały ateizmu podczas których bezczeszczono skradzione z kościołów paramenty, obrazy i wota. Skonfiskowano wszystkie dzwony kościelne przeznaczając je na złom, niezależnie od wartości zabytkowej. Ciekawsze hasła tej epoki:
    "Precz z „bożym narodzeniem”, niech żyje ciągły tydzień roboczy. Zamiast „bożego narodzenia” - dzień industrializacji i kolektywizacji.
    Kler - najwierniejszy pomocnik kontrrewolucji.
    Jaskinie oszustwa i obłudy - kościoły, cerkwie i synagogi - zamieniamy na ogniska kultury socjalistycznej.
    Kler katolicki to najwierniejszy sługa polskich faszystów, kapitalistów i obszarników.
    Precz z kantyczkami i książeczkami do nabożeństwa - czytajcie i rozpowszechniajcie książki radzieckie i komunistyczne gazety polskie.
    Radziecki nauczyciel polski winien stać w pierwszych szeregach wojujących bezbożników.
    Uczyńmy z każdej szkoły twierdzę walki o antyreligijne wychowanie dzieci i młodzieży. W każdej szkole polskiej winna być organizacja „Młodocianych Bezbożników”.
    Kler katolicki sieje nienawiść narodową i antysemityzm.
    Kler walczy przeciwko pięciolatce. Wykonajmy ją w ciągu 3-4 lat.
    Precz z miłością bliźniego! Nam nade wszystko potrzebna jest nienawiść.
    W piśmie młodych komunistów „Prawda Komsomołu” z 1929 roku (nr 28) stwierdzono, że jest rzeczą konieczną „(...) uzbroić się w dynamit nienawiści klasowej i walczyć wszystkimi środkami przeciwko dobroduszności w walce antyreligijnej”. Ideolog komunizmu Michaił Bucharin, który sam później padł ofiarą wychwalanej przez siebie polityki represji, pisał: „(...) Rozstrzeliwania stanowią jedną z form budowy społeczeństwa komunistycznego (...). Bez masowych represji i rozstrzeliwań nie zbudujemy komunizmu”.
    „Każdy ksiądz jest antyrewolucjonistą, każdy akt religijny jest antysowiecki, ktokolwiek idzie do kościoła ten obraża rewolucję i jej zasady.”
    Na grobach zakazano stawiania krzyży.
    Zniesiono Boże Narodzenie i Wielkanoc.

    Organiczne problemy systemu bolszewickiego zmusiły w końcu Lenina do wprowadzenia NEP-u i chwilowego poluzowania ideologicznego gorsetu w gospodarce, pieniądze odzyskały pewną wartość i przywrócono ograniczoną wymianę handlową. W samym środku tych wydarzeń obyła się pokazówka wobec hierarchii katolickiej. Nie można bolszewikom odmówić perfidii w "okazywaniu wdzięczności" za pomoc, którą otrzymali. Wprawdzie żywych księży wymordowano, ale martwych czasem amnestionowano. W maju 1924 relikwie Andrzeja Boboli – jako rodzaj "zapłaty" za pomoc w czasie głodu – przekazano Stolicy Apostolskiej. Od 17 czerwca 1938 znajdują się one w Warszawie. 17 kwietnia 1988 złożono je w nowo wybudowanym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej.
    Łącznie podczas prześladowań zamordowano ok. 8100 katolickich księży i zakonników. W 1942 roku na terenie ZSRR istniały tylko dwa katolickie kościoły - zwane francuskimi - w Moskwie i Leningradzie, z duchownymi francuskimi, bez możliwości prowadzenia duszpasterstwa obywateli sowieckich. Kościół katolicki w Rosji przestał istnieć.
    Aż żal, że red. Grajewski, który tak szeczegółowo zajmował się tą tematyką zamieścił jedynie lakoniczną informację o procesie moskiewskim. Warto tę wiedzę historyczną upowszechniać szerzej na łamach mediów katolickich.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7