Islamista przed sądem za podpalenie Biblii

W Kairze rozpoczął się w niedzielę proces egipskiego islamisty Ahmeda Mohammeda Abdullaha, który publicznie podpalił Biblię. Oskarżony twierdzi, że jego czyn był reakcją na obraźliwy dla muzułmanów amerykański film o proroku Mahomecie.

Jak pisze agencja dpa, zwolennicy i przeciwnicy oskarżonego toczyli przed budynkiem sądu w Kairze pojedynki na słowa. Reprezentujący koptyjskich chrześcijan adwokaci głośno domagali się ukarania islamisty. Jego sympatycy mówili natomiast: "Przed sądem stanął człowiek, który bronił Koranu".

Abdullah oraz jego syn Islam, który także zasiadł na ławie oskarżonych, podczas gwałtownych protestów przeciwko wyprodukowanemu w USA filmowi o Mahomecie podarli i spalili publicznie Biblię. Syn powiedział następnie - według relacji naocznych świadków - w jednym z wywiadów, że podpalona księga nie jest księgą świętą. Bluźnierstwo jest w Egipcie karane. Proces ma być kontynuowany 14 października.

Wyprodukowany w USA film pt. "Innocence of Muslims" (Niewinność muzułmanów) wywołał gwałtowne protesty ultrakonserwatywnych muzułmanów w Egipcie, Libii i innych krajach arabskich. W ataku na konsulat w Bengazi zginęli czterej Amerykanie, w tym ambasador USA w Libii Christopher Stevens. Do końca września w zamieszkach śmierć poniosło kilkadziesiąt osób.

«« | « | 1 | » | »»
  • Piotr Olszewski
    01.10.2012 07:35
    A zaczęło się od tego, że jakiś czas temu, jakiś pastor w USA, spalił ... Koran. Mimo, że jakiś katolicki hierarcha i wielu innych liderów chrześcijańskich przestrzegało przed skutkami takich pomysłów, on ten koran spalił. Ile filmów profanujących chrześcijaństwo, islam, judaizm, lub dla zabawy (i forsy) drwiących z ludzi wyznających jedynego Boga (i ich stylu życia) powstaje w USA???
    Zwróćcie uwagę, na tłumaczenie winowajcy. On nie rozumie, że postawa USA jako państwa z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego! Dla USA największą świętością nie jest Bóg, jest nim demokracja, którą szerzą (nachalnie), bo w demokracji najłatwiej im zgarniać forsę.
    I jak sobie to wszystko zsumuję, to mi żal tego człowieka i jego syna i smutno, że to USA jest witrażem, przez który ten człowiek (ci ludzie) ogląda chrześcijaństwo.
  • katolik
    01.10.2012 07:46
    Całe szczęście, że nie spalił katechizmu kard. Gasparriego!
  • ZULUS.
    01.10.2012 08:12
    O prawdziwości słów pochodzących od Boga, a zatem prawdziwości wyznawanej religii, świadczą tylko świadectwa o miłości Boga do człowieka oraz przykazania - miłości do Boga i miłości wzajemnej.
    Tylko w religii judeochrześcijańskiej znajduję takie słowa - słowa zawarte w dekalogu.
    Religia oraz pisma w których znajdujemy słowa nawołujące do nienawiści, a wręcz nakazujące zabijać innych ludzi - nie może być prawdziwa i nie może pochodzić od Boga!
    Tylko Jezus Chrystus nauczał o dobrym i kochającym Bogu Ojcu i czynił to z miłością do ludzi.
    Słów świadczących o miłości Boga do człowieka, których wypełnieniem jest ofiara z życia złożona na krzyżu przez Syna Bożego - nie wypowiadał Budda, ani Mahomet!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8