Charyzmat charyzmatyków

Wiara zimna i wiara gorąca – to dwa różne światy.

Reklama

Kiedyś żyłem w wierze, która nakładała na mnie obowiązki, wymagania moralne, kazała wiedzieć i pamiętać. Mimo starań była ciężarem, choć traktowałem ją szalenie poważnie. Doświadczenie wylania Duch Świętego wszystko zmieniło. Jak z zakochaniem – zakochany człowiek nie musi, ale chce, bo płonie, bo mu zależy.

Myślę, że niewiele osób jest w stanie nawrócić się, wchodząc przypadkowo na Mszę. Tam działa łaska, ale skwaszone i obojętne miny modlących się tego nie wyrażają. Dla mnie ruch charyzmatyczny to ogniska: jest żywo, gorąco, zaangażowanie. Ludzie wchodzą na modlitwę charyzmatyczną i nie mogą uwierzyć; też tak chcą. I to jest wielka siła tego ruchu. Rozpala ludzi. Wiadomo, to działa i nikt nie ma wątpliwości, że to jest siła tej społeczności.

Problem polega na tym, co z tym ogniem. Dla mnie powinien on zamienić się w coś pożytecznego – jak ogień w kominku, który ogrzewa dom. Zapał, gorąca miłość do Boga powinna stać się „energią służby”. Ale często przypomina inny obraz: pochodnia zanurzona w ognisku płonie, ale za chwilę przygasa, więc znowu „czerpie energię” z ogniska.

Wielu charyzmatyków, zamiast służyć Kościołowi, wciąż szuka nowych starych wrażeń. Charyzmatyk ma powołanie do służby, nie do szukania przyjemności w modlitwie.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Marek Aurelisz
    14.07.2015 09:03

    Drogi Księże !

    Po pierwsze gratuluję , niewielu duchownych ma odwagę powiedzieć ,że ktoś obcy , lub odłączony od wspólnoty może się nawrócić przychodząc na msze i obserwując wiernych .
    Każdy to widzi ..ale nie każdy ma odwagę to powiedzieć .

    Ponoć nie ma głupich pytań , więc z głupia frant je zadaję :

    A co to jest zaangażowanie ?

    Ano, w odniesieniu do wspólnoty czy organizacji JEST TO STOPIEŃ IDENTYFIKACJI CELOW OSOBISTYCH Z TYMI WSPOLNOTOWYMI .
    Więc pytam : na ile nasze cele osobiste pokrywają się z tymi kościelnymi ?

    A może jeszcze podczas trwania liturgii
    niekiedy zdarza się ,że odchodzimy od tego co jest w świątyni rozważając fragmenty innej osobistej rzeczywistości ?
    Żeby nikogo nie obrażać mówię o ..sobie.

    Więc krótko o nawracaniu :

    Może być i tak ,ze kogoś dotknie Ręka Pana na drodze do Damaszku i zrzuci z konia chorobą nowotworową , i tak bywa , ale najczęściej i taka jest Biblia i historia kościoła obcy przychodząc do wspólnoty ...widzieli ludzi kochających się [ "patrzcie jak oni się miłują " ]

    Jeśli ze mszy wychodzą ludzi którzy pośpiewali i wymówili obce dla postronnego obserwatora słowa, a potem się nie znają , nie miłują ,to obcy ze mszy wróci jak z...teatru .


    Wniosek ?
    On może być dla Ciebie Drogi Księże niebezpieczny , nie ma ewangelizacji bez wspólnoty ...żywej, a któż zniszczył t a wspólnotę jeśli nie instytucja ?

    To nie jest ten sam kościół jak za czasów św. Piotra i Pawła.

    Możesz się ze mną nie zgadzać.

  • gut
    14.07.2015 18:45
    Oby wzrastał Kościół Charyzmatyczny czyli ludzie świeccy. :)
  • zz
    15.07.2015 11:36
    Ja po Wieczorze Chwały we wspólnocie wychodzę w stanie upojenia Miłością, a świat wydaje się być ohydny. Tak, ohydny.
    Co do atmosfery podczas mszy świętej, to bardzo dużo zależy od kapłana. Czy porywa wiernych wiara, kazaniem, czy po prostu Eucharystię odbębnia. Bywa różnie.
    Trzeba się skupić na Bogu. I też bywa różnie;
    Z Bogiem:)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9