"Księża i zakonnice powinni być wolni od kultu pieniędzy i władzy"

Papież Franciszek powiedział w poniedziałek, że trzeba modlić się o to, aby księża i zakonnice byli wolni od "bałwochwalczego" kultu "próżności, pychy, władzy i pieniędzy". Do modlitwy tej wezwał podczas porannej Mszy w Domu Świętej Marty.

Reklama

"Iluż młodych ludzi czuje w sercu wezwanie, by zbliżyć się do Jezusa. Są pełni entuzjazmu i nie wstydzą się przyklęknąć przed nim" - oświadczył Franciszek.

Mimo że odczuwają powołanie, jest niekiedy coś, co ich "powstrzymuje" - dodał papież. "Mają serce wypełnione przez coś innego i nie są aż tak odważni, by je opróżnić, robią krok wstecz, a ich radość staje się smutkiem" - powiedział.

Franciszek wezwał do modlitwy za młodych ludzi, by ich serca opróżniły się z "innych interesów, innych miłości" i by stały się wolne.

Następnie papież, modląc się o powołania, powiedział: "Panie, przyślij nam zakonnice, przyślij nam księży, broń ich przed bałwochwalstwem, przed uwielbieniem próżności, pychy, władzy, pieniędzy".

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Agaton
    03.03.2014 17:02
    W Polsce to niemożliwe.
  • grek
    03.03.2014 20:59
    Mówi to też do jezuitów?
  • zdegustowany
    03.03.2014 21:52
    Kiepski to szef, który ustawicznie najeżdża na swoich współpracowników ...

    Rozumiem że są i tacy, którym należy przypomnieć o ich powołaniu, no ale żeby tak ustawicznie i bez końca tylko krytykować ? Coś mi tu nie pasuje ...

    Nie słyszałem w kazaniach tego Pasterza aniraz uznania dla dobrych księży, a jeśli to raczej ogólnikowo ...
    Co jest grane ?

    A wsród "wiernych" idzie fala, skoro sam Papież ustawicznie na tych księży narzeka, to coś w tm musi być ... Może i nasz proboszcz (wikary) też nie są tacy dobrzy za jakich ich uważaliśmy ?

    A czemu by sie na nich nie ponarzekać?
  • zbitaztropu
    04.03.2014 09:35
    ...a mnie to wytykanie błędów zakonnicom i księżom w sposób publiczny i ogólny (przecież nie wszyscy!) też martwi - wydawało mi się, że papież Franciszek promuje bycie wrażliwym, dyskretnym, czułym i wyrozumiałym... To rozwodnikom mamy "towarzyszyć", "nie potępiać", niemal usprawiedliwiać ich "nieudaną" miłość ślubowaną do końca życia przed P. Bogiem? A cóż to dziś popycha młodych do rozwodów, czy to nie właśnie "pycha, próżność i pieniądze", które to tak precyzyjnie i otwarcie zarzuca się współbraciom i siostrom duchownym? Moje odczucie jest takie: dobrzy księża i dobre zakonnice (a jest ich naprawdę wielu) są wystarczająco dużo upokarzani obmową i oszczerstwami i podziwiam ich z jaką pokorą to znoszą, a jawnych i często cynicznych grzeszników (znam z otoczenie ludzi, którzy jak rękawiczki zmieniają partnerów gorsząc dzieci i młodzież) głaszczmy po główce, nie przysparzajmy im "cierpienia" nazywając rzecz po imieniu... a może się mylę...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10