Komentarze 7
  • JAWA25
    21.04.2017 16:59
    "Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada" (Rz 14,2n) "Niechaj więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia i picia, bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu" (Kol 2,16) 'A przecież pokarm nie przybliży nas do Boga. Ani nie będziemy ubożsi, gdy przestaniemy jeść, ani też jedząc nie wzrośniemy w znaczenie" (1 Kor 8,8) Wg 1 Tm 4, 3 fałszywi prorocy "zabraniają wchodzić w związki małżeńskie, nakazują powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać." Wreszcie wg Księgi Izajasza rdz 58 post sam w sobie jest bez znaczenia, jeśli nie łączy się ze wspieraniem potrzebujących.
  • Ceslaus
    21.04.2017 17:28
    Pani redaktor Kociszewska jak zwykle myli pojęcia. Nie rozumiem oburzenia na oburzonych. Ludzie mają prawo pościć nie tylko wtedy, kiedy Kościół to nakazuje. Wszak post jest wartością samą w sobie, o ile jest podejmowany z dobrych pobudek. Zwłaszcza dzisiaj, gdy po wielu reformach nabrał znikomego charakteru w zestawieniu z tym co obowiązywało jeszcze 50 lat temu. Nie lepiej do postu zachęcać zamiast wytykać niepoprawność? Wezwanie do nakazania rezygnacji z postu jest niepoważne... Tak samo jak wzmianka, że CI którzy dziś poszczą, oczekują od Zmartwychwstałego powrotu na krzyż. Pani redaktor, krzyż i śmierć Jezusa - tak samo jak Jego zmartwychwstanie - są zawsze aktualne. I tak jak w każda niedzielę wspominamy zmartwychwstanie (tak, w niedzielę Męki Pańskiej też!), tak samo w każdy piątek (nawet Wielkanocny) analogicznie wspominamy ofiarę krzyża. Bo bez krzyża nie ma zmartwychwstania. A przeciwstawanie ich sobie jest totalnym nieporozumieniem. Święta Paschalne nie sa obchodem jedynie zmartwychwstania, ale najpierw męki i śmierci Jezusa, bez których zmartwychwstanie nie mogłoby zaistnieć. Oktawa Wielkanocy i cały okres paschalny nie jest odcięciem od Golgoty i pokazaniem że to już wszystko dawno za nami, ale pokazaniem, że Golgota miałą ciąg dalszy - pusty grób.
    • Bezimienny
      21.04.2017 22:08
      Myślę, że wykręciłeś kota ogonem Ceslaus. Pani Kociszewska nikomu nie zabrania pościć. W pierwszym zdaniu swojego komentarza wyjaśnia, że chodzi o tych, którzy domagają się, by Kościół nakazał w piątek oktawy Wielkiej Nocy pościć.... I dlatego wyjaśnia potem: "Świętowanie wyklucza post. Radykalnie. Należy to sobie wbić w głowę i zapamiętać, jeśli praktyka, którą żyjemy, ma mieć jakikolwiek sens".

      Ja się z tym zgadzam. Nakazanie postu w wielkie święto to jak nakazanie, by przyjść na zabawę, ale broń Boże się nie uśmiechać...

      Nie jest tez prawdą, jakoby Pani Kociszewska przeciwstawiała śmierć Jezusa i Jego zmartwychwstaniu. I wcale nie twierdzi, że Wielkanoc nie jest dalszą częścią Paschy. Twierdzi tylko, że jak w Wieli Piątek nie urządza się zabaw, bo inny jest charakter tego dnia, tak w oktawie Wielkiej Nocy trudno nakazywać post, bo inny jest charakter tych dni.

      Nawiasem mówiąc tak się Pan zapędził, że napisał: "Pani redaktor, krzyż i śmierć Jezusa - tak samo jak Jego zmartwychwstanie - są zawsze aktualne. I tak jak w każda niedzielę wspominamy zmartwychwstanie (tak, w niedzielę Męki Pańskiej też!), tak samo w każdy piątek (nawet Wielkanocny) analogicznie wspominamy ofiarę krzyża".

      Czemu napisałem, że to zapędzenie się? Bo pisanie o piątku poświęconym męce a niedzieli poświęconej zmartwychwstaniu też nie jest ścisłe. W każdy dzień, w który sprawowana jest Eucharystia, wspominamy i śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Co przypominamy choćby w tym krótkim wyznaniu wiary po przeistoczeniu. Nie czepiałbym się, ale skoro Pan się czepia że ktoś myli pojęcia, choć nie myli, to ja też.
      • Ceslaus
        22.04.2017 04:46
        Z przykrością muszę stwierdzić, iż Pański komentarz niczego twórczego do dyskusji nie wniósł... I jeśli ktoś wykręca kota ogonem to Pan, bo artykuł mówi sam za siebie i nie trzeba aby ktoś go pokrętnie wyjaśniał.
      • Bezimienny
        26.04.2017 09:04
        1. Kim Pan jest, żeby osądzać, czy mój komentarz wniósł coś twórczego do dyskusji czy nie? Równie dobrze ja mogę powiedzieć tak o Pana komentarzu.

        2. Artykuł mówi sam za siebie, też mi się tak wydaje, ale Pan znalazł w nim rzeczy, których w nim nie było. Ja prostowałem Pana pokrętne myślenie, a nie pani Kociszewskiej.
    • jo_tka
      22.04.2017 06:09
      Proszę zajrzeć do średniowiecznych ksiąg pokutnych. "Taryfikator" kar za poszczenie Z POBOŻNOŚCI w dni świąteczne był podobny jak kary za brak postu w dni postne. Zwracam uwagę: Z POBOŻNOŚCI.

      Owszem, Kościół nie zakazuje. Co dość wyraźnie stwierdza słowo "powinien". Owszem, uważam, że w niektóre dni post powinien być zakazany. Ten z pobożności.

      Bo oczywiście nikt nikomu nie broni jeść tego, na co ma ochotę (lub nie jeść), nikt nikomu nie broni też stosować diety ani dowolnych ograniczeń. Ale zdrowa pobożność powinna uwzględnić to, co wskazuje jako ważniejsze Kościół.
    • Gość
      26.04.2017 08:10
      Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna byłaby nasza wiara!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Wybrane dla Ciebie

    Zobacz

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10