wiara.pl

kościół

Instytucja

Ludzie

Powołanie

Działalność

Miejsca

Rozmaitości

Kontakt

Z pamiętnika komunijnej matki

dodane 2011-05-07 06:30

Agata Puścikowska; GN 17/2011

Aby zorganizować Komunię potomka, trzeba roku, sporych umiejętności logistycznych oraz portfela z wypełnieniem. Dla ukochanego dziecka – wszystko!

Z pamiętnika komunijnej matki   Roman Koszowski/ Agencja GN Pierwsza Komunia święta. Zdjęcie archiwalne

• Maj, rok przed
Czas goni. Mariolka, mama Amandy, już dawno zarezerwowała salę. No ale wiadomo: co nagle, to... Strach się bać tego jej przyjątka. Ja, na spokojnie, po odwiedzeniu 13 restauracji i 5 domów weselnych zdecydowałam: przyjęcie komunijne skarbeczka odbędzie się w restauracji Wellnes &Szpan.

• Wrzesień, osiem miesięcy przed
Jak można do przyjęcia komunijnego własnego dziecka podchodzić niefrasobliwie i bezrefleksyjnie?! Część rodziców nawet nie wie, ilu gości na przyjęcie zaprosi! Nie mówiąc o wybraniu projektów strojów, fryzur. Ja swojemu skarbeczkowi zamówiłam analizę kolorystyczną twarzy, a w przyszłym miesiącu jedziemy do stylisty.

• Październik, siedem miesięcy przed
Stylista – profesjonalista! Już po dziesiątej przymiarce dokonałam wyboru. Mój skarbek co prawda troszkę się buntował, bo zakonnica, co ich uczy religii, mobinguje w kierunku jednakowych strojów. Ale wytłumaczyłam dziecku spokojnie (na ile się dało), że alby czy inne tego typu mundury to może fajnie wyglądają w poprawczaku. Ja się wstydzić nie zamierzam.

• Listopad, pół roku przed
Czas wybrać kwiaty na przyjęcie, muzykę i zarezerwować autokar dla gości, którzy po przyjęciu nie będą chcieli ryzykować powrotu własnym samochodem. Odpowiedzialnych popieram. Zakonnica dalej mobinguje dzieci jednakowymi strojami. Teraz też wymyśla kolejne zaliczenia i egzaminy. Cóż. Kazałam skarbeczkowi te egzaminy odbębnić. Przecież nie będę teraz wszystkiego odwoływać. A co z zaliczkami? Zakonnica mi odda?

• Styczeń TEGO roku
Spędziłam pół dnia na wyborze zaproszeń. Co za bezgustne te firmy poligraficzne! Musiałam w końcu sama stworzyć projekt. Na pierwszej stronie jest zdjęcie mojego skarbeczka ze złożonymi rączkami. Na górze aureolka ze złotych kwiatków, na dole napis: „Skarbeczek serdecznie zaprasza”. Wszystko zachowane w stylistyce pasteli i złota. W środku napis: „Skarbeczek z rodzicami mają zaszczyt zaprosić na przyjęcie komunijne, które odbędzie się w Restauracji Wellnes&Szpan o godz. 14. Przed przyjęciem chętni mogą uczestniczyć w oficjalnych kościelnych obchodach komunijnych, które rozpoczną się o godz. 11. Prosimy o zapoznanie się z listą prezentów (w załączniku)”. Teraz tylko skompletować listę i można rozwozić zaproszenia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Wykop

TAGI | PIERWSZA KOMUNIA, PRZYGOTOWANIA , RODZICE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 1 Głosów: 1 AKFJ 2011-05-07 22:00
Kiedy ja przystępowałam do pierwszej Komunii (było to dziesięć lat temu) to całe szaleństwo stawiało pierwsze kroki. Wprawdzie moje prezenty nie były aż tak drogocenne i wyrafinowane - rower od Chrzestnego był najpoważniejszą rzeczą, jaką dostałam - a przyjęcie było w garażu, ale i tak pamiętam, że zastanawiałam się, czy nie podchodzę do tego wydarzenia nazbyt "materialnie". Myślę, że jeżeli dzieciak nie jest w stanie sam zrozumieć powagi i prawdziwego znaczenia tego święta, rodzice powinni starać się o jego "wtajemniczenie" i o nie zadbać. Gorzej, rzecz jasna, jeśli sami nie przywiązują wagi do tego, co najważniejsze, a zajmują się bzdetami. Wtedy dziecko pozostawione same sobie ma niewielkie szanse na właściwe przeżycie pierwszej Komunii świętej.
Ocena: 1 Głosów: 1 fala gniewu:)) 2011-05-07 14:18
Niezalogowany użytkownik sami sobie zgotowaliśmy taki los,bo nikt ani ksiądz ani siostra zakonna nie każą nam robić z uroczystości komunijnej jakiejś gali,kiedy ja miałam komunię nikt tak nie cudował,choć przyznaje obiektem zazdrości były piękne sukienki komunijne.
Za parę lat moje dzieci pójdą do komunii,zrobię co sie da,żeby zwrócić ich uwagę na duchowy sens tego wydarzenia.
Ocena: 0 Głosów: 0 zraz 2011-05-09 12:18
Niezalogowany użytkownik Przecież nikt nie zmusza. Nie chcesz nie idziesz. Skoro to tylko problemy to po co? No chyba że dla dobra skarbeczka!!! :))
Ocena: -2 Głosów: 2 renata155 2011-05-07 10:13
aż nazbyt ironiczny i przesadzony

wszystkie komentarze >