Papież o św. Matyldzie z Hackebornu

Postać i dzieło XIII-wiecznej niemieckiej mistyczki, mniszki cysterskiej z opactwa w Helfta w Saksonii - św. Matyldy z Hackebornu były przedmiotem katechezy Benedykta XVI podczas audiencji ogólnej 29 września w Watykanie. Było to kolejne nauczanie papieskie o wybitnych kobietach średniowiecznej Europy, które odegrały ważną rolę w Kościele. Na Placu św. Piotra zgromadziło się ok. 9 tys. wiernych.

Oto polski tekst katechezy Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry,

Chciałbym dzisiaj opowiedzieć wam o św. Matyldzie z Hackebornu, jednej z wielkich postaci klasztoru w Helfta, która żyła w XIII wieku. Jej współsiostra zakonna, św. Gertruda Wielka w szóstej księdze dzieła "Liber specialis gratiae" (Księga szczególnej łaski), opisującej szczególne łaski, jakimi Bóg obdarzył św. Matyldę, pisze: „To, co napisaliśmy, to zaledwie drobna cząstka tego, co pominęliśmy. Ogłaszamy te sprawy jedynie dla chwały Bożej i pożytku bliźnich, bo wydawałoby się nam niesłuszne przemilczenie o tak wielu łaskach, jakie Matylda otrzymała od Boga, naszym zdaniem nie tyle dla niej, lecz dla nas i dla tych, którzy przyjdą po nas” (Mechthild von Hackeborn, Liber specialis gratiae, VI, 1).

Dzieło to, zredagowane przez św. Gertrudę i inną współsiostrę z Helfty, ma szczególną historię. Matylda w wieku pięćdziesięciu lat przechodziła poważny kryzys duchowy, połączony z cierpieniami fizycznymi. W tych okolicznościach zwierzyła się swym dwóm zaprzyjaźnionym współsiostrom ze szczególnych łask, przez które Bóg prowadził ją od dzieciństwa, ale nie wiedziała, że one wszystko zapisały. Kiedy się o tym dowiedziała, głęboko ją to zaniepokoiło i wzburzyło. Pan jednak uspokoił ją, sprawiając, iż zdała sobie sprawę, że to, co zostało napisane, było na chwałę Boga i ku pożytkowi innych (por. tamże, II, 25;. V, 20). Tak oto dzieło to jest głównym źródłem, z którego można czerpać wiadomości o życiu i duchowości naszej Świętej.

Wraz z nią wkraczamy do rodziny barona z Hackebornu - jednego z najszlachetniejszych, najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów Turyngii, spokrewnionego z cesarzem Fryderykiem II, oraz do klasztoru w Helfcie w najchwalebniejszym okresie jego historii. Baron już wcześniej dał klasztorowi jedną ze swych córek - Gertrudę z Hackebornu (1231/32-91/92), obdarzoną silną osobowością, która pełniąc czterdzieści lat urząd ksieni, potrafiła nadać szczególne znamię duchowości klasztorowi, co doprowadziło do niezwykłego jego rozkwitu jako ośrodka mistyki i kultury, szkoły formacji naukowej i teologicznej. Gertruda zapewniła siostrom wybitną edukację intelektualną, umożliwiając im rozwijanie duchowości opartej na Piśmie Świętym, liturgii, tradycji patrystycznej, na regule i duchowości cysterskiej, ze szczególnym zamiłowaniem do dzieł Bernarda z Clairvaux i Wilhelma z Saint-Thierry. Była ona prawdziwą nauczycielką, przykładną we wszystkim, w ewangelicznym radykalizmie i gorliwości apostolskiej. Matylda od dzieciństwa przyjęła i rozsmakowała się w klimacie duchowym i kulturowym stworzonym przez siostrę, nadając mu następnie własne, osobiste piętno.

Matylda urodziła się w 1241 lub 1242 na zamku w Helfcie jako trzecia córka barona. W wieku siedmiu lat wraz z matką odwiedziła swą siostrę Gertrudę w klasztorze w Rodersdorfie. Była tak zafascynowana tym środowiskiem, że żarliwie zapragnęła stać się częścią tamtejszej wspólnoty. Wstąpiła do niego jako dziewczyna, która miała zdobyć edukację i w 1258 roku została mniszką w klasztorze, który w międzyczasie przeniósł się do Helfty, na terenie posiadłości rodu Hackeborn. Wyróżniała się pokorą, zapałem, dobrocią, przejrzystością i niewinnością życia, zażyłością i intensywnością przeżywania więzi z Bogiem, Maryją Panną i świętymi. Była obdarzona wybitnymi cechami naturalnymi i duchowymi, jak „wiedza, inteligencja, znajomość natury ludzkiej, głos niezwykłej słodyczy: wszystko to uzdalniało ją do tego, by była dla klasztoru prawdziwym skarbem pod każdym względem” (tamże, Wstęp). Tak więc, „słowik Boga” – jak ją nazywano – już w bardzo młodym wieku została kierowniczką szkoły klasztornej, dyrygentką chóru, mistrzynią nowicjatu. Posługi te pełniła z talentem i niesłabnącym zapałem, z pożytkiem nie tylko dla mniszek, ale dla każdego, kto chciał korzystać z jej mądrości i dobroci.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12