Benedykt XVI o św. Anieli z Foligno

Postać św. Anieli z Foligno - włoskiej mistyczki z XIII wieku - była przedmiotem katechezy Benedykta XVI podczas audiencji ogólnej Benedykta XVI 13 października w Watykanie. Było to kolejne nauczanie Ojca Świętego w ramach rozpoczętego 1 września br. cyklu katechez poświęconych postaciom wielkich kobiet w Kościele średniowiecznym.

Reklama

Oto polski tekst nauczania papieskiego:

Drodzy Bracia i Siostry,

Dzisiaj chciałbym wam powiedzieć o bł. Anieli z Foligno, wybitnej mistyczce średniowiecznej, żyjącej w XIII wieku. Zwykle fascynują nas osiągnięte przez nią wyżyny doświadczenia jedności z Bogiem, ale może za mało zastanawiamy się nad pierwszymi krokami, jej nawróceniem i długą drogą, która ją wiodła z punktu wyjścia, "wielkiego lęku przed piekłem", do celu – pełnej jedności z Trójcą Świętą.

Pierwsza część życia Anieli nie była z pewnością życiem żarliwej uczennicy Pana. Urodziła się około roku 1248 w zamożnej rodzinie, osierocił ją ojciec i raczej powierzchownie wychowała ją matka. Dość szybko została wprowadzona w środowiska światowe Foligno, gdzie poznała człowieka, którego poślubiła, gdy miała 20 lat i z którym miała dzieci. Jej życie było na tyle beztroskie, że pozwalała sobie na pogardzanie bardzo powszechnymi wówczas tzw. "penitenti" – ludźmi, którzy aby pójść za Chrystusem, sprzedawali swoje dobra i spędzali życie na modlitwie, poście oraz w służbie Kościołowi i w miłości.

Niektóre wydarzenia, jak gwałtowne trzęsienie ziemi w 1279, huragan, wieloletnia wojna z Perugią i jej tragiczne skutki wpłynęły na życie Anieli, która stopniowo uświadamia sobie własne grzechy, aż do decydującego kroku: przyzywa świętego Franciszka, który pojawia jej się w widzeniu, by prosić go o radę, jak odbyć dobrą spowiedź generalną. Jest rok 1285 - Aniela spowiada się u jednego z braci u św. Felicjana. W trzy lata później dokonuje się inny przełom na drodze nawrócenia: ustają więzy uczuciowe, gdyż w ciągu kilku miesięcy umierają jej matka, mąż i wszystkie dzieci. Aniela sprzedaje wówczas swoje dobra i w 1291 wstępuje do III Zakonu św. Franciszka. Umiera w Foligno 4 stycznia 1309 r.

"Księga błogosławionej Anieli z Foligno", w której zebrana jest dokumentacja o naszej błogosławionej, opowiada o owym nawróceniu i wskazuje jego niezbędne środki: pokuta, pokora i udręki. Mówi też o kolejnych etapach, kolejnych doświadczeniach Anieli, rozpoczętych w 1285 roku. Wspominając je później, starała się je opisać za pośrednictwem brata spowiednika, który spisał je wiernie, próbując je następnie usystematyzować w etapy, nazywane „krokami lub przemianami”, choć nie udało mu się ich uporządkować w pełni (por. Il Libro della beata Angela da Foligno, Cinisello Balsamo 1990, p. 51). Stało się tak dlatego, że doświadczenie zjednoczenia dla błogosławionej Anieli jest całkowitym zaangażowaniem zmysłów duchowych i cielesnych, a to, co "rozumie" ona podczas swoich ekstaz, pozostaje, by tak rzec, jedynie „cieniem” w jej umyśle. „Naprawdę słyszałam te słowa” - wyznaje po uniesieniu mistycznym - ale tego, co widziałam i zrozumiałam, oraz to, co On [tj. Bóg] mi ukazał, w żaden sposób nie potrafię lub nie mogę powiedzieć, chociaż chętnie ujawniłabym to, co zrozumiałam z usłyszanych słów, ale była to absolutnie niewyrażalna otchłań”. Aniela z Foligno przedstawia swoje „przeżycie" mistyczne, nie przetwarzając go umysłowo, gdyż jest to oświecenie Boże, przekazywane jej duszy w sposób nagły i niespodziewany. Ten sam brat spowiednik z trudem przekazuje te wydarzenia, „także ze względu na wielką i zadziwiającą powściągliwość wobec Bożych darów” (tamże, s. 194).

Na trudności Anieli w wyrażeniu jej doświadczenia mistycznego nakładają się także trudności ze zrozumieniem jej przez słuchaczy. Sytuacja ta wyraźnie wskazuje, że jedyny i prawdziwy Mistrz - Jezus żyje w sercu każdego wierzącego i pragnie je całkowicie posiąść. Tak jest z Anielą, która napisała do jednego ze swych synów duchowych: „Synu, gdybyś zobaczył moje serce, byłbyś całkowicie zmuszony do czynienia wszystkich tych rzeczy, jakich pragnie Bóg, gdyż moje serce jest sercem Boga, a serce Boga jest moim". Słychać tu echo słów świętego Pawła: „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7