Dzień Życia Konsekrowanego Proste jak miłość

Jak porzuconym, niechcianym albo po prostu „tylko” upośledzonym chłopakom stworzyć dom? Można oddać ich terezjankom.

Reklama

Ponad pięćdziesięciu wychowanków Domu Pomocy Społecznej im. Aniołów Stróżów w Ścinawce Dolnej wie, co to znaczy być kochanym, dzięki kobietom, które zapatrzyły się w Jezusa tak bardzo, że oddały Mu swoje życie bez reszty. Ich mistrzynią jest mała święta karmelitanka: Tereska od Dzieciątka Jezus.

Na całego
Terezjanka – kobieta, która kocha w imieniu Boga, szczególnie tych, którym odmówiono miłości matki i ojca. Kobieta, dla której Opatrzność Boża to świat zaufania, a nie trójkąt z okiem namalowany w zeszycie do religii. Kobieta, która zna swoją słabość, ale nie tragizuje, tylko szuka dróg nawrócenia.

Kobieta, która nie przestaje być dzieckiem tylko dlatego, że właśnie stuknęła jej trzydziestka. Kobieta, dla której miłość zaczyna się od wytarcia zasmarkanego nosa. Kobieta, dla której każdy ksiądz to zaproszenie do ofiary i modlitwy. Kobieta, która nie jedzie do Afryki, bo wie, że misje zaczynają się tuż obok. Terezjanka – po prostu matka.

Ukrainka zakochana w polskich chłopakach
Siostra Kamila jest w zgromadzeniu dopiero pięć lat. Zanim dwa lata temu przyjechała do Ścinawki, nigdy wcześniej nie miała do czynienia z niepełnosprawnymi. – To, co tutaj rzuciło mi się w oczy, to przede wszystkim ogrom cierpienia – wspomina swoje pierwsze chwile w domu.

– Od razu przypomniałam sobie słowa Pana Jezusa: „Szczęśliwy jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Pod koniec pierwszego dnia uczucie litości przemieniło się w zdziwienie. Jak to możliwe, że cierpienie może nie przeszkadzać głębokiej radości? Jak to możliwe, że cierpienie nie zamyka chłopaków w sobie, że widzą cierpienie innych i potrafią współczuć? –wraca pamięcią do pierwszych chwil w Ścinawce.

Co ciekawe, siostra bardzo szybko zrozumiała, że współczucie, pragnienie udzielenia pomocy, zaradzenia, pocieszenia – nie mogą wyrastać z litości. – Nasze chłopaki, tak jak każdy człowiek, nie potrzebują litości – podkreśla. – Bardziej od wszystkiego potrzebują miłości. Litość tylko na początku jest dobra, potem zniewala i ogranicza. Tylko miłość przyjmuje człowieka takim, jakim on jest, otwiera drzwi i zaprasza do rozwoju – zauważa.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9