Święty Marcin de Porres Patron tolerancji rasowej

Urodził się 9 grudnia 1569 roku w Limie, jako owoc romansu hiszpańskiego szlachcica i panamki o afrykańskim pochodzeniu. Ojciec wyrzekł się go, odmawiając nazwiska, uważał bowiem, że posiadanie ciemnoskórego potomka jest kompromitujące.

Reklama

Rozpoczął studia medyczne i farmaceutyczne, ale nie były jego pasją - marzył o zajęciu dającym nieustanny kontakt z ludźmi. Postanowił więc zostać fryzjerem, jednak szybko porzucił i ten fach, by spełnić się jako zakonnik.

Miał 15 lat gdy zgłosił się do klasztoru dominikanów, byli bowiem pierwszym zakonem, który wysyłał swych przedstawicieli do Ameryki. Początki do łatwych nie należały. W metryce chłopca widniał wpis „ ojciec nieznany’, a on sam był mulatem, co wiązało się z pogardliwym traktowaniem przez wielu białych duchownych. Nie pozwolono mu wstąpić w poczet braci, musiał zadowolić się posługą tercjarza zakonnego. Pokornego, oddanego pracy młodzieńca wreszcie doceniono. Znosił wszelkie niedogodności, czym wzbudził sympatię ojców zakonu.

Pozwolono mu złożyć śluby gdy skończył 24 lata. Jego atutami były nie tylko pokora, ale i niezwykła wręcz pobożność. W dzień pracował, w nocy adorował Najświętszy Sakrament. Bardzo często rozmyślał nad męczeńską śmiercią Jezusa, uważał, że wynagrodzić grzechy może tylko poprzez biczowanie się, to bowiem miało zbliżać go do cierpiącego Chrystusa.

Młody Dominikanin miał też pewne wyjątkowe talenty. Potrafił przepowiadać ludziom przyszłość i odczytywać ich myśli i zamiary. Niektóre źródła podają informację o jego rzekomej umiejętności bilokacji – pojawiania się w kilku miejscach jednocześnie. W klasztorze prowadził szpital, gdzie leczył nie tylko dominikanów, ale i ludność świecką, czym zyskał sympatię tłumów, szczególnie Indian i czarnoskórych niewolników.

Pomagał ludziom bez względu na ich stan społeczny i kolor skóry, założył sierociniec w Limie. Wspomina się o kilku cudownych wyleczeniach, jakich dokonał. O jego dobrym sercu świadczy też miłość do zwierząt. Marcin znany był z roztaczania opieki nad bezpańskimi psami i kotami, plotka głosi, że dokarmiał nawet myszy.

Święty Marcin zmarł w wieku 70 lat, pokonany przez śmiertelną chorobę. Został beatyfikowany przez papieża Grzegorza XVI w 1837 roku, a kanonizowany przez papieża Piusa XII w 1945 r., wtedy też uznano go za patrona wszystkich dzieł społecznych w Peru. W 1966 r. ogłoszono go patronem zgody na tle rasowym, edukacji państwowej i publicznej telewizji w Peru. Dniem jego pamiątki jest 3 listopada.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • ksiadz z Francji
    03.11.2009 11:17
    Nie zadenj "tolerancji" ale szacuku! Informuje katolicji portal, ze w Biblii nie ma slowa o tolernacji natomiast jest bardzo wiele o szacunku i milosci. To duzo wiecej niz tolerancja czyli najczesciejprzymykanie oczu na to co robia inni?. Szacune to odkrywnie dobra w drugim, mimo jego inniosci, a jednoczesnie odwaga cywilna jesli trzeba walczyc ze zlem.
    Chrzescijanie, przestanmy mowic o tolerancji, to termin z innej bajki, my gmosmy szacunek i milosc!
  • ibis
    29.09.2016 22:23
    Nie zgadza się informacja odnośnie kanonizacji Świetego. Inne źródła podaja, że Marcin de Porres kanonizowany został w 1962 r. przez papieża Jana XXIII.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3