PRZECZYTALIŚMY Wiara i pieniądze

Ludzie biznesu w Polsce zwykle wierzą w Boga. Kiedy jednak przychodzą do biura, nakazy i zakazy moralne towarzyszące religii zostawiają na wieszaku, wraz z okryciem wierzchnim. Porozmawiaj o tym na FORUM :.

• Czy biznesmen może być zbawiony? :.

Dekalog biznesu pisał ktoś inny


Filip Kowalik, współpraca: Marcin Krasoń

Ludzie biznesu w Polsce zwykle wierzą w Boga. Kiedy jednak przychodzą do biura, nakazy i zakazy moralne towarzyszące religii zostawiają na wieszaku, wraz z okryciem wierzchnim. W życiu zawodowym bliźni jest podwładnym, kontrahentem bądź dłużnikiem, którego niekiedy trzeba przycisnąć. Człowiekiem, który przystąpił do wspólnej gry o nazwie kapitalizm. Czy można pogodzić zasady etyczne wiary z biznesową skutecznością? Jak to zrobić? I czy w ogóle biznesmen może być zbawiony? Oto pytania, na które próbujemy odpowiedzieć.

Wraz z nastaniem narodowej żałoby po śmierci Papieża nie tylko na ulicach, ale również w biznesie nastał czas niecodziennego poruszenia. Brokerzy i dilerzy walutowi zawiesili handel, warszawska giełda ograniczyła aktywność, komornicy wstrzymali się z eksmisjami i egzekucją długów, a prezesi banków zwracali się do swoich pracowników per „przyjaciele” i proponowali im zadumę nad sobą i tym, co dobre. Wszystkie bieżące problemy zeszły na drugi plan. Ich miejsce zajęli Papież, bliźni i miłość.

Sceptyków nurtuje jednak problem, czy to tylko tych parę dni, czy coś z tego pozostanie na dłużej? Polska przecież nie od dziś jest krajem bardzo religijnym. Ale tylko nieliczni uważają, że nakazy i zakazy chrześcijańskiej moralności można z powodzeniem na co dzień stosować w biznesie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wytykana przez katolicką naukę społeczną i Jana Pawła II bezwzględna pogoń za zyskiem i praktyczny materializm niepodzielnie dominują w stosunkach społecznych na rynku.

Lista biznesowych grzechów jest długa: zatruwanie środowiska, zawłaszczanie majątku publicznego, hedonistyczna konsumpcja, łapówkarstwo, machlojki podatkowe, czarny PR, niedotrzymywanie umów itd. Niektóre z tych poczynań reguluje prawo, inne - jak wszechobecne w biznesie kłamstwo, zwane niekiedy elegancko blefem - są równie naturalne dla statystycznego biznesmena jak oddychanie. Menedżerowie tak emocjonalnie reagujący na śmierć Jana Pawła II - co widać było chociażby po liczbie zamówionych w gazetach nekrologów - nie mogą nie zdawać | sobie sprawy, że kochany i szanowany przez nich Papież, wypowiadając się na temat ich działalności zawodowej, największy nacisk kładł na podmiotowość człowieka. O tym, że te nauki z trudem docierały do polskich przedsiębiorstw, mogą zaświadczyć eksploatowani pracownicy hipermarketów czy innych firm, w których wymaga się pracy ponad siły, a piąci z opóźnieniem śmiesznie mało lub wcale. Liczą się korporacyjne wskaźniki - w Telekomunikacji Polskiej liczba linii telefonicznych na jednego zatrudnionego wciąż pozostaje niższa od średniej europejskiej, więc firma mimo miliardowych zysków zwalnia co roku kilka tysięcy osób. Swoje trzy grosze do masowych zwolnień dorzucił też w ubiegłym roku bank BPH - prezes banku zainkasował w tym czasie 3 min złotych. Trzeba wyjątkowej ekwilibrystyki, by udowodnić, że w polskiej wersji kapitalizmu Anno Domini 2005 praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy, i że praca ma dominować nad kapitałem (o co apelował Jan Paweł II).

Więcej na następnej stronie

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9