Po co właściwie jest celibat?

Po co właściwie jest celibat? Jaki jest jego sens? - pytają mniej lub bardziej wprost bohaterowie opowieści Marcina Wójcika.

Nakładem wydawnictwa Agora ukazała się książka Marcina Wójcika „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”. Składa się na nią wiele opowieści. Kleryków, księży, ludzi związanych z Kościołem. Książka – trzeba przyznać - do łatwych nie należy, a jej bohaterowie w olbrzymiej większości z celibatem czy – szerzej – własną seksualnością sobie nie radzą. Wyjątek właściwie jest jeden.

Po co właściwie jest celibat? Jaki jest jego sens? - pytają mniej lub bardziej wprost bohaterowie opowieści Marcina Wójcika. Z ich słów wynika, że zwyczajnie nie rozumieją, po co to wszystko. Wydaje się, że nie wie tego także sam autor książki. Co więcej: jego rozmówcy najwyraźniej nie mieli pojęcia jak sobie poradzić z własnym człowieczeństwem, które zawiera w sobie element „seksualność”.

Książka jest trudna. Zawstydzająca. Może być gorsząca. Nie mam jednak żadnych podstaw, by twierdzić że nieprawdziwa. Argument, że wokół siebie takich sytuacji nie widzę nie jest żadnym argumentem. Trudno też mieć pretensje o zgorszenie do kogoś, kto zło opisuje. Właściwym adresatem pretensji jest ten, kto zło popełnia.

Można natomiast zarzucać brak proporcji w opisie. Czytający odnosi wrażenie, że jest to pełny opis rzeczywistości kościelnej, a wyjątek jedynie potwierdza regułę. To oczywista nieprawda i nie zdziwię się, jeśli wiele osób potraktuje książkę jak rodzaj obelgi rzuconej wszystkim. Nawet jeśli przywołane są statystyki, które zjawisko ustawiają „liczbowo”. I nawet jeśli trudno od publikacji mówiącej o problemie wymagać, by dla równowagi opisywała sytuacje, w których problemu nie ma.

Obelg się nie słucha. Jeśli jednak ma z tego wyniknąć jakieś dobro, trzeba się przyjrzeć skuteczności formacji do celibatu i do kapłaństwa. W tym formacji ludzkiej. W wielu przypadkach ta formacja działa. Czasem, jak widać, jednak nie. Pytanie, dlaczego i jak tego uniknąć?

Tak, to prawda, żaden formator nie będzie w stanie niczego zrobić z problemem, o którym nie wie, bo zainteresowany o nim nie mówi. Nawet więcej: kłamie. Co można zrobić, by nie kłamał? Ewentualnie: jak takie sytuacje wychwycić przed święceniami, by przyrzeczenia nie składały osoby, które nie będą zdolne go dotrzymać? To przecież nie znaczy, że są gorsze. Może po prostu powinny wybrać inną drogę, albo decyzję odroczyć?

Nawet z zamieszczonych w książce opowieści wynika, że nie o celibat tak naprawdę chodzi, a o dojrzałość. Przede wszystkim ludzką...

Marcin Wójcik: „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”. Wydawnictwo Agora

***

Omówienie zagadnienia celibatu, jego sensu, historii w Kościele, argumentów za i przeciw jego utrzymywaniu przekracza z pewnością ramy tej recenzji. Zainteresowanym tematem polecam jednak kilka tekstów:

  1. Sarcedotalis caelibatus - encyklika papieża Pawła VI o celibacie kapłańskim, z 1967 r. Polski tekst można znaleźć TUTAJ.
  2. Artykuł ks. Michała Grochowiny: Zobowiązanie duchownych do celibatu według Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r. (szerokie omówienie aspektów historycznych i prawnych) na stronie KUL.
  3. Idę na księdza (o. Wacław Oszajca SJ)
  4. Ksiądz, czyli człowiek. Psycholog wobec terapii osób duchownych
«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9