Podręcznik dla klauna

Dokładnie 50 lat temu 40-letni prof. Ratzinger dawał w Tybindze cykl wykładów, które wydał w formie książki. Okazała się bestsellerem. Doczekała się 30 wydań i przekładów na 23 języki. W czym tkwi fenomen tego teologicznego dzieła?

Reklama

  Joseph Ratzinger, Opera omnia, t. IV, Wprowadzenie do chrześcijaństwa, Wyd KUL , Lublin 2017, s. 889
Właśnie ukazało się następne polskie wydanie „Wprowadzenia do chrześcijaństwa”, które znalazło się obok innych teksów w najnowszym, IV tomie „Opera omnia” Josepha Ratzingera. To dobra okazja, by raz jeszcze sięgnąć po książkę, która się nie starzeje. Papież senior we wstępie do obecnego wydania wyraża radość, że „Wprowadzenie” pomogło wielu ludziom wierzyć mimo „przerażających zmian świata”, do których doszło w ciągu ostatniego półwiecza. We wstępie do wydania koreańskiego autor wspomina, że impuls do powstania dzieła dała mu dyskusja z perskim studentem medycyny, który chciał się dowiedzieć, o co właściwie chodzi w wierze chrześcijańskiej. „Wobec tego pytania odczułem zaraz całą nędzę naszej zachodniej teologii” – pisze ­Ra­tzinger. Po co komu teologia, której uczona zawiłość nie pozwala na przekaz wiary tym, którzy chcą ją poznać? Chciał temu zaradzić.

Cyrk płonie

Dając cykl wykładów wprowadzających w chrześcijaństwo dla studentów wszystkich fakultetów uniwersytetu w Tybindze, młody, ale już uznany profesor teologii wyczuwał, jak sam wspomina, „ciche szemranie”. Rok później zamieniło się ono w gwałtowny protest, rewoltę studencką 1968 roku. Profesor Ratzinger zdawał sobie już wtedy sprawę z zagrożenia, które wielu ludzi Kościoła zlekceważyło. Dostrzegał, że Europa rozpoczęła właśnie wielkie „wyprowadzanie się” z chrześcijaństwa, ruszyła lawina sekularyzacji, która radykalnie zmieniła zachodnie społeczeństwa. Posoborowe wrzenie w Kościele zamiast powstrzymywać ów proces zniszczenia, paradoksalnie, sprzyjało mu. Wielu duszpasterzy akademickich i teologów soborowych stanęło ramię w ramię z rewoltą studencką ’68 roku. Ratzinger widział, że trzeba się temu przeciwstawić. Głosząc swoje „wprowadzenie do chrześcijaństwa”, miał świadomość, że mówi do tych, którzy mają wielką ochotę definitywnie „wyprowadzić się z chrześcijaństwa”. Swoją teologią walczył o ich wiarę.

Książka zaczyna się od anegdoty o klaunie i pożarze w cyrku. Otóż gdy w cyrku wybuchł ogień, klaun pobiegł do wsi prosić o pomoc w gaszeniu ognia, który mógł ławo się przenieść także do wsi. Mieszkańcy wzięli to za dobry chwyt reklamujący występy cyrkowe i nie potraktowali prośby poważnie. Spłonął cyrk i spłonęła także owa wieś. Co to ma wspólnego z teologią, z Bogiem? Otóż – jak pisze Ratzinger – ów błazen jest obrazem teologa. Nikt dziś nie bierze go na serio. „Cokolwiek by mówił – rola jego nadaje mu etykietę i w pewien sposób go klasyfikuje. Jakkolwiek się on zachowuje i jakkolwiek usiłuje ukazać powagę sytuacji, wie się zawsze z góry, że to jest tylko błazen. (…) W obrazie tym uchwycono bez wątpienia coś z trudnej rzeczywistości, w jakiej znajduje się teologia i teologiczne mówienie: jakaś przygniatająca niemożność przełamania szablonów myślenia i przemawiania oraz niemożność ukazania, że sprawy teologii są sprawami ważnymi dla życia ludzkiego”. Niemożność przekonania do wiary. Gdy po raz pierwszy czytałem tę książkę w seminarium, rozumiałem z niej może ze 20 proc., ale obraz klauna utkwił mi w głowie. Rozumiałem, że mówi do mnie ktoś, kto podejmuje także moje własne problemy.

Zastanawiam się, czy właśnie tu nie leży sekret powodzenia tej książki. Tu, to znaczy w tym, że autor tak realistycznie ocenia sytuację, w której znajduje się on sam i każdy głoszący dziś wiarę. Owej „niemożności” doświadcza każdy katecheta, rekolekcjonista czy spowiednik, ale także rodzic, który usiłuje przekazać dziecku prawdy wiary i reguły moralności. Ratzinger zwraca uwagę, że nie chodzi tu tylko o problem ludzi wierzących skonfrontowanych ze współczesną niewiarą. Także sami ludzie wierzący mają swoje zwątpienia, obszary niepewności. „Nikt nie może drugiemu wyłożyć na stół Boga i Jego Królestwa: także wierzący nie potrafi tego uczynić dla siebie” – pisze przyszły papież. I wyjaśnia, że wiara może istnieć przeciwko wątpieniu, ale czasem istnieje także przez wątpienie i w formie wątpienia.

Aggiornamento i teologia wyzwolenia

Wróćmy na moment do teologa – klauna i jego dramatu. Skoro nikt nie traktuje go poważnie, może wystarczy zmyć szminkę, porzucić śmieszne stroje, założyć krawat i próbować bardziej po świecku głosić Ewangelię? „Czy wystarczy duchowa zmiana ubrania, by ludzie przybiegali z radością i pomagali gasić ogień, który jak twierdzi teolog, płonie i nam wszystkim zagraża?” – pyta ­Ra­tzinger, czyniąc aluzję do soborowego aggiornamento. Dodajmy, aluzję wyraźnie krytyczną. Dziś widzimy to wyraźniej niż 50 lat temu, że soborowe hasło „uwspółcześnienia” chrześcijaństwa okazało się dwuznaczne, przyniosło wiele tragicznych konsekwencji. Przyjęte bezkrytycznie przez wielu pasterzy Kościoła doprowadziło w minionym półwieczu nie tylko do sekularyzacji form głoszenia wiary, ale także do sekularyzacji samej wiary. Widać to może najmocniej w nurcie teologii wyzwolenia, która w jakimś sensie była dzieckiem 1968 roku. Rozwinęła się najbardziej w Ameryce Łacińskiej, bo tam ze względu na skandaliczne nierówności społeczne znalazła podatny grunt. Był to jednak swoisty melanż marksizmu i Ewangelii wypracowany przez zachodnich teologów i wyeksportowany do Ameryki Południowej. Była to teologia, która odsunęła Boga na dalszy plan w imię naprawy świata przez działalność polityczną i gospodarczą. Jezus, owszem, nadal istniał, ale już nie jako Chrystus (Bóg i Zbawiciel), ale jako ucieleśnienie wszystkich cierpiących i uciśnionych oraz jako ich głos wzywający do przełomu, do wielkiej zmiany, w gruncie rzeczy do rewolucji.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9