Zaczęło się od Huty

Tak zaczęła się jego przygoda ze światem pracy. Zupełnie niespodziewanie, po studentach i medykach, wszedł w świat robotników. Fragment książki Mileny Kindziuk "Cuda księdza Jerzego" publikujemy za zgodą wydawnictwa Znak.

Reklama

Po przybyciu do parafii św. Stanisława Kostki nowy ksiądz zamieszkał na plebanii, w małym pokoju na parterze. Kiedy jednak okazało się, że za księdzem Jerzym przyszli na Żoliborz studenci z kościoła akademickiego św. Anny, pokój stał się za mały na potrzeby nowego rezydenta. Proboszcz Teofil Bogucki wygospodarował mu więc dwa pokoje na pierwszym piętrze. Ich okna wychodziły na główne wejście do świątyni. Nikt wtedy nie przypuszczał, że po latach będzie z nich widok prosto na grób księdza Jerzego.

Milena Kindziuk: "Cuda ks. Jerzego"   www.znak.com.pl Milena Kindziuk: "Cuda ks. Jerzego" Dni zaczęły upływać księdzu Popiełuszce jeszcze szybciej niż dotąd. Coraz wyraźniej było widać, że nie miał zamiaru oszczędzać sił, a zalecany przez lekarzy odpoczynek był jedynie złudzeniem. Mimo że nikt go nie nakłaniał, by prowadził - jak w św. Annie - regularne konwersatoria dla studentów, robił to systematycznie. Wrażliwość na ludzi prowadziła go do bezgranicznego poświęcania im swego czasu i sił. Już wtedy z tego słynął.

Ksiądz Jerzy sprawił, że studenci bardzo szybko zaznaczyli swoją obecność w parafii św. Stanisława Kostki. Tłumnie uczestniczyli już w czerwcowej procesji Bożego Ciała. Ich charakterystyczne studenckie czapki i białe koszule odznaczały się w tłumie, gdy podążali ulicami Żoliborza za Najświętszym Sakramentem. Ksiądz Popiełuszko wprowadził też stałą Mszę Świętą przeznaczoną specjalnie dla studentów - w każdą drugą niedzielę miesiąca. I on, oczywiście, głosił na niej kazania.  - Umiał łączyć ludzi z różnych środowisk i zawodów, a to sprawiało, że nie gubił po drodze ludzi, a hermetyczne dotąd środowiska zaczynały się dzięki niemu przenikać, lepiej poznawać - mówią przyjaciele księdza.

Mimo że ksiądz Popiełuszko był rezydentem, a więc nie musiał mieć w parafii stałych zajęć, pomagał innym kapłanom przy odprawianiu Mszy. Zarówno w niedziele, jak w dni powszednie. Także spowiadał, wyznaczał sobie regularne dyżury w konfesjonale. W pierwsze piątki miesiąca zaś odwiedzał chorych, by udzielić im Komunii. Wciąż także pozostawał odpowiedzialny w stolicy za duszpasterstwo średniego personelu medycznego. A z tym również wiązały się kolejne obowiązki. To wszystko sprawiało, że nie miał czasu dla siebie.

Gdy nastał sierpień 1980 roku, Polskę ogarnęła fala protestów społecznych. Strajk ogłosiła też Huta Warszawa. I wtedy właśnie zrodziło się zapotrzebowanie na niedzielną Mszę Świętą dla strajkujących. Dziesięciotysięczna rzesza robotników wysłała w tej sprawie pięcioosobową delegację do prymasa Wyszyńskiego. Hutnicy zjawili się u niego niespodziewanie, w niedzielny poranek 31 sierpnia. Prośbę przedstawili księdzu Bronisławowi Piaseckiemu, kapelanowi Prymasa, który otworzył im drzwi w rezydencji przy ulicy Miodowej. Poprosił, by zaczekali, a sam udał się na górę do Prymasa. Kardynał Wyszyński zaś powiedział wtedy do kapelana: „To poszukaj im księdza”. Taką odpowiedź przyniósł hutnikom ksiądz Piasecki. Następnie ubrał się i udał się na poszukiwania. Wsiadł do samochodu i nie wiadomo dlaczego, skierował się w stronę Huty. Gdy przejeżdżał obok placu Wilsona - wtedy Komuny Paryskiej - zobaczył wieżę kościoła św. Stanisława Kostki. Skręcił. Zatrzymał się przed świątynią. Kończyła się w niej akurat Msza Święta. Poszedł do zakrystii. I w tym momencie wszedł tam ksiądz Popiełuszko, który właśnie skończył spowiadać.

 - Może pojedzie ksiądz do Huty, odprawić robotnikom Mszę Świętą? - zapytał go ksiądz Piasecki.  - Bardzo chętnie, tylko zdejmę komżę i stułę - odparł cicho ksiądz Jerzy, zerkając na stojącego obok proboszcza. Ale gdy ujrzał aprobatę w jego oczach, czym prędzej zaczął się szykować do wyjścia. I tak zaczęła się jego przygoda ze światem pracy. Zupełnie niespodziewanie, po studentach i medykach, wszedł w świat robotników.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7