Co powiedział kardynał, co napisała GW

"Gazeta Wyborcza" dokonała nadinterpretacji słów kard. Dziwisza, co z kolei wywołało "niepotrzebne zamieszanie i burzę" – ocenia rzecznik prasowy archidiecezji krakowskiej ks. Robert Nęcek. Chodzi o wczorajsze wypowiedzi metropolity krakowskiego nt. prezydenta elekta.

Reklama

'Na skutek medialnych nieścisłości, które wywołały zamęt wokół słów kardynała Stanisława Dziwisza rzekomo wypowiedzianych na Wawelu i przed Bazyliką Mariacką w uroczystość Bożego Ciała pragnę zauważyć

- pisze w oświadczeniu ks. Nęcek - że pełne słowa metropolity krakowskiego dotyczące prezydenta elekta brzmiały następująco:

1. Na rozpoczęcie liturgii w Katedrze Wawelskiej – „Cieszymy się, że jest wraz z nami prezydent elekt, dla którego prosimy od Boga o pomoc w spełnieniu wszystkiego, o czym marzy społeczeństwo. Niech to marzenie stanie się rzeczywistością”.

2. Na zakończenie uroczystości przez Bazyliką Mariacką przy czwartym ołtarzu: „Nie tylko, że wypada mi podziękować, ale czynię to z całego serca. Za obecność Rodziców i Pana Prezydenta elekta. Kraków jest Jego miastem”.

Jak więc w tym kontekście rozumieć słowa „Gazety Wyborczej”, w której napisano, że Metropolita Krakowski powiedział <„liczę, że od sierpnia w Polsce będzie lepiej” – zwrócił się wczoraj podczas uroczystości Bożego Ciała kard. Dziwisz do prezydenta elekta Andrzeja Dudy”>. Czy nie jest to przesadna nadinterpretacja słów krakowskiego biskupa, która wywołała niepotrzebne zamieszanie i burzę?'- pyta retorycznie rzecznik prasowy archidiecezji krakowskiej.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Eugeniusz_Pomorze_
    05.06.2015 20:36
    Gazeta Wyborcza, to gazeta... antysemicka! W kampanii wyborczej to ta gazeta zachowała się po faszystowsku pisząc o żydowskim pochodzeniu ojca żony Andrzeja Dudy...

    Fuj Gazeto na Wybory dla czerwonych i brunatnych kandydatów...!
  • max
    05.06.2015 22:56
    Z Żoną Andrzeja Dudy to jest prawda ma pochodzenie Żydowskie jej dziadek jest Żydem GW nie skłamała. Co do słów kard. Dziwisza mijają się z tak wielkim świętem katolickim jakie jest Boże Ciało kard. Dziwisz powinien głosić lekcję katolicyzmu czym dla nas Katolików jest tak ważne święto. Dzieci były więc ich mało interesowały poglądy kard. Dziwisza na temat Dudy czy in vitro. Ja nie cierpię jak w tak ważne święto księża zabierają głos o in vitro czy innych sprawach nie związanych z Bożym Ciałem.
  • AmsDam
    06.06.2015 09:29
    "Najlepiej" by było, gdyby ks. kardynał Dziwisz wysłał manuskrypt homilii przed wygłoszeniem do "zrecenzowania" na Czerską. Skąd my to znamy?

    Za komuny "recenzowano" artykuły, książki itp. w Warszawie na Mysiej, albo je dopuszczając do publikacji, albo nie. Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk dbał o to, żeby komunistycznej ideologii nikt nie podważał, ani "wiodącej roli" PZPRu. Cięte języki nazywały to cenzurą.

    Po 1989 ludzie z Czerskiej dalej "recenzowali" dbając o ciągłość całego procesu. A ponieważ nie mogli i nie mogą tego robić przed publikacją, uderzają w autorów po publikacji, jeśli coś nie odpowiada głoszonej przez nich ideologii lub podważają władzę partii, które wspierają. Negatywna opinia z Czerskiej powodowała natychmiastową utratę dobrego imienia, ostracyzm w środowisku, a często i utratę pracy. I nie było żadnego prawa do obrony. Tekst w wiadomym organie prasowym był dowodem ostatecznym i niepodważalnym, a zarazem wyrokiem, od którego nie było instancji odwoławczej - poza samym organem, ma się rozumieć.

    Trochę się jednak w tej sprawie zmieniło. Kiedyś autorzy panicznie się bali Czerskiej. Dzisiaj takiego panicznego strachu już nie ma, i jakby ludzie mniej są skorzy do szykanowania na podstawie donosów prasowych wiadomego organu prasowego, no chyba, że chodzi o funkcjonariuszy PO lub Ruchu Palikota. W Gdańsku np. po donosie tego organu, Wojewoda rozważa zwolnienie dyrektorki szkoły, bo nie chciała zwolnić z pracy matki Marysi Kołakowskiej po donosie wspomnianego organu:

    http://m.niezalezna.pl/67746-tylko-u-nas-zwolnia-dyrektorke-bo-nie-chciala-wyrzucic-anny-kolakowskiej

    Dla tych co nie pamiętają, Marysia Kołakowska zaprotestowała przeciwko bluźnierczej sztuce Golgota Picnic i za to była szykanowana.
  • Ben
    08.06.2015 13:31
    Kto zdrowy na umyśle czyta tę gadzinówkę Aarona Szechtera .
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9