Jaki jest plan na twoje życie?

O odkrywaniu powołania, Bożych planach i szukaniu swojego miejsca w życiu z ks. Pawłem Bartoszewskim, prefektem lubelskiego seminarium, rozmawia Agnieszka Gieroba.

Reklama

Agnieszka Gieroba: Lubelskie seminarium organizuje kongres powołaniowy. Co to takiego?

Ks. Paweł Bartoszewski: To okazja do zastanowienia się nad tym, czym jest powołanie. I nie myślę tu tylko o powołaniu kapłańskim, ale o odkrywaniu różnych Bożych planów dla swojego życia. Jeden może być powołany do kapłaństwa, inny do małżeństwa, jeszcze inny do jakiejś wspólnoty czy zgromadzenia. Najważniejsze jest to, by rozpoznać, jakie jest moje powołanie. Dlatego w ciągu trzech dni kongresu będziemy dzielić się doświadczeniem różnego rodzaju powołań. Rozpoznanie powołania najlepiej zacząć od modlitwy, dlatego każdego dnia zaplanowaliśmy godzinę adoracji Najświętszego Sakramentu. Zaplanowaliśmy także koncerty ewangelizacyjne, które, jeśli pogoda pozwoli, odbędą się w ogrodach seminarium, do tej pory zamkniętych dla osób z zewnątrz. Będzie to więc także okazja do poznania samego seminarium. Na kongres zapraszamy zarówno tych, którzy już odkryli swoje powołania, jak i tych, którzy muszą je dopiero odczytać.

Jak zabrać się do odkrywania własnego powołania?

Każde powołanie rodzi się w sercu konkretnego człowieka i jest to powołanie do konkretnej rzeczy. Rodzi się też w bardzo konkretnej rzeczywistości, czyli w rodzinie. Dobrze więc umieć się zatrzymać i odczytać to, co nas otacza i co mówi do nas Chrystus. Warto także rozmawiać z innymi. W kontekście powołania kapłańskiego zapraszam podczas kongresu do rozmów z klerykami, którzy będą do dyspozycji. Zawsze można przyjść także na rozmowę do seminarium. Warto wcześniej się umówić, wysyłając e-mail (dostępny na stronie internetowej seminarium), ale jeśli ktoś przechodząc obok pomyśli, że chciałby porozmawiać, zawsze może wejść i któryś z wychowawców z pewnością się nim zajmie.

To nie pierwsza inicjatywa powołaniowa organizowana przez lubelskie seminarium. Czy widać już owoce wcześniejszych działań?

Różne, nazwijmy to, akcje powołaniowe nie są organizowane dla statystyk, choć często jesteśmy o nie pytani. Uważam, że liczba powołań nie zależy od naszych działań. Moim zdaniem nie ma kryzysu powołań, ale jest kryzys człowieka, który boi się pójść za głosem powołania.

Wpływają na to różne czynniki zewnętrzne i to na nie nasza inicjatywa powołaniowa może mieć wpływ. Kongres pokaże młodym, że nie są sami ze swoimi lękami, wahaniami, wątpliwościami, że inni są w podobnej sytuacji. To zaś może ułatwić stanięcie w prawdzie i odczytanie swoich pragnień.

Jak wypada lubelskie seminarium na tle innych w Polsce?

Ziemia lubelska jest płodna w powołania. Liczba tych, którzy chcą być kapłanami, stawia nas gdzieś w pierwszej piątce w Polsce. Obecnie w seminarium mamy 98 kleryków. Nie jest to tak wielu jak 15 czy 20 lat temu, gdy ich liczba sięgała czasami 200, ale nie jest to mało. Pan Bóg dobrze wie, ilu powołać. Oczywiście nie zwalnia to nas z modlitwy w intencji powołań. Dlatego też w naszej diecezji realizowany jest powołaniowy szlak modlitwy, który obejmuje wszystkie parafie. Co dzień inna parafia w sposób szczególny modli się w intencji seminarium i powołań. W tym czasie wspólnota seminaryjna obejmuje modlitwą tę parafię i prosi o kapłanów spośród jej mieszkańców.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9