Nowenna nie do odparcia

Ta modlitwa różańcowa jest dla zdesperowanych. Wszyscy inni odpadną, zanim dojdą do połowy. Pomimo tego nowenna pompejańska przeżywa w Polsce renesans.

Reklama

Ktokolwiek pragnie otrzymać łaski, niech odmówi na moją cześć trzy nowenny, odmawiając piętnaście tajemnic Różańca, a potem niech odmówi znowu trzy nowenny dziękczynne – to obietnica samej Matki Bożej, przekazana w 1884 roku Fortunatinie Agrelli. Ta ciężko chora, 21-letnia mieszkanka Neapolu modliła się o uzdrowienie do Matki Bożej z Pompejów, której kult propagował Bartolo Longo, nawrócony satanista, w 1980 roku ogłoszony przez Jana Pawła II błogosławionym. Po cudownym uzdrowieniu Fortunatiny Agrelli, która odmawiała nowennę zgodnie ze wskazówkami Matki Bożej, udzielonymi jej w objawieniach, Bartolo Longo obok kultu obrazu zaczął szerzyć także tę formę modlitwy różańcowej.

Moja córeczka widzi

Ci, którzy odmawiają Nowennę Pompejańską, mówią, że jest nie do odparcia. Dowodów na to jest bez liku – opisanych na portalach, w książkach, periodykach. – Przez tę nowennę dzieją się wielkie cuda. Na naszym portalu mamy zarejestrowanych 750 świadectw cudów i łask, a codziennie otrzymujemy po kilka nowych – mówi Agnieszka Woś, która z mężem Markiem prowadzi wydawnictwo i portal rosemaria.pl. Ich wydawnictwo też jest rodzajem cudu otrzymanego za wstawiennictwem bł. Bartolo Longo. Oboje bez pracy i oszczędności, za resztę pieniędzy, trzy lata temu wydali jego książkę „Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach”, której sprzedaż stała się kołem zamachowym wydawnictwa, od półtora roku wydającego także kwartalnik „Królowa Różańca Świętego”. – Najwięcej cudów i łask dotyczy znalezienia pracy, nawrócenia oraz uzdrowień z choroby – wymienia Agnieszka Woś. Uzdrowienia czasem są bardzo spektakularne, jak np. w przypadku córeczki pani Marii, o której lekarze w 5. tygodniu życia powiedzieli, że jest niewidoma i widzieć nie będzie, co najwyżej „odróżni dzień od nocy, to wszystko”. Maria opisuje na portalu pompejanska.rosemaria.pl, że szukając w internecie pomocy, znalazła informację o nowennie i zaczęła ją odmawiać. „Dziś mogę powiedzieć, że zdarzył się cud. Moja córeczka widzi! Ostatnio byliśmy u lekarza w Warszawie, który stwierdził, że widzi i będzie widzieć, tylko może mieć problemy z ostrością widzenia, ale wszystko można wyćwiczyć”.

Wanda ze Stargardu Gdańskiego opisuje, że chora na raka piersi, po chemioterapii, która nie przyniosła rezultatu, wyzdrowiała w trakcie odmawiania drugiej nowenny. Aneta: „Nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się w jednej z najlepszych klinik w Polsce. Poddałam się też operacji. Lekarz nie dawał mi żadnych szans na naturalne poczęcie. Wtedy zaczęłam nowennę. Po dwóch miesiącach zaszłam w ciążę. Swoje dziecko zawdzięczam Matce Bożej”. – Nie miałem pracy i mimo podejmowanego wysiłku moja sytuacja była beznadziejna, nie rokowała żadnych perspektyw, a mam rodzinę i kredyty – mówi Andrzej z Warszawy. – Usłyszałem o nowennie i pomyślałem, że spróbuję, podejmę ten trud, choć obawiałem się bardzo, bo nie jestem systematyczny. W połowie części dziękczynnej moja prośba została wysłuchana – dostałem możliwość współpracy, która się rozwija i jest bardzo rokująca na przyszłość. Jestem przekonany o dobroczynnym działaniu tej modlitwy. Skończyłem właśnie odmawiać drugą nowennę.

Dla zdeterminowanych

Nowenna Pompejańska to nie jest ani „inny”, ani „lepszy” Różaniec. Jest natomiast bardziej wymagający. Trzeba totalnego zaangażowania odmawiającego w sensie psychicznym i fizycznym. – Nowenna Pompejańska wymaga wytrwałości i wytrzymałości, dlatego jest niezwykle skuteczna – mówi Agnieszka Woś. – W nowennie wymienia się tylko jedną konkretną intencję, podczas gdy w Żywym Różańcu jest ich kilka. Modlitwa w jednej, prywatnej intencji mobilizuje do wytrwałości – tłumaczy ks. Jan Glapiak, moderator Żywego Różańca w archidiecezji poznańskiej i asystent kościelny kwartalnika „Królowa Różańca Świętego”. Nowenna Pompejańska trwa 54 dni. 27 dni odmawiana jest część błagalna i 27 dni jej część dziękczynna. Każdego dnia odmawia się trzy części Różańca – radosną, bolesną i chwalebną. Można odmawiać także część światła, ale nie jest to konieczne, gdyż – jak wiadomo – jest ona późniejsza, została wprowadzona przez Jana Pawła II. Po każdej części Różańca odmawiana jest specjalna modlitwa, inna w części błagalnej, inna w dziękczynnej nowenny. Aby ją odmówić, potrzeba około półtorej godziny dziennie. Wielu nie wytrzymuje, przerywa odmawianie i zaczyna od nowa, często po wielekroć. Wielu na forach dzieli się wątpliwościami, czy modlitwa chaotyczna, bez skupienia, czasem w biegu między pracą a domem albo podczas wykonywania obowiązków domowych jest skuteczna i Bogu miła. Kilka dni temu abp Józef Michalik, odpowiadając na podobne wątpliwości członków róż Żywego Różańca w archidiecezji przemyskiej, mówił: „Modlitwa odmawiana z roztargnieniem i rozproszeniami nie jest bezowocna”. Niektórzy są z kolei rozczarowani, że łaski nie przychodzą od razu, jak pewna kobieta, znana moderatorom portalu, która długo modliła się nowenną w intencji małżeństwa syna. Po trzech latach małżonkowie, którzy byli już po rozwodzie, do siebie wrócili. Beata: „Ukończyłam nowennę dopiero przy 4. próbie. Naprawdę wszystkim polecam. Zmienia nie tylko sferę, o którą prosisz, ale zmienia i ciebie. Widzę wiele pozytywnych zmian w moim życiu. Pogłębia się relacja z Bogiem i ludźmi, trudniej o grzech. Człowiek jest mocniejszy”. – Przez tę modlitwę Matka Boża porządkuje życie. Ustawia właściwą hierarchię wartości, w której najważniejsza jest modlitwa – mówi Agnieszka Woś. – Możesz zawalić dziesiątki innych rzeczy: nie obejrzysz telewizji, nie spotkasz się ze znajomym, nie pójdziesz do kina, ale odmówisz Różaniec – dodaje.

Renesans nowenny

Nowenna Pompejańska przeżywa w Polsce renesans. Świadczą o tym portale i fora internetowe, książki, kwartalnik, który sprzedaje się w 4500 egzemplarzach. Coraz częściej zdarza się, że polskie wycieczki w Pompejach proszą o dołączenie do programu wizyty w sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej. Mało kto wie, że kult Matki Bożej z Pompejów, Jej obrazy i nowenna znane były na ziemiach polskich przed I wojną światową. W 1906 roku w Polsce ukazała się książka Bartolo Longo „Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach”. Jej obraz musiał być popularny, skoro w serialowych „Chłopach”, według powieści Władysława Reymonta, wisi w chałupie Boryny. Starsi ludzie, z pamięcią sięgającą czasów sprzed II wojny światowej, wspominają kapliczki z wizerunkami MB Pompejańskiej. Ale wojna, a potem czas PRL, gdy kontakty z Włochami, jak ze wszystkimi krajami Zachodu, były mocno utrudnione, spowodowały, że ten kult zamarł. Jego odrodzenie jest w dużej mierze dziełem o. prof. Stanisława M. Kałdona, dominikanina, kierownika Katedry Historii Kaznodziejstwa UKSW. – W charyzmacie zakonu dominikanów leży rozszerzanie Różańca, dlatego zależało mi, aby na gruncie polskim wznowić Nowennę Pompejańską – tłumaczy o. Kałdon. Zapewne nie bez znaczenia było to, że na obrazie Matki Bożej Pompejańskiej są dwie postacie bliskie dominikanom: św. Dominik, założyciel zakonu, i św. Katarzyna ze Sieny, dominikańska tercjarka. – Byłem w sanktuarium w Pompejach, zbierałem tam materiały, modliłem się na grobie bł. Bartolo Longo – opowiada o. Kałdon o tym, jak niemal 20 lat temu przygotowywał się do szerzenia nowenny w Polsce. Jedną z książeczek o. Kałdona z modlitwami do Matki Bożej z Pompejów przeczytał w 2002 roku Tadeusz Kopeć z Apostolstwa Dobrej Śmierci z Cieszyna. Był tak przejęty jej treścią, że sfinansował druk ulotek z informacjami o nowennie. I tak się zaczęło. – W tym samym roku rozpoczęło się krzewienie Nowenny Pompejańskiej poprzez Apostolstwo Dobrej Śmierci diecezji bielsko-żywieckiej – opowiada Lidia Wajdzik z Apostolstwa Dobrej Śmierci oraz z Różańcowego Ruchu Pompejańskiego. – Od 2008 roku 2. dnia każdego miesiąca w sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce odprawiane jest nabożeństwo pompejańskie, które kończy Msza św. w intencji kanonizacji Jana Pawła II i bł. Bartolo Longo. Odprawiamy także nabożeństwa 20 sobót różańcowych oraz Świętą Noc Modlitwy. Parafia Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie, na której terenie leży Kaplicówka, jest polskim centrum Nowenny Pompejańskiej. W sierpniu w Zachełmiu w Karkonoszach nastąpiło odsłonięcie kapliczki poświęconej Matce Bożej Pompejańskiej, co jest jeszcze jednym dowodem na to, że ten kult się rozwija.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    21.08.2017 16:37
    Nowenna Pompejańska jest modlitwą naprawdę skuteczną. Matka Boża wysłuchała moich próśb i doprowadziła do uwolnienia mojego syna z uzależnienia od narkotyków. Jestem Jej za to bardzo wdzięczna, bo bez Jej pomocy i wstawiennictwa u Boga na pewno mój syn nie wyszedlby o własnych siłach z tego strasznego nałogu. Polecam gorąco tę Nowennę wszystkim matkom, które pragną prosić Matkę Najświętszej o pomoc w ratowaniu dziecka uzaleznionego od narkotyków. Ja tę beznadziejną sprawę oddałam Maryi i nie zawiodłam się. Totus Tuus, Maryjo.
  • Anka
    28.09.2017 12:02
    3 razy odmówiłam nowennę pompejańską. Za pierwszym razem czułam się potrzebna Maryji, jakbym Jej pomagała. Miałam też oczywiście własną intencję, która nie mogłam w to uwierzyć, spełniła się zanim skończyłam część dziękczynna różańca. :) później modlilam się 2 raz o pracę, która pozwoli mi się realizować. Znalazlam pracę, ale nie była to ta. Mam nadzieję, że ta prośba spełni się w przyszłości. Trzecią nowennę skończyłam przed kilkoma dniami. I czekam z wytęsknieniem na ten cud. Polecam tę modlitwę wszystkim, bo warto, bo wycisza, daje ukojenie i nadzieję.
  • Wojtek
    17.10.2017 19:10
    Wierzę, że to dzięki wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny wyproszonemu przez moją żonę w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej nasz syn urodził się zdrowy, mimo złych wyników badań w okresie ciąży. Dzięki Ci Maryjo!
  • Anna
    13.11.2017 22:13
    Ja jestem w trakcie 4 nowenny. Nie powiem, jest trudno, nawet bardzo ale kto powiedział, że Jezus, gdy szedł na Golgote miał lekko? A o swiadectwach trudno mówić, może moje intencje nie były miłe Bogu, ale nie ustaję, idę dalej i dalej proszę, bo przecież ,,proście a otrzymacie". Niespełniona intencja uczy pokory. Tyle pracy włożyć w nowennę i nic, to może proś inaczej, tak jak się Bogu podoba. Muszę się jeszcze dużo modlić o to aby umieć modlić się skutecznie. Modlitwa jest jak chleb, raz jest dobry, raz jest niedopieczony czy przypalony, ale bez niego nie ma dnia. Módlmy się o siebie i za siebie wzajemnie. Pozdrawiam Anna.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3