Chrześcijanie w obronie wolności

Abp Müller: W demokracji nie istnieje prawo do zwalczania innych religii i światopoglądów.

Reklama

Krzysztof Tomasik (KAI): Od lat Ksiądz Arcybiskup chętnie przyjeżdża do Polski. Skąd taka sympatia do naszego kraju i Kościoła?

Abp Gerhard Ludwig Müller*: Kraj to ludzie. Przede wszystkim poznaje się ludzi, potem przychodzą liczne wizyty. Jeśli ktoś jest inteligentnym, wykształconym człowiekiem to poznaje też historię kraju. Naturalnie jeśli jest się katolikiem i przybywa z Niemiec to droga do Polski nie jest daleka.

Należy Ksiądz Arcybiskup do bliskich współpracowników Benedykta XVI, a jeszcze wcześniej ks. prof. Josepha Ratzingera. Teraz po ustąpieniu papieża spotykacie się często?

Ojciec Święty Benedykt XVI ustąpił z urzędu ze względu na stan zdrowia. Przebywał w Castel Gandolfo a teraz ma nowe mieszkanie w Watykanie. Na ile pozwoli mu zdrowie zobaczymy kogo będzie mógł przyjmować i z kim się spotykać. Mnie bardzo interesuje to, że Benedykt XVI teraz więcej zajmuje się swoim dorobkiem, troszczy się o swoją „Opera Omnia”, gdyż jestem wydawcą jego dzieł. Jak na razie rzadko się z nim spotykam. Utrzymujemy przede wszystkim kontakty listowne.

Jaką ponadczasową spuściznę pozostawi po sobie papież Ratzinger? Jakie są główne nurty myślowe w dziele Josepha Ratzingera?

Jako papież ofiarował nam wielkie encykliki: "Deus caritas est", "Spe salvi", "Caritas in veritate". Są to ważne przesłania, w których papież na nowo postawił w centrum pytanie o Boga. I to jest jego wielka zasługa, wsparcie dla całej ludzkości. W obliczu wielu zadań można stracić centralną i właściwą orientację. Dlatego papież próbuje odpowiedzieć na pytania: dlaczego w ogóle jesteśmy na ziemi i mamy odkrywać Boga, Bogu służyć i dzięki temu iść do nieba. Jak w perspektywie wiecznego zbawienia powinniśmy wypełniać swoje zadania jako ludzie wierzący, w rodzinie, w szkole, miejscu pracy, w naszych wspólnotach, państwach, wspólnocie międzynarodowej. Głoszenie orędzia Kościoła w duchu odpowiedzialności za dobro wspólne jest służbą ludzi świeckich na rzecz świata. Jako wyznawcy Chrystusa przekazujemy także "Sens" pochodzący od Boga, Logos - Słowo Boże, które nami kieruje, słowo prawdy i miłości, dzięki której został stworzony człowiek i znajduje w Nim spełnienie.

W czym widzi Ksiądz Arcybiskup podobieństwa i różnice w pontyfikacie Benedykta XVI i Franciszka?

Są to dwie osobowości, dwóch papieży, ale jedna nauka wiary, nadziei, miłości i Kościoła. Różnice między obu papieżami sprowadzają się do odmiennych osobowości, historii życia, zdolności, charakteru itp. To są osobiste cechy charakteru każdego z wezwanych do sprawowania Urzędu Piotrowego. Można spotkać w mediach opinie i oceny, że Benedykt XVI jest przede wszystkim naukowcem, profesorem teologii, nauczycielem wiary podczas gdy Franciszek jest proboszczem i pasterzem. Oceny te są znacznym uproszczeniem. Nie wolno przecież zapominać, że Benedykt XVI jest nie tylko naukowcem, ale też jest pasterzem tak jak Franciszek jest także nauczycielem wiary i pasterzem.

Ksiądz Arcybiskup dobrze zna Kościół w Ameryce Łacińskiej. Pochodzący z Argentyny Papież Franciszek mówi o opcji na rzecz ubogich. Czy nie jest to propozycja autentycznie katolickiej teologii wyzwolenia?

Teologia wyzwolenia jest nie tylko pewnym nurtem teologicznym. W jej kontekście musimy mówić o miłości Boga do człowieka z czego wynikają praktyczne konsekwencje. Przypomnijmy, że komuniści cały czas zwodzili ludzi obietnicami budowy raju na ziemi a z drugiej strony wyzyskiwali ich jak niewolników. W końcu oddali władzę. Obecnie nie potrzebujemy komunizmu, aby mówić o wolności. Od trzech tysięcy lat, począwszy od Starego Testamentu, mówimy o wolności człowieka i jego godności, czego nie uwzględniał Karol Marks. My chrześcijanie od wieków jesteśmy protagonistami wolności, uwolnienia człowieka z niegodnych jego osoby warunków społecznych. O odpowiedzialności chrześcijan za świat mówi "Gaudium et spes" - "Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym" II Soboru Watykańskiego. W swoim pierwszym liście św. Jan Apostoł pisze: "Jeśliby ktoś mówił: "Miłuję Boga", a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi." Nie można rozdzielić miłości Boga i człowieka. Dla nas jest to jedność, odnosząca się do czasu i wieczności, która wyznacza nasze perspektywy na przyszłość. Opcja na rzecz ubogich jest przesłaniem Biblii. Chrystus przychodzi, aby głosić Bożą Łaskę, głosi Dobrą Nowinę ubogim materialnie i duchowo, potrzebującym i poszukującym. Słowo Boże wszystko przemienia, nie w zło, jak to robili komuniści, lecz w dobro, jak to czynią chrześcijanie.

Czego Kongregacja Nauki Wiary powinna najbardziej strzec w obecnych czasach?

Zadanie strzeżenia depozytu wiary nie jest tylko zadaniem Kongregacji, ale całego Kościoła. Wszyscy chrześcijanie muszą strzec przyjętej wiary i Objawienia. Konkretnie, nasza Kongregacja wspiera zadania jakie ma do wypełnienia Ojciec Święty. Chrystus powiedział Piotrowi i tym samym wszystkim papieżom: „Umacniaj braci w wierze”, to znaczy wspieraj i umacniaj cały Kościół, biskupów, kapłanów, wszystkich wiernych. Mamy tak umacniać i odnawiać wiarę, aby poszerzać Kościół, być dobrymi pasterzami. Jako Kongregacja wspieramy Ojca Świętego, w głoszeniu wiary m. in. poprzez studia teologiczne, działania podejmowane przez Międzynarodową Komisję Teologiczną, Papieską Komisję Biblijną. Podejmujemy nie tylko pozytywne działania, ale musimy zajmować się także negatywnymi zjawiskami, aby ograniczyć to, co jest przyczyną cierpień Kościoła. Używamy przy tym takich środków, które przyczynią się do sprowadzenia błądzących na drogę Ewangelii.

Jakimi obecnie najważniejszymi sprawami zajmuje się Kongregacja?

Dam jeden przykład. W 2000 r. Roku Wielkiego Jubileuszu została ogłoszona deklaracja "Dominus Jesus", w której napisano, że Jezus jest Panem i jedynym pośrednikiem między Bogiem i ludźmi, gdyż jest Synem Boga, który stał się człowiekiem. Nie jest On jakimś założycielem religii, lecz samym Bogiem między nami, Emanuelem. Dlatego podkreślanie wyjątkowości Jezusa jest bardzo ważne, szczególnie w krajach o niezbyt długiej tradycji katolickiej, gdzie większość społeczeństwa wyznaje inną religię np. w Indiach. Tam chrześcijanie mają trudności i pytają, będąc mniejszością, jak mają wyglądać w ramach uniwersalnej misji głoszenia Chrystusa relacje z hinduizmem, buddyzmem i innymi miejscowymi religiami. Nie chodzi o teoretyczne rozważania, lecz o pytanie, jak mają wyglądać ich relacje z konkretnymi ludźmi wyznającymi inną religię. Tutaj musimy powiedzieć zgodnie z katolicką nauką wiary, że Bóg w Jezusie Chrystusie zbawił wszystkich ludzi i prowadzi wszystkich do zbawienia, do poznania Prawdy, która jest nam dana w Chrystusie. Dlatego uważamy, że wszyscy ludzie są na drodze do Chrystusa. Poszukiwanie zbawienia i prawdy wiąże wszystkich ludzi. Przyjęliśmy przesłanie Chrystusa, nie jako wymyśloną przez nas prawdę, lecz przyjęliśmy Prawdę Bożą, jako prości ludzie, którą mamy głosić innym. Każdy może ją przyjąć w wolności wiary i powiedzieć "tak". Jeśli przyjmie wiarę może przyjąć chrzest, wieczne życie i być członkiem Chrystusowego Ciała – Kościoła.

Jakie są szanse na porozumienie z lefebrystowskim Bractwem Kapłańskim św. Piusa X?

Nasza Kongregacja na zlecenie Ojca Świętego opracowała Preambułę Dogmatyczną, której podpisanie byłoby warunkiem pełnej jedności lefebrystów ze Stolicą Apostolską. Obecnie Bractwo Kapłańskie św. Piusa X jest od Kościoła katolickiego oddzielone, suspendowani są jego biskupi i księża, którzy nielegalnie zostali wyświęceni. Niestety nie chcą uznać prymatu papieża w pełnym wymiarze oraz nie chcą uznać nauczania II Soboru Watykańskiego. Dlatego pozostają poza wspólnotą Kościoła katolickiego. Nadal jest między nami wiele nieporozumień, ale jeśli je tylko przezwyciężymy, jeśli tylko będzie taka wola ze strony Bractwa, to nic nie stoi na przeszkodzie do pełnej jedności z Kościołem. Podobne przypadki mieliśmy w historii ze wspólnotami, które uważały się za "nieskazitelnych" i dystansowały się wobec Kościoła: katarów, montanistów, donatystów, czy jansenistów i inni. Św. Cyprian z Kartaginy powiedział, że największym złem jest oddzielenie się od Kościoła. Jego zdaniem nie ma większego zła, gdyż jest to oddzielenie się od Mistycznego Ciała Chrystusa. Ze swej strony nie widzimy żadnych powodów, aby ktoś oddalał się od Kościoła. Mam nadzieję, że Bractwo, jego księża i zwierzchnicy uznają swoją odpowiedzialność przed Bogiem i uznają lojalność wobec papieża jako następcy św. Piotra, namiestnika Jezusa Chrystusa na ziemi a nie wobec swego założyciela abp Marcela Lefebvre’a. Zasadą Kościoła katolickiego są słowa św. Ambrożego: "Ubi Petrus ibi Ecclesia" - "Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół". Jeśli ktoś tego nie zaakceptuje to znajduje się na fałszywej drodze.

Mówiliśmy już o coraz częstszych przypadkach skoordynowanej kampanii dyskredytacji Kościoła katolickiego. Jak katolik może skutecznie bronić się przed tymi atakami?

Jesteśmy w Polsce, demokratycznym kraju. Demokracja oznacza respektowanie inaczej myślących i w jej ramach nie istnieje żadne prawo, aby zwalczać inne religie czy światopoglądy. Nikt nie może też być przez państwo zmuszany do czegoś, co jest niezgodne z jego sumieniem, przekonaniami i wolnością religijną. Nie ma też żadnego zasadniczego prawa na podstawie którego można kogoś dyskredytować z powodu jego wiary. Dlatego antykatolicka kampania na świecie, również w Polsce, jest powrotem do totalitarnego sposobu myślenia, charakteryzującego się brakiem szacunku dla człowieka. Tym bardziej tu, w Polsce wiemy, co wyrządził ateistyczny narodowy socjalizm i komunizm. Powinniśmy się bronić przed następstwami kopiowania myślenia wrogiego wobec Kościoła i człowieka. Nikt w demokratycznym państwie nie ma prawa poprzez kłamstwa i oszczerstwa dyskredytować Kościoła katolickiego.

Co Kościół w Polsce już wnosi, a co powinien jeszcze zrobić dla misji Kościoła powszechnego?

Kościół katolicki jest gwarantem kościelnej i narodowej jedności Polaków. Polska w ciągu wieków wycierpiała wiele podziałów. U podstaw tożsamości Polski jako narodu leży chrześcijaństwo i katolicyzm. Jest to kraj o wielkim potencjale duchowym, z wielką dojrzałą kulturą katolicką. Jest ważnym ogniwem wielkiej wspólnoty Kościoła powszechnego. Mam tu przede wszystkim na myśli Jana Pawła II największego Polaka i najwybitniejszego papieża XX w. Kontynuowanie tej drogi jest misją Kościoła w Polsce.

* Abp Gerhard Ludwig Müller jest prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • katolik
    03.06.2013 17:28
    Napisz to: nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki:
    Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak Krzyża na niebie, a z otworów gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym. (Dz 83)
    Ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych, ostrzegam ludzi przed posoborowym Kościołem fałszywych nauczycieli. Kto nie boi się prawdy może skorzystać.
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
  • Savonarola
    03.06.2013 17:56
    Roznie ta WOLNOSC rozumial Kosciol rzymski na przestrzeni wiekow,stad grzechy swietej inkwizycji i stosy na ktorych zabijano przedstawicieli innych religii,lub wyznan chrzescijanskich (heretykow).W dzisiejszych czasach, w krajach o katolickiej dominacji narzuca sie calemu spoleczenstwu wartosci,z ktorymi nie wszyscy musza sie zgadzac.Pol biedy jezeli sa to zalecenia koscielne,z ktorymi nawet katolicy nie musza sie zgadzac i ich przestrzegac;gorzej jesli Kosciol naciska na panstwo i zalecenia Kosciola staja sie prawem obowiazujacym caly narod.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6